Historia przyszłości Polski

Wstęp – wzrost temp. o 0,75o C. 

Od około 100 lat Ziemia się ociepla, obecny poziom ocieplenia to trzy czwarte stopnia Celsjusza. Polska już doświadczyła poważnych klęsk, ale mimo to wciąż istnieje wielu sceptyków globalnego ocieplenia jak prezenter TVN Meteo Tomasz Wasilewski.

Lipiec 1997 – olbrzymia powódź nazwana „powodzią tysiąclecia” pustoszy region Dolnego Śląska. Szkody są ogromne. 

Z pamiętników Tomasza Zubilewicza zanim został prezenterem pogody

To była najgorsza katastrofa w Polsce, nikt nie przewidział ogromu zniszczeń, nikt też w Polsce nie wiedział co jest przyczyną. Wszyscy wiedzieli, że na południe kraju nadciągnął ogromny niż. Nikt jednak nie zdawał sobie sprawy, że to przez globalne ocieplenie, i że taka powódź wydarzy się w przyszłości, w XXI wieku. Być może to sprawiło, że zostałem prezenterem pogody i zacząłem prowadzić też programy o ekologii, o energii słonecznej. Ale czy to wystarczy? 

2004 – pierwsze w historii tornado o sile F4 niszczy jedną z wsi niedaleko Strzelc Opolskich.

Styczeń 2007 – orkan Cyryl uderza w zachodnią Polskę z mocą huraganu, 6 ofiar śmiertelnych.

Lato 2011 meteorolodzy TVN zapowiadają zimną jesień. Tomasz Wasilewski stwierdza, że klimat nam się ochładza, a globalnego ocieplenie to biznes mający na celu rozwój przemysłu energii odnawialnych.

Jesień 2011 – susze w połączeniu z dość wysokimi temperaturami niemal do grudnia dają się we znaki wielu rolnikom w Polsce. Potem następuje pierwsza w latach 10. XXI w łagodna zima. Dopiero druga jej połowa staje się surowa.

Kwiecień 2012 – po zimnej Wielkanocy następuje kilkudniowy okres upałów. 

A przyszłość?

Wzrost temperatury o 1oC

Początek lat dwudziestych XXI w. Ilość dwutlenku węgla przekroczyła już 400 ppm. Strefy klimatyczne z wolna przesuwają się na północ, a w okresie letnim Ocean Arktyczny jest już niemal wolny od stałej pokrywy lodowej. W Polsce klimat zaczyna odchylać się od norm jakie obowiązywały w XX wieku. Mimo to wciąż są tacy ludzie jak T. Wasilewski uważający, że globalne ocieplenie to mit. 

Maj 2021 – temperatury osiągnęły 34oC na południu Polski. Zimna Zośka, która normalnie występowała w okolicy 15 maja, w tym roku wystąpiła pod koniec kwietnia. Wg synoptyków upały mają trwać do końca lipca. Tomasz Wasilewski dla Faktów TVN tłumaczy: Globalne ocieplenie to wymysł naukowców, których opłacają wielkie firmy produkujące farmy wiatrowe. Pogoda w naszym kraju jest zmienna, to nie wina zmian klimatu, lecz zwyczajne anomalia. TVN Fakty.

Fala ciepła objęła Polskę, temperatury nawet w nocy sięgają 15oC. Klimatolodzy z NOAA nie wróżą nic dobrego, to może się źle skończyć dla Polski, która ponad dwadzieścia lat temu ucierpiała w wyniku wielkiej powodzi. CNN.

Lipiec 2021 – ogromny i ciężki niż znad Morza Śródziemnego przesunął się na południowo-zachodnią Polsce. Meteorolodzy przewidywali, że deszcze będą duże. Ale kiedy nadeszły ulewy, nie mogli uwierzyć temu co się stało. Miliardy litrów wody spadły na Dolny Śląsk i zalały wiele wsi. Do tego jeszcze wylała Odra. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Wrocław został całkowicie zalany. Piękny stadion, który służył nam na Euro w 2012 także ucierpiał, bo fala powodziowa także i tam dotarła.

To największa tragedia jaką przeżywa nasz kraj. Takiej powodzi nie zanotowano na Dolnym Śląsku jeszcze nigdy. Pamiętana wciąż powódź z 1997 nie może równać się z tym, co ma miejsce teraz. Cały Wrocław jest kompletnie zalany, a poziom wody w niektórych miejscach sięga nawet 6 m. Fala powodziowa była tak wielka, że uszkodzeniom uległ stadion, na którym niespełna 10 lat temu odbywały się mistrzostwa Euro. Wg służb kryzysowych, usunięcie szkód może zająć rok, o ile dopisze pogoda. O ile, bo wg wyników badań naukowców IPCC, pogoda w naszym kraju ma być coraz bardziej kapryśna. To wynik zmian klimatu. Choć wciąż wielu uważa, że to tylko anomalia… Oby, bo następna taka klęska może poważnie zaszkodzić naszemu krajowi. Dariusz Prosiecki: Fakty

Usuwanie szkód trwało do jesieni, a odbudowa domów do następnego lata. Na szczęście zima okazała się bardzo łagodna. Temperatury na Dolnym Śląsku sięgały 7oC. Nie było przymrozków. To pomogło nam dość szybko odbudować zniszczenia, pomogła na nie tylko Unia Europejska, ale też sucha i ciepła jesień. 

Styczeń 2024 – Temperatura na Ziemi wzrosła już o 1,2oC i rośnie bardzo szybko, co przeraża klimatologów na całym świecie. Europa, głównie Niemcy, Wielka Brytania i kraje Skandynawskie podjęły działania mające na celu zmniejszenie emisji CO2. Niestety to za mało. A kolejny kryzys w strefie Euro, który tym razem najmocniej dotknął Francję, tylko pogorszył sprawę.

Orkan Thor zaatakował zachodnią Europę, w tym Polskę. Wiatr w zachodniej Polsce wiał z mocą huraganu. Zniszczeniu uległy tysiące hektarów lasów na Pomorzu Zachodnim. Tysiące rodzin straciło dach nad głową. Nikt nie był przygotowany na taką pogodę. Wiatr wytworzył 4 metrowe fale na Bałtyku, co doprowadziło do osunięcia się klifu i zniszczenia resztek kościoła w Trzęsaczu. 

Tej nocy wiatr dosłownie wył, i wyrywał drzewa z korzeniami. Zniszczenia są na całym Pomorzu. Ale to nie koniec koszmaru. Wielu ludzi nie ma dachu nad głową, a Polska wciąż z bólem pamięta katastrofalną powódź z 2021 roku. Problem jest poważny, bo tak jak trzy lata temu, tak i teraz rząd musi wydać setki milionów złotych na pomoc i usuwanie szkód – Marcin Szewczak : Wiadomości.

Wzrost temperatury o 2oC

Luty 2047 – tegoroczny poziom lodu zimą w Arktyce jest już tak mały, że w tym regionie pozostanie już tylko lód w postaci samych gór lodowych i kry. To może mieć poważne konsekwencje dla całego świata, a przynajmniej dla półkuli północnej. Poziom CO2 wynosi teraz 512 ppm, zaś światowe emisje CO2 cały czas rosną pomimo apeli klimatologów. Najgorzej jest Chinach i innych krajach szybko rozwijających się. Jedynie w Europie podejmowane są próby sukcesywnego zmniejszania emisji dwutlenku węgla. Klimatolodzy alarmują, że może być już za późno na zatrzymanie niebezpiecznych zmian klimatu.

Kolejna niezwykle łagodna zima w Polsce. Ogrzewająca się Arktyka powoduje, że masy powietrza, które z niej płyną nie są już tak zimne jak jeszcze 30 lat temu. Dawno już zapomniano o rekordach mrozu w tym okresie i nie ma szans aby miały one miejsce kiedyś w przyszłości.

Marzec 2050 – Pierwsze w historii tak wczesne kwitnienie roślin krzewiastych. Temperatury sięgnęły 17oC i utrzymują się tak już od tygodnia. Przyroda zupełnie zwariowała. To co się stało w tym roku jest niezwykłe, wystarczyło kilka ciepłych dni, by zaczęły pojawiać się kwiatostany i pylenie. To także wynik ciepłej zimy, prawie w ogóle pozbawionej mrozów i przede wszystkim zmian klimatu – wyjaśnia Tomasz Zubilewicz dla Faktów TVN.

Sierpień 2053 – lipcowa fala upałów dała się mocno we znaki polskim rolnikom, temperatury nawet nad morzem przekraczały 30oC. W głębi lądu było gorąco, do 37oC. Na szczęście w porę przyszły opady, co jakimś cudem uratowało zboża, choć i tak plony będą niższe. 

NOAA zapowiada wyjątkowo ciepłą i deszczową jesień niemal w całej Europie. 

Październik 2053 – pierwsza w historii Polski seria jesiennych burz, odpowiadająca intensywności letnich burz z XX w. Pogoda jest teraz taka jak w czasie starego, dobrego, polskiego lata. 22oC i co kilka dni padają deszcze. Prognozy na najbliższe dwa tygodnie przewidują jedynie lekkie ochłodzenie do 17oC, a przecież będziemy wtedy obchodzić Wszystkich Świętych. Karolina Dobrowolska, TVP.

Zima 2055 – poziom CO2 584 ppm i wciąż rośnie. Ludzkość powoli ogranicza emisję dwutlenku węgla, ale kraje takie jak Rosja podejmują się wydobywania ropy z dna Oceanu Arktycznego. Inżynierowie z Kanady opracowani dobrą i w miarę tanią technologię pozyskiwania paliwa z piasków roponośnych. Środowisko ekologów jest przerażone. Niestety prawa pieniądza jakie rządzą światem, zwyciężyły nad zdrowym rozsądkiem.

Chyba już za późno, mamy 2,1oC i przekroczyliśmy pewną granicę. Dotyczy to także nas, mamy zimę, ale co to za dziwna zima, bez śniegu i mrozu. Są tylko przymrozki. W górach śnieg leży, ale nie jest go zbyt dużo. Sezon narciarski wygląda dość słabo. Nie zanosi się na ochłodzenie. Mamy pierwszy raz w historii sytuację, gdzie masy arktyczne są tylko masami arktycznymi z nazwy. W rzeczywistości pompują do na rześkie i mokre powietrze, które daje opady mokrego śniegu i deszczu ze śniegiem. Wygląda na to, że nigdy nie będziemy mieli już zimy – IMiGW.

Zima 2056 – potężny orkan Loki uderza w północną część Europy w tym Polskę. Zniszczenia są ogromne. Straty sięgają 200 mln zł. W tym roku poważnemu zniszczeniu uległy lasy w rejonie Szczecina i Bory Tucholskie. To może dodatkowo wpłynąć na klimat w Polsce. Miną dziesięciolecia, zanim lasy się odrodzą. Tyle czasu świat już nie ma. - TVP Wiadomości.

2056 – Od 2010 roku poziom wód światowego oceanu wzrósł aż o 35 cm. To doskonale widać nad naszym morzem, które zalało znaczną część polskiego wybrzeża, a plaże po prostu znikają. Sytuację pogorszyły zimowe wichury, a szczególnie orkan Loki. Wiatry wraz z wysokimi falami i podnoszącym się poziomem Bałtyku zniszczyły wiele klifów. Jeszcze gorzej jest na Żuławach, gdzie Bałtyk zaczął wdzierać się w głąb lądu – Paweł Płuska, Fakty.

Klimatolodzy prognozują, że wody Morza Bałtyckiego do końca tego wieku zaleją Żuławy, Gdańsk i Półwysep Helski. Elbląg i Malbork staną się miastami portowymi, a morze latem będzie osiągać temperaturę 26oC. – IMiGW.

Sierpień 2060 – Seria tornad o sile od F0 do F3 niszczy kilkadziesiąt wsi w województwach: łódzkim, mazowieckim i lubelskim. Zniszczona zostaje część Łodzi.

Potężne tornado wczoraj wieczorem przetoczyło się centrum Łodzi, obracają w ruinę m.in. zabytkowe kamienice, i budynki fabryczne. Wg meteorologów trąba miała siłę F4 w skali Fujity.14 osób zginęło, a straty sięgają ponad 200 mln złotych. To pokazuje jak niebezpieczny jest żywioł, cała ulica Piotrkowska jest kompletnie zrujnowana. Najgorsze jednak jest to, że tornado, to, bo to było prawdziwe tornado, może wrócić. Nie ulega wątpliwości, że przyczyną jest ocieplanie się klimatu. – Marcin Szewczak, Wiadomości

2065 – Potworne upały w krajach śródziemnomorskich zmuszają wielu ludzi do ucieczki na północ, w tym do Polski. 

W tym roku azyl uzyskało 200 tysięcy obywateli Włoch i niemal milion Hiszpanów. Uchodźcy tłumaczą, że w ich krajach życie jest już tak trudne, że jedynym wyjściem była ucieczka. Większość z tych ludzi to osoby starsze, ale są wśród nich i całej rodziny z dziećmi. Upały w tym roku w samym tylko Rzymie osiągnęły 41oC i mogą potrwać jeszcze dwa tygodnie. – Marcin Szewczak, Wiadomości.

Wzrost temperatury o 3oC

Luty 2073 – temperatury utrzymują się na poziomie 12-14oC, a przecież wciąż trwać powinna zima – niestety tak było pół wieku temu. W tym roku śnieg był tylko w górach, powyżej 1500 m.n.p.m. Sezon narciarski został już zamknięty. Prognozy mówią o nagłym ociepleniu. Poziom CO2 przekroczył już 700 ppm. Emisje w Europie sporadycznie się obniżyły, ale niestety inne krajem wciąż emitują dwutlenek węgla.

Kwiecień 2076 – najcieplejsza wiosna od setek lat. Temperatury w całym kraju utrzymują się na poziomie 23-25oC i nic nie wskazuje na to by miało być chłodniej. Musimy stwierdzić, mamy globalne ocieplenie. Agnieszka Cegielska dla TVN 24 - Klimat zmienił się na dobre, czego dowodem jest ciepła zima i gorąca wiosna. Na szczęście opady występują w miarę regularnie, choć nie wiadomo jak będzie latem, ale na pewno nie obędzie się bez trzy-czterotygodniowej suszy i temperatur sięgają 34oC. Pocieszeniem dla nas jest to, że prawdopodobieństwo wystąpienia genueńskich powodzi, które kilkakrotnie niszczyły Wrocław jest już niewielkie, ponieważ nad Morzem Śródziemnym od kilku lat panuje zwrotnikowy klimat…. Właśnie otrzymaliśmy informację z Rosji o zwiększonej emisji metanu, który zaczął się uwalniać z syberyjskiej tundry. Grzegorz Kajdanowicz TVN24

2077 – wody morza Bałtyckiego coraz bardziej zalewają nisko położone tereny Żuław Wiślanych. W poważnym niebezpieczeństwie jest także Gdańsk, gdzie woda przy silnym wietrze wlewa się na ulice gdańskiej starówki. Poziom oceanów od początku wieku zwiększył się o 95 cm, co jest spowodowane topnieniem lodowców Antarktydy Zachodniej i Grenlandii.

Jeszcze w tym miejscu kilkanaście lat temu nie było mowy, o tym, że woda miałaby się wlewać na ulicę, gdzie mieście się słynny Dom Artusa i posąg Neptuna. Klimatolodzy z NASA poinformowali, że w tej dekadzie poziom wód na świecie podniósł się o 12 cm. Władze Gdańskie i konserwator miejskich zabytków nie bardzo wiedzą co mają zrobić. Pojawiły się pomysły, by podnieść betonowe barierki, które chronią przechodniów przed upadkiem do rzeki. Ale czy to wystarczy i na jak długo, to nie wiadomo. Klimatolodzy uważają, że do końca tego wieku poziom wód podniesie się jeszcze o ca najmniej pół metra. Marzanna Zieliska, Fakty

Lipiec 2079 – fala upałów mocno daje się we znaki mieszkańcom wschodniej części Polski. Temperatury osiągnęły rekordowy poziom 43oC, zaś zimy w tym roku nie było w ogóle. Zamiast tego Polska doświadczyła czegoś podobnego do jesieni czy przedwiośnia.

2080 – wiele gatunków drzew liściastych i świerków we wschodniej i południowo-wschodniej Polsce wysycha z powodu zbyt suchych lat. Susze trwają od czerwca do końca września, opady deszczu są sporadyczne.

Dolny Śląsk, jeszcze 30 lat temu był nawiedzany przez potężne powodzie, teraz jest wolny od tych klęsk. Niże genueńskie nie mogą się tworzyć nad Morzem Śródziemnym, ponieważ klimat jest tam zbyt suchy. 

Już od roku w Dolnośląskich wsiach uprawia się pomarańcze i sadzi sorgo. Mrozy i zimna Zośka już nie występują, to stało się historią. Ilość CO2 w atmosferze przekroczyła już 760 ppm. Dla Polaków, przynajmniej tu na zachodzie to na razie dobrze. Powstały nowe uprawy, wprowadzono nowoczesne metody nawadniania. Podobnie jest też na Pomorzu Zachodnim, gdzie bujnie rozwijają się zboża, które można zbierać już na początku lipca. – Wadlew. Marzanna Zielińska, Fakty.

Lato 2090 – największa w historii susza we wschodniej i południowej Polsce. Deszcze nie padają od dwóch miesięcy, a temperatury w Lublinie osiągnęły rekordowe 43oC. Pustynia Błędowska rozrasta się w niepokojącym tempie – komunikat IMiGW.

Lato 2093 – rekord temperatury wód Zatoki Gdańskiej – 27oC pod koniec lipca. Klimatolog IMiGW wyjaśnia: Bałtyk będący płytkim i śródlądowym akwenem morskim bardzo szybko będzie się nagrzewał, szybciej niż głębokie Morze Śródziemne. Na początku XXII w. temperatura wody w Zatoce Gdańskiej może sięgnąć nawet 30oC. Trudno ocenić, jaki to będzie miało wpływ na klimat krajów nadbałtyckich. Ale mało prawdopodobne jest, by nad Bałtykiem wytworzyły się huragany – jest na to zbyt mały.

Zima 2099 – Sudety wolne od śniegu. Już na zawsze. 

Przesuwanie się stref klimatycznych na północ i ocieplanie Arktyki sprawiło, że zimne masy powietrza nie docierają już do naszego kraju jak kilkadziesiąt lat temu. Obecnie na Oceanie Arktycznym nie ma już lodu, panuje tam wieczne „lato” To oznacza brak takich mas powietrza jakie znała historia Polski i Europy, po prostu atmosfera jest tam już zbyt ciepła. – Marcin Szewczak, Wiadomości.

2103 – Europa przeżywa największa falę migracji od czasów wędrówki ludów z V wieku n.e. We Francji udział ludności muzułmańskiej przekroczył 50%. W Polce udział wszystkich imigrantów jest stosunkowo niski, ale i tak wynosi łącznie 20%. W tym roku liczba cudzoziemców z Afryki i Azji jest już tak duża, że niektórzy politycy z parlamentu UE głoszą, że manifest A.B. Breivika z początku wieku należało potraktować poważnie... przed parlamentem jest Anna Czerwińska – Kilku polityków, nawet jeden z lewicowej partii uważa, że to co głosił A.B. Breivik było ostrzeżeniem. I niestety tu w Brukseli nawet komisarz UE stwierdził, że, Breivik nie mylił się co do przyszłości Europy. Głośno było na początku tego wieku o jego zbrodni, ale w ogóle nie mówiono wiele o jego poglądach, tylko je krytykowano. Teraz, kiedy Europa przeżywa od kilkunastu lat prawdziwe oblężenie imigrantów, jest raczej za późno, by proces ten odkręcić. Uchodźców jest zbyt dużo, ironią jest ten właśnie rok wspominany przez Breivika. Unia poważnie zastanawia się nad całkowitym zamknięciem swoich zewnętrznych granic. Anna Czerwińska, Fakty.

2104 – UE podjęła decyzję o zamknięciu wszystkich granic. Pakt z Schengen został rozwiązany. Tworzone są specjalne getta-dzielnice dla imigrantów. Część imigrantów opuszcza Polskę ze względu na brak możliwości podjęcia pracy i wrogie nastawienie miejscowej ludności.

Pod koniec 2104 roku władze Polski podjęły decyzję o natychmiastowym usunięciu wszystkich imigrantów nieposiadających wykształcenia i nieznających języka polskiego lub angielskiego. Prezes Rady Ministrów w porozumieniu z prezydentem wydał decyzję o zmianie prawa imigracyjnego w związku z poważnym zagrożeniem dla Polski. – TVN 24.

Wzrost temperatury o 4o

2110 – świat ocieplił się już o 4oC, takie napływają informacje z IPCC i NOAA. Światowe emisje CO2 od roku 2000 wzrosły ponad trzykrotnie, koncentracja tego gazu w atmosferze wynosi 1060 ppm i szybko rośnie, także w wyniku działania dodatnich sprzężeń zwrotnych. Sytuacja w wielu krajach jest tragiczna, co odbija się na gospodarce i powoduje niepokoje społeczne, widoczne szczególnie wyraźnie w krajach Trzeciego Świata. W Polsce panuje jako taki spokój, choć ludzi frustrują wysokie ceny żywności i paliw. Polacy jednak od dawna przyzwyczajeni są do niskiego poziomu życia, dlatego w miarę dobrze znoszą obecną sytuację. Polska gospodarka ledwo zipie, ale Polacy powtarzają : Bywało i gorzej, i za Stalina, i wojen tatarskich i za Krzyżaków – życie się toczy dalej.

Jest już za późno, tak twierdzą naukowcy z IPCC. Nasze emisje co prawda się obniżyły i to znacząco, ale wg badań klimatologów jest już za późno. Takie działanie należało podjąć w pierwszej połowie tego wieku, a nie w drugiej. Klimatolodzy prognozują, że Ziemia sama będzie teraz emitować dwutlenek węgla i metan, gdyż uruchomione zostały procesy przyczyniające się do tych emisji CO2 i NH4 W wyniku ocieplania się terenów Syberii i północnej Kanady do atmosfery dostaje się ogromna ilość gazów cieplarnianych. Podobnie jest w strefie równikowej, gdzie gwałtowne susze i pożary lasów tropikalnych spowodowały znaczną emisję CO2 do atmosfery. Skutki odczuwamy już dziś. Paweł Płuska, Fakty.

Zima 2112 – niesłychanie wysokie temperatury w całej Polsce i brak śniegu w górach. Temperatury sięgają 16-17oC na Dolnym Śląsku i 10-12oC na Mazurach. Arleta Unton-Pyziołek dla TVN24 wyjaśnia: Temperatury jakie panują od dwóch miesięcy i to jaką mieliśmy jesień sprawiły, że wegetacja w Polsce trwa cały rok. Co prawda drzewa zrzucają liście pod koniec listopada, ale pąki pojawiają się już w lutym. W tym roku już na początku będziemy mieli bujną zieleń w całym kraju, ale na wschodzie kraju wiele drzew jest uschniętych (prowadzący Poranek 24). Tak, ponieważ jest to spowodowane suszą jaka nawiedza wschodnią i południowo-wschodnią Polskę od kilkunastu już lat. Dlatego większość drzew tam obumarła. Jedynie sosny w pełni wegetują, bo są odporne na suchy klimat. – Arleta Unton-Pyziołek: TVN Meteo


Wiosna 2112 – najcieplejsza wiosna w Polce od „tysięcy lat, takiego ciepła nie pamiętają najstarsi królowie i władcy i zapewne ludzkość” Temperatury w marcu wyniosły 20oC, a w kwietniu mamy lato ze średnią temperaturą nad morzem 24oC i 30oC.

Z pamiętników Omeny Mensah

Tej wiosny mieliśmy upał na południu i gwałtowne burze na zachodzie. Pojawiły się także tornada. Inżynieria budowlana poszła daleko do przodu i nowe domy są odporne na trąby o mocy do F4. Maj był gorący, suchy na wschodzie i średnio wilgotny na zachodzie. W całym kraju temperatura sięgała 30 kresek. Dawne porzekadła związane z kalendarzowymi świętymi już dawno się nie sprawdzają. Górale znani z przewidywania pogodą tylko wzruszają ramionami. Żyjemy w innym kraju. Kraju nękanym przez susze, gdzie ludzie są sfrustrowani z powodu bardzo drogiej żywność. Latem to już była przesada. Każdy kto lubi upały, przeklął lipiec i sierpień, gdzie temperatura na Lubelszczyźnie sięgnęła 45oC. Susza trwała miesiąc na zachodzie i trzy na wschodzie. Pozostaje nam pocieszać się, że globalne zmiany klimatu nie dają się tak mocno we znaki w naszym kraju, są miejsca gdzie jest gorzej. Gospodarka, mocno poturbowana, jakoś funkcjonuje. Myślę, że jakoś damy radę, przynajmniej na razie…

2114 – rząd podjął decyzję o wykarczowaniu 10 tys. km2 lasów w rejonie Szczecina pod uprawy. Tak źle nigdy nie było, ekolodzy protestują. W całej Polsce trwają demonstracje rolników i ekologów, doszło do ostrych starć. Fakty, Grzegorz Kajdanowicz.

Ekolodzy nie godzą się na wykarczowanie Puszczy Goleniowskiej pod uprawy, bo może to oznaczać katastrofę klimatyczną. - Tak samo było w Brazylii ponad 50 lat temu, a teraz mają tam Sahel – tłumaczy jeden z przedstawicieli Greenpeace. Ale rząd nie ma wyjścia, jeśli chcemy mieć jedzenie musimy coś poświęcić. Wschód nie nadaje się już do rolnictwa jest tam zbyt sucho. Można uprawiać jedynie rośliny afrykańskie, a do nich większość Polaków nie chce się przyzwyczaić. Marcin Szewczak: Wiadomości.

Lato 2115 – fala upałów wykańcza wschodnią Polskę, w Warszawie padł dziś rekord – 49oC. Na polecenie Ministerstwa Rolnictwa wykarczowane zostały lasy rosnące w województwie zachodniopomorskim. Plan zakładał wykarczowanie lasów o powierzchni 10 tys. km2 pod tereny rolnicze. Trwają przygotowania do rozpoczęcia uprawy roślin na Nizinie Szczecińskiej, to uspokoiło rolników i zwykłych ludzi. Ekolodzy są jednak oburzeni, ale ich zdanie tu się nie liczy. Polsce groziłby głód, gdyby nie podjęto takich działań. Następne lata pokażą, czy areał pól będzie wystarczający. Ponadto mamy dobrą wiadomość, większość imigrantów została już deportowana. Zostali tylko ci co chcą się uczyć i pracować. Dariusz Prosiecki, Fakty

Koniec 2115 – Władze UE są zaniepokojone z powodu twardej polityki Polski w sprawie uchodźców klimatycznych z Afryki i Azji. Po dwóch miesiącach rozmów UE widząc poważne następstwa w krajach takich ja Francja i Wielka Brytania, zdecydowała się podpisać ustawę, na mocy której w każdym kraju udział imigrantów może wynieść tylko 20%. Tymczasem w Polsce trwa kolejne ciepła zima. Na święta Bożego Narodzenia w wielu lasach urosły grzyby. Krzewy puszczają pąki. W Polsce zaprzestano organizowaniu zimowych dyscyplin sportowych.

Luty 2116 – Unia Afrykańska grozi wojną Europie. Jednak kończy się to tylko na słowach. Granice UE są zamknięte i pilnie strzeżone. W Polsce panuje względny spokój.

2120 – temperatura na Ziemi wzrosła już o 4,3oC, co nie wróży nic dobrego, a oceany są już mocno zakwaszone z powodu pochłaniania ogromnych ilości CO2. W strefie tropikalnej rozgrzane prawie do 40oC oceany zaczęły już wchodzić w proces anoksji – odtleniania. 

Lato 2125 – przez upały i susze mieszkańcy Podkarpacia, Lubelskiego i Małopolskiego przenoszą się na północ Polski. Tak potężne upały i susza sprawiły, że w miastach zostało średnio 10-20% ludzi, a wsie kompletnie opustoszały. Rząd wprowadził szeroko zakrojony projekt pozyskiwania wód podziemnych, a także odsalania wody z Morza Bałtyckiego przy wykorzystaniu energii termojądrowej. Marcin Szewczak, Wiadomości.

Obszar zalany

Obszar zalanych terenów Polski w świecie cieplejszym od 4oC.

Od 2130 – Bałtyk pochłania polskie wybrzeże. Żuławy są całkowicie zalane, część Gdańska znalazła się pod wodą, zaś z Mierzei Helskiej została jedynie niewielka wysepka, która także wkrótce znajdzie się pod wodą. Poziom oceanów w wyniku coraz szybszego topnienia lodowców Grenlandii i częściowe stopienia się nadbrzeżnych lodowców Półwyspu Antarktycznego i części Zachodniej Antarktydy; wzrósł już o 2 metry. Poziom CO2 wynosi 1200 ppm. Klimatolodzy z IPCC są przerażeni: Jest gorzej niż myśleliśmy, katastrofalne ocieplanie ziemskiej atmosfery i oceany znacznie przyspieszyło w ostatnich lata, co jest związane z coraz słabszymi mechanizmami pochłania tego gazu, przez naszą planetę.

Utrata Gdańska to wielki cios dla Polski. Wszelkie sposoby zapobiegnięcia temu nie zdały egzaminu. Szwecja, Dania i Niemcy planowały jeszcze pod koniec ubiegłego wieku zbudować specjalny system tam łączących duńskie wyspy i wybrzeże Norwegii w pobliżu Oslo. Niestety ogromne koszty przerosły możliwości całej Unii, która musi wydawać miliardy euro na pozyskiwanie wody i żywności oraz wzmacnianie i pilnowanie swojego terytorium przed uchodźcami z ogarniętej wojną i anarchią Afryki i Azji Południowej. Marzanna Zielińska, Fakty.

Na przestrzeni lat od czasów, kiedy temperatura wzrosła o 3 stopnie w Polsce zwiększyła się populacja takich owadów jak muchy i komary. Gorące lata i łagodne zimy sprawiają, że insekty przestały hibernować i rozmnażają się dwa razy szybciej niż w XX w.

2140 – w wyniku ocieplania się oceanów w tym Morza Bałtyckiego i postępującej anoksji, wyginęła większość gatunków ryb. W Bałtyku nie da się już łowić ryb, bo niemal wszystkie wyginęły w wyniku zmian klimatu. Świat ocieplił się już o 4,7oC, co jest niezwykłym wzrostem w tak krótkim czasie. Jest to spowodowane emisją metanu na Syberii i brakiem lasów deszczowych w Afrycie i w Amazonii, które obecnie przypominają suchą sawannę. Obecnie podejmowane są próby hodowli ryb słodkowodnych na szeroką skalę. Mimo to ryby są towarem niezmiernie luksusowym. TVN 24.

2146 – poziom CO2 rośnie bez ingerencji człowieka. Na świecie nie spala się ropy, jest ona trudnodostępnym i kosztownym dobrem, przeznaczonym do produkcji wyrobów niezwiązanych z paliwami. Rośnie także poziom metanu w atmosferze, co jest związane z destabilizacją klatratów metanowych i rozmarzaniem tundry. W Polsce występują dwie pory roku: deszczowa ciepła zimą i gorąca sucha latem. Cała wschodnia Polska, poza Mazurami jest wyjałowiona i przypomina kazachski step, gdzie miejscami rosną karłowate drzewa. Najbardziej przyjazne jest Pomorze, zarówno gdańskie jak i zachodnie. Panuje tam klimat podobny do tego jaki w XX w. występował w Grecji. 

Wzrost temperatury o 5oC

Początek 2150 roku. – wg pomiarów stacji meteorologicznych i satelitów krążących w kosmosie, świat ocieplił się o 5oC. Poziom CO2 rośnie bez ingerencji człowieka. Wiele państw świata jest w stanie wojny i anarchii, najgorzej jest w Afryce. Europa, otoczona zasiekami i posterunkami wojskowymi broni się przed rzeszą ludów, chcących wedrzeć się na jej terytorium. Najbezpieczniejsza jest granica południowa, ze względu na Morze Śródziemne. Jednak panujący tam klimat sprawia, że morze jest bardzo spokojne. Gorzej jest na granicy z Ukrainą, gdzie trwa istna wojna między Ukraińcami, a rzeszą ludów. Rosja co prawda próbuje chronić za równo siebie jak i UE, to jest uwikłana w spory z Chinami, które już 40 lat wcześniej stały się przyczyną wojny jądrowej.

2153 rok. – Ukraina pustynnieje, zaś wschodnie tereny Polski niczym już nie różnią się od południowego Teksasu z XX w. Susze we wschodniej Polsce trwają pół roku, na zachodzie trzy miesiące.

2160 rok – pogarsza się sytuacja żywnościowa w Polsce, coraz więcej terenów dotkniętych jest zbyt długą suszą. Obszary na zachodzie kraju, gdzie wycięto znaczne tereny leśne pod uprawę płodów rolnych, zaczynają wysychać.

2169 rok – Poziom Bałtyku, jak i wszystkich oceanów rośnie bardzo szybko, w wyniku topienia się lodowców w zachodniej części Antarktydy. Poziom oceanów jest już tak duży, że Gdańsk już całkowicie znalazł się pod wodą. 

2170 rok – kolejny nieurodzaj, który objął teren całej Polski. Sytuacja w kraju robi się tragiczna. Ludzie w całym kraju demonstrują, w końcu dochodzi do przewrotu wojskowego, gdyż demokratyczny rząd nie jest w stanie sprostać obecnej sytuacji. Ginie wielu ludzi, zaczyna się anarchia. Wojsko i policja brutalnie rozpędzają tłumy. Pustynnienie w wielu krajach świata, nieurodzaj, fatalna sytuacja gospodarcza świata sprawiło, że Polska nie jest w stanie funkcjonować jako normalne państwo. Telewizja zostaje zamknięta.

Z pamiętników Grzegorza Kajdanowicza

Od wielu lat zmiany klimatu dają nam się mocno we znaki. Jeszcze pod koniec ubiegłego wieku wydawało się, że jakoś w Polsce się ułoży. Początkowo plany zagospodarowania terenu i utrzymania pól szły dobrze. Jednak pogoda w ciągu ostatnich dziesięciu lat znacznie się pogorszyła. Susze są coraz dłuższe. Tereny na wschód od Polski pustynnieją w oczach, gdyż atlantyckie niże tam nie docierają. U nas także jest źle. Pustynia Błędowska ma jakieś 50 km długości, a na wschód od niej rozciągają się jałowe tereny. Po raz pierwszy w tym roku Wisła i Warta wyschły na wiór, dosłownie, dno rzeki jest spękane. Odra jeszcze się trzyma, choć nawet barkami rzecznymi nie da się już pływać. Miasta na wschodzie prawie opustoszały, ludzie uciekają na północ nad morze, gdzie tereny jeszcze nie zostały zniszczone. Następnego dnia pojechałem do Szczecina. Ciągle zatrzymywało mnie wojsko i policja. Mijałem po drodze nasz kraj, zupełnie inny niż ten z początku XXI w. Teren był jałowy, trawy i drzewa przysychały. Lasów na zachodzie już nie ma, wycięto je pod pola, które coraz trudniej jest utrzymać. Te których nie wykarczowano, są mocno przerzedzone, sosny nie osiągają już takich rozmiarów jak kiedyś. Inne drzewa wyglądają ja by była jesień. A przecież jest lato, 45oC. Tu w Szczecinie jest chłodniej. Miasto jest podmywane przez Bałtyk. Wiele lat temu pozbyliśmy się imigrantów, choć wielu jeszcze pozostało. Nowych fal migracji do naszego kraju już nie ma. Nic dziwnego, teraz już się nie dostaną. Południowa Rosja i Ukraina pokryły się piachem, a statki nie kursują po morzu tak często jak kiedyś. Zresztą bilety do nowych ziem są drogie. Ci ludzie z Afryki i tak już pewnie nie żyją. Nasz też czeka nieciekawy los. 

2176 rok – temperatura na Ziemi w wyniku dodatnich sprzężeń zwrotnych wciąż rośnie. Na domiar złego po 100 letnim okresie uśpienia Słońca, jego aktywność wzrasta. Postępuje anoksja oceanów, choć życie w nich jeszcze istnieje. Przedłużają się susze na wschodzie Polski.

2180 rok – w wyniku niestabilność politycznych i katastrofy klimatycznej sytuacja społeczna i polityczna jest taka jak na początku XXI wieku w Somalii. Trwa wojna domowa między różnymi frakcjami politycznymi. Nie funkcjonują telewizja i radio. Przerywane są dostawy energii elektrycznej. W wyniku światowego krachu ekonomicznego pada cała gospodarka.

Z pamiętników Piotra Kraśki

Świat wali się nam na głowę. Życie stało się koszmarem, to jak sen, który przecież jest jawą. Nie chce się skończyć. Trwa wojna między różnymi ugrupowaniami politycznymi. Ludzie głodują praktycznie w całym kraju, a do tego od kwietnia do listopada panuje upał, sięgający latem 45oC. Miliony, rzesze ludzi uciekają na północ nad zupełnie odmienione wybrzeże Polski, gdzie żyją w powstających obozach dla uchodźców. W ciągu ostatnich 10 lat zmarło 5 milionów ludzi. 

2183 rok, zima – temperatura na Ziemi wzrosła o 5,8oC. Jest 23oC, a w nocy 16oC. Pora deszczowa trwa już tylko nad usychającą Odrą i nad ciepłym Bałtykiem, który latem ma 31oC, a zimą 20oC. W kraju panują chaos i anarchia. Upały. Ludzie w całym kraju żyją według własnych zasad, walcząc o przetrwanie. 

Ogarnęła nas pożoga, wszędzie jest kurz, a wiatr ciągle wieje ze wschodu. Już dawno skończyły się wiatry atlantyckie. Susza ogarnia nowe ziemie zbliżając się do Bałtyku. Krzysztof Ziemiec.

Wzrost temperatury o 6oC

2190 rok – temperatura osiągnęła już poziom 6oC. Postępuje anoksja oceanów i wysychanie roślinności w wielu miejscach na Ziemi. Pustynia piaszczysta uformowana przez upał i wschodni wiatr zasypała suche koryto Bugu i wdziera się do Polski niczym armia Stalina. 

2193 rok – populacja Polski spadła do 5 milionów. Reszta zginęła w wojnie domowej, z głodu i chorób. Państwo już nie funkcjonuje. Nikt nie podejmuje próby organizacji kraju. 

Z pamiętników Piotra Kraśki

Gnieździmy się nad Morzem Bałtyckim, gdzie jest jeszcze znośnie. Ale z każdym rokiem powietrze staje się jakieś dziwne. Bardziej niż kiedyś się męczymy, to dziwne. Miasta są opustoszałe. W Szczecinie, a właściwie w pobliżu miejsca gdzie był ludzie budują podziemne schrony. Mobilizują się, próbują trzymać namiastkę jakieś cywilizacji. Ktoś nam powiedział, że za jakiś czas powietrze którym oddychamy stanie się trujące. To jakiś koszmar, horror, tego nie powinno być. Jak do tego doszło?

2200 rok – W oceanach i w Bałtyku woda przybiera czerwonawy, purpurowy kolor. Oceany są już w zaawansowanej anoksji, życie w nich gwałtownie znika. Na lądzie nie ma już prawie roślin. Piachy pustyni wdarły się na linie Wisły. Suchorośla pokrywają zachodnią Polskę, zwierząt, poza insektami jak muchy i szarańcza, nie ma. 

2230 rok – temperatura rośnie, wzrosła już o 6,9oC. Cywilizacja na całym świecie praktycznie już nie istnieje. 

Wzrost temperatury o 7oC i więcej

2240 rok – populacja Polski spada do 1 miliona. Pustynia przekracza linię Warty.

2250 rok – Powietrze zaczęło od jakiegoś czasu śmierdzieć, choć wciąż jeszcze możemy oddychać. To straszne, nic nie ma. Prawie cała Europa jest jałowa. Jeszcze tylko na północy Skandynawii rosną jakieś rośliny. W Polsce krajobraz przypomina ten z Tunezji, z tą różnicą, że nie ma palm. Może pyłki nie zdołały dotrzeć do Polski? Czasu już nie ma. My siedzimy w schronach za dnia, a wieczorem wychodzimy na zewnątrz. Nie przebywamy jednak zbyt długo, gdyż powietrze jest niezdrowe. Omenaa Mensah.

2340 rok – cała Polska skryta jest pustynnym piaskiem, zaś poziom wód Bałtyku podniósł się od XX wieku o 20 m. Wybrzeże, puste i jałowe, zmieniło się nie do poznania.

2390 rok – populacja Polski wynosi 50 tysięcy. Reszta wyginęła z głodu. Zmniejszają się różnice temperatur między styczniem, a lipcem. Arktyka nie istnieje, lądolód Grenlandii w dużym stopniu rozpadł się. Poziom oceanów rośnie, poziom CO2 i metanu też. Nie ma ropy, w ziemi leży jeszcze węgiel, który nie został wydobyty do końca.

2420 rok – Pas pustyń ciągnie się od Szanghaju po Rotterdam. Apokalipsa. Trwa masowe wymieranie. Liczba ludności Polski to już tylko 10 tysięcy. Ludzie umierają z głodu i braku wody. Wielu dusi się od siarkowodoru, którego jest coraz więcej w atmosferze. Spadł też poziom tlenu, do 15%.

W ciągu ostatnich lat przygotowano specjalne schrony, wykorzystując do tego dawne bunkry nazistów. Przerobiono je tak, by dało się przeżyć. Mieliśmy wodę, którą wciąż można była wydobywać z pod ziemi. Na zewnątrz nie dało się wytrzymać. Powietrze było zatrute, co było największym koszmarem, jaki mógł się wydarzyć. Nasz świat się już skończył, nic nie ma. Za kilkadziesiąt lat reszta ludzi pewnie też umrze, może nawet wcześniej. Mamy tego wielką świadomość, nawet nikt z nas nie myśli o przedłużaniu gatunku, to nie ma sensu. Zamknęliśmy się pod ziemią jak szczury. Teraz rzeczywiście jesteśmy jak szczury na tonącym statku. – Piotr Kraśko.

Z pamiętników Krzysztofa Ziemca

Dzisiejszego dnia, jak zwykle siedzieliśmy pod ziemią, bo to chyba jedyne bezpieczne miejsce na Ziemi. W naszej grupie było 30 osób. Dni były ciężkie, w ogóle życie było ciężkie. Byliśmy zmuszeni do prowadzenia ascetycznego życia, jedząc proste, sztucznie produkowane jedzenie. Wody niewiele. I brak słońca. Do tego doskwiera nam potworna nuda.

Co dalej?

Polska i cała planeta w ciągu zaledwie 400 lat została doprowadzona na skraj przepaści. W wyniku wzrostu średniej temperatury z 15oC do blisko 30oC, doszło do anoksji oceanów i masowego wymierania. Polska zmieniła się w pustynię Gobi, rzeki wyschły, lasy i zwierzęta znikły. W miastach już nikt nie mieszka. Jest rok 2449 – świat po zagładzie ludzi. Minie teraz jakieś 100 tysięcy do miliona lat, zanim Ziemia wróci do normalnego stanu, a na planecie odrodzi się życie i zapanują nowe gatunki.

Kiedy już Ziemia wróci na swój tor, gdy minie parę milionów lat; Afryka zderzy się z Europą, zamykając Morze Śródziemne, które następnie zmieni się w największą depresję świata. Będzie tam panował suchy klimat. Alpy urosną do rozmiarów Himalajów, gdzie na północ od nich na terenie gdzie kiedyś była Polska; zapanuje chłodny syberyjski klimat. Czapa lodowa urośnie, a ziemie, na których panowała Elżbieta II połączą się ponownie z Europą. Świat zmieni swe oblicze. W miejscu gdzie kiedyś była Polska, porośnie gęsta tajga. Zimne brzegi Morza Bałtyckiego znajdą się dosłownie kilka kilometrów od skandynawskich, bo rozrastająca się czapa lodowa Arktyki wchłonie wodę jak gąbka. Nastanie kolejna epoka lodowcowa i nowy porządek świata. To będzie nowy świat po globalnym ociepleniu – świat bez ludzi.

Mamy 2012 rok, obecne stężenie CO2 w atmosferze wynosi 393 ppm i rośnie o 2 ppm na rok. Tak dużej ilości tego gazu nie było od dobrych paru milionów lat. Według naukowców mamy kilka lat na radykalne zmniejszenie emisji dwutlenku węgla. W tej opowieści została przedstawiona historia, gdzie ludzie zbyt wolno ograniczają emisję dwutlenku węgla, przez co do połowy stulecia podwajamy ilość tego gazu w atmosferze. W XXII wieku świat ogrzewa się już sam. Następuje masowe wymieranie. Do spełnienia się tej wyżej opisanej historii niewiele nam brakuje. Jeśli przyjmiemy fakt, iż zmiany klimatu non stop zaskakują klimatologów, nic tak naprawdę nie jest pewne. Biorąc pod uwagę obecne trendy, na razie nic nie wskazuje na to by miało się coś zmienić. Może się okazać, że globalne ocieplenie wymknie się nam spod kontroli szybciej niż jest parę lat temu przypuszczaliśmy. Kto wie, co stanie się w przyszłości. Ale jedno jest pewne – nic nie trwa wiecznie. Wszystko, co się zaczyna, każda część widzialna i niewidzialna musi się skończyć – to odwieczne prawo wszechświata. Kto wie, może mamy w przeznaczeniu żyć miliony lat.

Komentarze

05.07.2012 18:27 logic

To moze kiedys ziemie zasiedli jakis inny mądrzejszy gatunek albo sam wyewoluuje albo przyleci skądś.
Wiec bez paniki.

05.07.2012 22:17 Adi

Chciałbym zwrócić uwagę, że paliwa kopalne wyczerpią się najpewniej koło 2040 roku. Poza tym głód czeka nas dużo wcześniej (2020-2025) bo łagodne zimy w Polsce powodują plagę wszelkiego rodzaju robactwa, które zżera rośliny uprawne. To już jest widoczne. Roślinom szkodzi nie tylko robactwo, także choroby grzybowe i bakterie. Pozdrowienia ze wsi ;)

05.07.2012 22:34 Kloszard

Chociaż w artykule jest parę nieścisłości to jest on dość wiarygodnym potencjalnym scenariuszem. Einstein powiedział, los ludzkości będzie taki na jaki sobie zasłuży

06.07.2012 2:52 gupol

no niezłe ale można by wymyśleć scenariusz alternatywny, np.
luty 2017 - trzecia fala kryzysu przybrała nieoczekiwane rozmiary. recesja z lat 2012/2013 w porównaniu z tym co się dzieje teraz wywołuje miłe wspomnienia. wiadomość o szczycie wydobycia ropy naftowej wywołuje panikę na giełdach. inwestorzy zdaja sobie sprawę że światowy PKB już nigdy nie wzrośnie a długów nie da się spłacić. transfer pieniędzy ustaje, nikt nikomu nie pożycza, indeksy giełdowe nie znajdują dna od którego mogłyby sie odbić, z globalnej gospodarki codziennie wyparowują setki miliardów dolarów. to największa depresja gospodarcza w historii świata. setki milionów ludzi tracą pracę, produkcja przemysłowa w chinach spada o połowę, banki i państwa tonące w długach od 10 lat, upadają jak kostki domina. hiperinflacja przyśpiesza, rządy nie panują nad sytuacją. zużycie energii i emisje CO2 spadają wykładniczo...

06.07.2012 10:55 Devak

Myślę Gupol , ze twój scenariusz ma wieksze szanse realizacji :)

06.07.2012 13:02 Unknown

@Gupol&Devak
W takim scenariuszu po prostu nastąpi (niemal) ogólnoświatowy default - wszystkie długi zostaną anulowane i po maksimum 5 latach (o ile nie wybuchnie wojna między głównymi graczami bna światomym rynku) wszyscy z zerowym stanem długów i wierzytelności wystartują na nowo, byćmoże już bez papierowych walut, a ze wszystkim rozliczanym w złocie i barterem.

06.07.2012 14:01 azg

Fajna futurologia, ale jak każde "wróżenie" najpewniej się nie sprawdzi i to nie z powodu głównych czynników, bo te są jak najbardziej oczywiste. Ale autor nie bierze pod uwagę rozwoju technologii, nawet będąc największym pesymistom można przyjąć, że za te 50 lat ogniwa wodorowe, wydajne panele słoneczne, czy fuzja termojądrowa będą rzeczywistością. A drugą rzeczą jaką IMO autor nie uwzględnia a jest bardzo prawdopodobna w takim rozwoju sytuacji to III wojna światowa....która też (jak to wojna) doprowadzi do powstania nowych technologii

06.07.2012 14:05 azg

A za 100-200 lat być może będziemy mieli drugi dom, w odległości do 50 lat świetlnych jest kilka planet potencjalnie nadających się do zamieszkania:) Więc "wystarczy" opracować napęd z sprawnością "zaledwie" 50% C (prędkości światła) i technologię hibernacji....:p

06.07.2012 14:52 Adi

@AZG
1.
Nawet jakby jakimś cudem skierować całą Ziemię w kierunku innych planet, to i tak gdzieś w okolicach Neptuna zamarzlibyśmy i powyzdychali z głodu w ciemnościach. Kolonizacja kosmosu to utopia, gatunek homo sapiens, nie jest w stanie tego dokonać.
2. A czemu nie zakładasz, że zmaganie się przez ludzkość z katastrofami klimatycznymi przy jednoczesnym wyczerpywaniu dostępnych źródeł energii zatrzyma rozwój technologii, albo wręcz uniemożliwi korzystanie z już znanych? A co z usuwaniem zniszczeń, które z roku na rok są przecież coraz większe i będą wymagać coraz większych nakładów? Bez infrastruktury dalszy rozwój technologiczny jest niemożliwy...

06.07.2012 16:33 Unknown

@AZG
Rzeczywiście ze statystyki występowania planet uzyskanej dzięki misji Kepler wiemy, że najbliższa nadająca się do życia planeta znajduje się statystycznie w odległości 20 lat świetlnych, a w promieniu 50 lat świetlnych powinno być takich planet ok. 15.
Problem w tym, że będą to prawie na pewno planety krążące wokół czerwonych karłów (bo 90% gwiazd to czerowne karły), z dobą trwającą co najmniej miesiąc (przy takich proporcjach rozmiaru gwiazdy i odległości planety następuje "tidal lock": długość doby staje się zbliżona do długości roku), z atmosferą najprawdopodobniej złożoną głównie z dwutlenku węgla (tlen w atmosferze może sie utrzymywać tylko jeśli jest ciągle produkowany, czyli tam gdzie masowo zachodzi fotosynteza, co jest mało prawdopodobne na takich planetach). Te planety będą się nadawać do życia dla roślin, ludzie musieliby żyć tam pod jakimiś kloszami ze sztuczną atmosferą.

06.07.2012 16:56 azg

@Unknown
Masz rację, ale wśród tych kilkunastu - może kilkudziesięciu planet "w zasięgu" sądzę, że znajdziemy jedną z żółtym Słońcem w ekosferze.....no, ale to tylko gdybanie S-F.....tak jak artykuł:P Zresztą, kiedy chodziłem jeszcze do podstawówki a nawet liceum planety pozasłoneczne traktowano jako czyste S-F i nikt nie brał tego na poważnie....a dzisiaj mamy już ponad 700 planet! To też świadczy o tym, jak ograniczona może być ludzka wyobraźnia. Przyjmując, że na świecie przez najbliższe 100 lat nie będzie jakiś katastrofalnych tąpnięć mamy szanse rozwinąć technologie dostania się na te planety, w skali kosmicznej mamy je "po sąsiedzku". A wracając do artykułu: może przez te 50 lat inżynieria pójdzie tak do przodu, że ochronią nas lustra orbitalne?:P

06.07.2012 18:35 gupol

@unknown
ok po kryzysie zaczynamy od nowa ale z bardzo niskliego punktu początkowego. po czyms takim powrót do obecnego zużycia energi zająłby dekady, pod warunkiem że mamy dziewicze zasoby tanich paliw kopalnych do wykorzystania a przecież tak nie będzie. klasyczny wzrost PKB i tak napotykałby kolosalne trudnośći, małoprawdopodobne żebyśmy znów podążali ścieżką która sie nia sprawdziła. po kryzysie będzie juz nowy, zrównoważony system ekonomiczny- bez PKB jako głównego wyznacznika dobrobytu i z dużo wiekszym udziałem realnej ekonomi. koniec z hiperkonsumpcją, koniec z marnotrawieniem zasobów. koniec z drastycznymi nierównościami społecznymi, koniec z urbanizacją. przystosuj się albo zgiń.


planety pozasłoneczne? hehe to dopiero mżonka. wątpię żeby w tym stuleciu udało sie zorganizować załogową wyprawę na marsa a co dopiero poza układ słoneczny.

06.07.2012 18:43 gupol

a i jeszcze coś, po kryzysie zamiast szukac nowych planet do eksploatacji będziemy musieli zwyczajnie posprzątać bałagan na tej planecie żeby jako tako nadawała sie do życia. i na to pójdzie wiekszość pieniędzy bo jakby nie patrzeć, jest co sprzątać...

06.07.2012 18:55 Pieszko

@ GUPOL
masz rację. Wszyscy mówią o peak oil a nikt się nie zastanawia jaki to będzie miało wpływ na emisję gazów cieplarnianych. Może się okazać, że peak oil skuteczniej ograniczy emisję gazów cieplarnianych niż wszelkie porozumienia międzynarodowe, limity emisji etc. Jeśli tylko zacznie się deficyt dostaw ropy to jej cena poszybuje tak jak nigdy dotąd. Cokolwiek zrobią rządy to i tak będzie to potężne uderzenie w gospodarkę całkowicie uzależnioną od ropy. Nie tylko jako siły napędowej ale też w dużej mierze jako surowca niezbędnego do produkcji praktycznie wszystkich przedmiotów codziennego użytku. Zacznie się reakcja łańcuchowa. Kryzys finansowy, gospodarczy. Produkcja poleci na pysk. Spadnie drastycznie zapotrzebowanie na energię z elektrowni węglowych. Spadek wydobycia ropy będzie oznaczał coraz niższy poziom produkcji i wszelkiej działalności. Do momentu aż ropa zostanie zastąpiona czymś innym. Jeśli znajdziemy alternatywę dla ropy (a kryzys wymusi intensywne poszukiwania takiego tańszego substytutu) to substytut ten prawdopodobnie równie skutecznie zastąpi węgiel.

06.07.2012 20:38 Devak

Co do planet pozasłonecznych to jest to w tym przynajmniej stuleciu zwyczajna mrzonka. Ale nawet (załóżmy to) jeżeli osiągniemy technologie umożliwiające podróże międzygwiezdne to przecież ewolucja życia na innych planetach przebiegała z prawie stuprocentową pewnością zupełnie innymi torami niż na Ziemi. I jest to bardzo wątpliwe aby warunki życia dla ziemian były choć w części tak bardzo przyjazne jak na bardzo zdewastowanej już naszej planecie.
Może znaleźlibyśmy nowy dom, ale prawdopodobieństwo tego, że byłoby to w promieniu 50 lat świetlnych oceniam na bardzo niskie. Dużo szczęścia mielibyśmy gdyby to było w promieniu pięciu tysięcy lat.
Tak więc chcąc nie chcą jesteśmy skazani na bytowanie na naszej planecie matce...

07.07.2012 0:38 Unknown

@AZG
Gwiazdy podobne do Słońca (takie od barwy żółtej przez białą do zielonkawej) to jakieś 5% wszystkich i statystycznie najbliższa planeta nadająca się do życia przy takiej gwieździe jest ok. 45 lat świetlnych stąd.
Główny problem jednak nadal zostaje: jeśli na ma na tej planecie masowej fotosyntezy, to nie ma też tlenu w atmosferze - atmosfera składa się najprawdopodobniej głównie z dwutlenku węgla. Żyć "na wolnym powietrzu" będą tam mogły nasze rośliny (o ile jest jeszcze tam też dosyć wody i głównych potrzebnych roślinom minerałów), ale nie my. Ale nasze rośliny żyć będą mogły i na planecie krążącej wokół czerwonego karła: akurat czerwoną część widma fotosynteza wystarczająco skutecznie wykorzystuje.


znajdziemy jedną z żółtym Słońcem w ekosferze.....no, ale to tylko gdybanie S-F.....tak jak artykuł:P Zresztą, kiedy chodziłem jeszcze do podstawówki a nawet liceum planety pozasłoneczne traktowano jako czyste S-F i nikt nie brał tego na poważnie....a dzisiaj mamy już ponad 700 planet! To też świadczy o tym, jak ograniczona może być ludzka wyobraźnia. Przyjmując, że na świecie przez najbliższe 100 lat nie będzie jakiś katastrofalnych tąpnięć mamy szanse rozwinąć technologie dostania się na te planety, w skali kosmicznej mamy je "po sąsiedzku". A wracając do artykułu: może przez te 50 lat inżynieria pójdzie tak do przodu, że ochronią nas lustra orbitalne?:P

07.07.2012 9:25 Adi

@GUPOL
Historia pokazuje, że po czasach wielkich kryzysów, nie zdarzało się tak że społeczeństwa szły w kierunku harmonii i idylli, kierunek był zgoła odwrotny - nacjonalizmy i totalitaryzmy. Dziś partie nacjonalistyczne również powiększają swoje zdobycze, mimo, że nadchodzący kryzys ledwie przekroczył próg, on nawet nie wszedł jeszcze do przedpokoju. Przykładów mnóstwo: Grecja, Niemcy, we wrześniu wybory w Holandii a Polacy od jakiegoś czasu są tam na cenzurowanym, nawet w Finlandii do władzy doszła Partia Prawdziwych Finów. Nasz nacjonalistyczny PIS też ma się całkiem nieźle i nie zanosi się aby miał tracić na scenie politycznej.
Także Twój pogląd wynika raczej z nadziei, które masz, niż z twardych faktów.

11.07.2012 0:35 gupol

moment moment adi, nie wkładaj w moje teksty projekcji własnego umysłu i osobistych interpretacji. ja nigdzie nie piszę o harmonii ani tymbardziej o idylli !. a na korzyść moich poglądów nie działają moje nadzieje ale właśnie twarde termodynamiczne fakty. to że obecny system ekonomiczny jest termodynamicznie niemożliwy to twardy fakt. to że hiperkonsumpcja nie będzie osiągalna to też twardy fakt. tak jak i to że bez wzrostu dostępności taniej energii nie będzie wzrostu miast a już napewno nie będzie nas stać na marnotrawstwo, niezależnie od tego jaka partia będzie rządzić i jaki ustrój będzie panował. przy czym powinniśmy zrobić wszystko ażeby zachować demokrację, poszanowanie podstawowych praw człowieka i zapewnienić ludziom możliwośc zaspokojenia podstawowych potrzeb. czy to się uda? nie mam pojęcia, mam NADZIEJĘ że tak. może po prostu zrobmy wszystko żeby nie powtarzać błędów z przeszłości i nie upaść ZBYT nisko. może być czy poprzeczka nadal jest zawieszona za wysoko?:)


a co do wypraw międzygwiezdnych... nie ma drugiej takiej planety jak Ziemia. każda planeta pozasłoneczna będzie miała inne parametry- masę/siłę ciążenia, skład litosfery, aktywnosć sejsmiczną, pole magnetyczne, odległość od gwiazdy macieżystej/ długość pór roku, nachylenie osi, itp itd etc. do tega nie ma we wszechświecie drugiej takiej gwiazdy jak słońce (ilość cech podobna do listy powyżej). co to znaczy? jeśli się tam osiedlimy, w ciągu kilku pokoleń przestaniemy być ludźmi w czysto fizycznym znaczeniu tego słowa:) np ludzie urodzeni i dorastający na marsie w związku z niższą grawitacją byliby wyżsi i prawdopodobnie mieliby inną strukturę kości...
gdybania są fajne ale jak mówię, dziś nawet mars to za dużo. od ponad 50 lat mimo rozwoju silników jonowych, plazmowych, laserowych, ostatnio fotonowych itp, sondy ciągle poruszają się miedzy planetami za pomocą manewrów hohmana czylii straaasznie wolno/długo. jak wszędzie energia jest tu kluczem. apropos, to interesujące jak eksploracja kosmosu jest powiązana z sytuacją ekonomiczną społeczeństw...

11.07.2012 23:48 ŻENUJĄCE

Autor zademonstrował swoją chorą wyobraźnię.To co pisał nie może się zdarzyć w normalnych warunkach!Więc proszę go aby skończył z takimi bajkami które śmie nazywać historią.
A teraz konkretnie:
1.W Polsce nie jest obserwowana żadne znaczące wysuszanie biorąc pod uwagę dłuższy okres czasu.Po prostu czasami jest sucho a kiedy indziej mokro.Aktualnie przy wysokiej temperaturze Morza Śródziemnego i Czarnego były burze z intensywnymi opadami w niektórych okolicach.Aczkolwiek niezbyt równomiernie ale generalnie nie było sucho.
2."Maj 2021 – temperatury osiągnęły 34oC na południu Polski. "-podobno w Lublinie było w maju prawie 36 stopni.
3."Zima 2056 – potężny orkan Loki uderza w północną część Europy w tym Polskę."
Wyrażenie "w tym" "wydaje" mi się nie na miejscu.
4.To się kupy nie trzyma"Lato 2115 – fala upałów wykańcza wschodnią Polskę, w Warszawie padł dziś rekord – 49oC."oraz "2120 – temperatura na Ziemi wzrosła już o 4,3oC, ".Nawet jeżeliby średnia temperatura w Warszawie wzrosła o 6 stopni to jakim cudem temperatura maksymalna miałaby wzrosnąć o ponad 10 stopni!??Normalnie przy wzroście o 6 stopni byłaby szansa na około 40 stopni.O 49 nie ma co marzyć!
I język angielski nie jest językiem urzędowym w Polsce więc dlaczego z powodu jego znajomości by mieli nie wywalać cudzoziemców?Czyżby problem z poprawnością polityczną?
Dlatego więc polecam zastanowić co się pisze!To że ktoś jest grafomanem to nie usprawiedliwia wypisywania takich bzdur!Dodam że sam bym mógł o tym o wiele lepszy przynajmniej pod względem wiarygodności artykuł zrobić.

12.07.2012 0:00 fraktal

4.To się kupy nie trzyma"Lato 2115 – fala upałów wykańcza wschodnią Polskę, w Warszawie padł dziś rekord – 49oC."oraz "2120 – temperatura na Ziemi wzrosła już o 4,3oC, ".Nawet jeżeliby średnia temperatura w Warszawie wzrosła o 6 stopni to jakim cudem temperatura maksymalna miałaby wzrosnąć o ponad 10 stopni!??

Żadnym cudem. Dlaczego rekordy mają wzrastać nie więcej niż średnia?

"I język angielski nie jest językiem urzędowym w Polsce więc dlaczego z powodu jego znajomości by mieli nie wywalać cudzoziemców?Czyżby problem z poprawnością polityczną?"

A co to ma do klimatu, nawet fikcyjnego?

12.07.2012 0:24 ŻENUJĄCE

Przedstawiam moją wersję-oczywiście jest orientacyjna ale wbrew temu co sądzą inni wiarygodna.Ale rozpocznę od Arktyki-około 2017 roku 1 raz od niepamiętnych czasów nie będzie lodu na Morzu Arktycznym.
2020 -ostatni raz w Warszawie temperatura średnia roczna wyniesie ponizej 10 stopni.
2030-.Nowy rekord temperatury w Polsce osiągnie ponad 41 stopni.Wskutek topnienia lodowców na greenlandii i Antarktydzie większosć miejscowosci nadmorskich stanie sie zagrożona zalaniem.
2050 rok- w Warszawie temperatura średnia 10 lecia 2041-2050 osiągnie 13 stopni średnia stycznia 4 stopnie a średnia lipca 24 stopnie.
2060-Huragany tropikalne staną się normą w Europie.Burze w Polsce w styczniu staną sie standardem.
2070-poziom Morza Bałtyckiego podniesie sie ponad metr.Budynki będą musialy być budowane w sposób bardzo solidny z porządnych materiałów.
2100-średnia temperatura 10 lecia 2091-2100 w Warszawie wyniesie ponad 20 stopni a temepratury średnie będą zbliżone do tych co teraz są w Atenach.Liczba ludności Polski zmaleje do około 20 milionów a Ziemi do 2 miliardów.Klimat miedzyzwrotnikowy stanie się tak gorący że wszystkie kraje znajdujące sie tam ulegną zagładzie.Dotyczy to niektórych innych krajów.
To była wersja optymistyczna.Tu jest przykładowy wywód kogoś co przedstawia wersję pesymistyczną: http://poland.indymedia.org/pl/2006/12/25386.shtml .

12.07.2012 0:32 ŻENUJĄCE

FRAKTAL dlatego że to jest generalnie niezgodne z prawami fizyki!Nie twierdzę że takie coś nie ma możliwości sie zdarzyć ale napisałem wyraźnie że normalnie się nie zdarza.Do tego róznica jest bardzo rażąca.Jestem niemal pewien że przy wzroście średniej temperatury rocznej w warszawie o 6 stopni temperatura maksymalna nie wzrośnie więcej niż o 5 stopni.Co do języków-to były komentarze oghólne na temat tego artykułu?Czyżbyś był zgorszony moim zignorowaniem "ojczystego" języka zdrajcy Kuklińskiego?

12.07.2012 0:44 ŻENUJĄCE

A tu konkretna wartość ocieplenia do 2100 roku sugerowana przez wspomnianego kolegę: http://poland.indymedia.org/pl/2009/10/47916.shtml czyli temperatura średnia roczna w 2100 w Warszawie na poziomie Chartumu.Nawet jak trochę przesadził nie ulegą wątpliwości że ocieplenie klimatu zdecydowanie większe będzie niż zapowiadano jeżeli nie pojawią się wydarzenia w jak np. wybuch superwulkanu.Tyle lodu co jest teraz na Arktyce miało być za 50 lat.

12.07.2012 1:10 fraktal

Nie wiem czy warto się kłócić, ale średnia to średnia, a rekordy to zjawiska losowe. Można tylko podać ich prawdopodobieństwo według odpowiedniego rozkładu. "Jestem przekonany" to żaden argument. Lepiej by mnie przekonało jakieś oszacowanie. Poza tym ten rozkład może się zmienić szczególnie w takiej fikcyjnej historii.
A co do języków, to po znakach takich jak:
. , ! ?
stawia się spacje. Wtedy się łatwiej czyta.

12.07.2012 1:33 gupol

czy wy nie macie się o co kłócić? ile razy bym nie spojrzał najwięcej komentarzy odnosi sie do takich artykułów. może zamiast produkować produkty bezproduktywnosci jakimi są dyskusje o pogodzie, zajęlibyście sie problemami energetycznymi, ekonomicznymi i społecznymi? to powinno być na pierwszym miejscu. tymczasem wszędzie słychać tylko ZMIANY KLIMATU!, ZMIANY KLIMATU!!, GLOBALNE OCIEPLENIE!!! GLOBALNY KRYZYS!! WALKA Z GLOBALNYM KRYZYSEM, ZWALCZANIE ZMIAN KLIMATU!!! RATUJMY WZROST GOSPODARCZY!!! i wszyscy bezmyślnie potakują głowami jakby te dwa problemy nie miały ze sobą nic wspólnego . nie dobrze mi sie robi od tego hoholego tańca.

12.07.2012 8:07 krychu

GUPOL masz rację to jak w czasie wypadków tłum gapiów zagląda dyskutuje co by zrobiło jakby zaradziło a tylko pare osób pomaga osobie poszkodowanej.

12.07.2012 12:18 Adi

Gupol, piszesz tak:

"po kryzysie będzie juz nowy, zrównoważony system ekonomiczny- bez PKB jako głównego wyznacznika dobrobytu i z dużo wiekszym udziałem realnej ekonomi."

"powinniśmy zrobić wszystko ażeby zachować demokrację, poszanowanie podstawowych praw człowieka i zapewnienić ludziom możliwośc zaspokojenia podstawowych potrzeb. czy to się uda? nie mam pojęcia, mam NADZIEJĘ że tak."


Więc trafnie zinterpretowałem, Twoje poglądy, to że będzie nowy lepszy ład światowy i ład ekonomiczny.

"Także Twój pogląd wynika raczej z nadziei, które masz, niż z twardych faktów."

Zresztą, nie udało się dokonać tego o czym piszesz w dzisiejszym świecie, zasobnym w surowce, w źródła energii, funkcjonującym w miarę przyjaznym klimacie, więc czemu owe poszanowanie praw, demokracja czy zaspokajanie podstawowych potrzeb ludzi ma się udać w przyszłości?

13.07.2012 11:21 ŻENUJĄCE

Fraktal rekordy to są zjawiska nie do końca losowe!Przecież na biegunie południowym nagle mnie pojawi sie 30 stopni w cieniu bez powodu!A co do temperatur-przypominam że wypromieniowanie energii rośnie liniowo ze wzrostem temperatury podniesionej do 4 potęgi więc nawet nieznaczny wzrost wymaga znacznie większej ilości energii.Mogę się założyć że będzie tak jak napisałem!No i podaj konkretne przykłady kiedy takie coś wystąpiło że rekord był sporo wyższy od wzrostu średniej temperatury.Co do pisowni-niestety ale specem od języka polskiego nie jestem ale mam na tyle przyzwoitości że nie próbuję udawać poligloty i profesjonalisty od języków.I właśnie pisałem o angielskim bo jezlei mam p[roblemuy z polskim to tym bardziej nie powinienem się uczyć języków obcych bez dobrej znajom,ości języka polskiego.Tak samo jak inni-nie wiedzą czasami czy gadają po polsku czy w innym języku.
Gupol znam proste rozwiazanie niektórych problemów tylko niektórzy by nie chcieli sie zgodzić-egzekucje posłów,senatorów itd. i wstawienie sensownej władzy.Ja bym mógł ich wybrać a w ostatecznosci siebie.Nie wiem wszystkiego ale wiem że jest kilka decyzji które powinny być podjęte natychmiast a mogłyby spowodować sporą poprawę sytuacji gospodarczej Polski.Niektóre by się nie spodobały ale przecież dla dobra narkomanów trzeba odciąć im dopływ narkotyków.
Gupol mnie nie wzrusza demokracja zwłaszcza taka jak jest!Już lepiej było w prl!Wystarczy porównać ceny za bilety oraz liczbę bezdomnych.Leje na to czy bedize demokracja czy nie.Wolę już dyktaturę o ile by był sensowny dyktator a nie świr z przerostem ego.ADI co do podejrzeń co do tego ze będzie gorzej to masz rację.Władza polska ma w zadzie wyborców a to już prawie jak dyktatura.

13.07.2012 16:18 fraktal

@ Żenujące

Co to znaczy nie do końca losowe? Nie rozumiem takiego pojęcia.
Dla ułatwienia: A jest możliwe, żeby rekord się podwyższył chociaż średnia nie wzrasta?

Jak napisałem wcześniej, oszacuj prawdopodobieństwo jakiegoś zdarzenia i powiedz że za małe, a nie "machaj rękami".

"Co do pisowni-niestety ale specem od języka polskiego nie jestem ale"
... ale byś mógł zapamiętać taką prostą regułkę: po znakach które wymieniłem piszemy spację. Po niektórych innych też, ale tyle przynajmniej by wystarczyło żeby nie gryzło w oczy.

"egzekucje posłów,senatorów itd"
Rzeczywiście żenujące.

"Ja bym mógł ich wybrać a w ostatecznosci siebie"
To mam nadzieję że ta ostateczność nie nastąpi.

@ Gupol
To może lepiej napiszmy jeszcze kilka komentarzy na temat wycieczek "zaledwie 50 lat świetlnych stąd". LOL

14.07.2012 9:39 ŻENUJĄCE

Fraktal masz problem ze zrozumieniem oczywistych spraw. Rekordy zdecydowanie zależą od temperatury średniej i w danych warunkach mają dosyć ścisłe zależności od tej średniej. Do tego jak pisałem oczekiwałem przykładów-najlepiej licznych gdzie rekord wzrósł sporo bardziej niż średnia z ostatnich lat. Powiedzmy 10 letnia. Z tym że zastanowię się która śrtednia jest najważniejsza. Bo wiem że 10 letnia rednia miesieczna moze ulegać przypadkowym wachaniom a roczna na pewno ma sporo mniejsze szanse ze względu na około 12 krotnie dłuższy okres.I nie sprowadzaj tematu na lewe tory. Co do egzekucji posłów i senatorów-gdybyś miał zapłać za szkody przez nich spowodowane to pewnie byś już wolał te egzekucje. A ja znam wielu co tak labiedzą nad losem bandytów ale nie chcą zapłacić za szkody przez nich zrobione.Widać głosujesz na jakichś łajdaków.

14.07.2012 22:25 fraktal

@ Żenujące

Twój wywód matematycznie w ogóle nie ma sensu. Wartość zmiennej losowej nie "zależy" od czegoś, tylko od tego zależy jej rozkład.
Jak chcesz mnie pouczać to używaj ścisłych pojęć, bo inaczej nie zrozumiem.
Rekordy są pobijane co jakiś czas i to w obydwie strony bo po prostu mogą. Chociaż trend na świecie jest wznoszący, to co chwilę występuje rekordowe ciepło albo i zimno w różnych miejscach, z tym że to drugie oczywiście dużo rzadziej.

"Do tego jak pisałem oczekiwałem przykładów-najlepiej licznych gdzie rekord wzrósł sporo bardziej niż średnia z ostatnich lat"
To ty powinieneś dostarczyć obszernej dokumentacji "ścisłych zależności". Przecież nie będę przeszukiwać baz danych żeby ci znaleźć jakieś przykłady. Jak bez tego nie wytrzymasz, to proszę:
http://tamino.wordpress.com/2010/11/06/extreme-heat/

"Z tym że zastanowię się która średnia jest najważniejsza."
Lepiej się nie zastanawiaj tylko coś poczytaj o statystyce.

"Co do egzekucji posłów i senatorów"
Proponuję żebyś otworzył bloga na salonie24 i tam prezentował swoje koncepcje. Z tym że prawdopodobnie sąsiedzi tam nie zrozumieją twojej motywacji, bo chyba dużo u nich denialistów.

15.07.2012 11:36 ŻENUJĄCE

Mój wywód jest pod względem geofizycznym z sensem więc nie pisz o matematyce!Równie dobrze mógłbyś twierdzic że zasady psychologii należy stosować w chemii co jest absurdem!A jeżeli uważasz że coś jest nieścisłe to spytaj o szczegóły.Izznowu spamujesz!Gdzie ja niby pisałem w tych wywodach o rekordach temperatury minimalnej!?Co do odnośników wyraźnie podałem ze jak nie są po polsku to masz przetłumaczyć przynajmniej to co jest najważniejsze!Co gorsze tamten wywód zrozumiałem ze jest o Moskwie ale pod zadnym pozorem nie jest żadnym przykładem, tego o czym piszesz!Tam tak jak gdzie indziej temperatura średnia lipca wzrosła bardziej niż temperatura maksymalna!?Jeżlei masz trochę przyzwoitości to przyznasz sie do bledu ale w to nie wierzą.Ktoś kto zarzuca komuś bezpodstawnie zeby był kiepskim dyktatorem nie budzi u mnie zaufania.Oczywiscie możesz mieć kosmiczne wymogi ale nawet jakbym nie spełniał oczekiwań innych to nie znaczy że inni by byli lepsi.No i masz wobec mnie jakąś fobię czy do dyktatury? Co do statystyki zastosowanie może mieć tutaj tylko statystyka klimatyczna.Jak znajdę więcej danych to napiszę.A co do przykładów kiedy temperatura średnia rośnie bardziej niżmaksymalna-Moskwa jest przykładem świadczącym o tym że ja mam rację a nie Ty!Podobnie w Polsce-zanotowano wzrost średniej temperatury a temperatura maksymalna w Polsce nie widać aby wzrosła!
A dlaczego bronisz posłów i senatorów?Czyżbyś był przez nich sponsorowany?Ja o tych egzekucjach nie pisze bezpodstawnie.Z byle powodu bym nie kazał katu ich likwidować.Ale przypuszczalnie nie masz zielonego pojęcia o tych powodach.
A co do wyborów dyktatora-kogo uważasz za najmniej nieodpowiedniego poza sobą?

15.07.2012 15:04 fraktal

@ Żenujące

Matematyka jest ogólnym opisem każdego poprawnego wnioskowania. Żadna nauka nie może jej zaprzeczyć.

W Moskwie było tak, że tamten lipiec był cieplejszy o 2-3 stopnie od tego który wczśniej był najcieplejszy, a średnia lipca z kilku lat nie podniosła się wtedy o tyle.

Dlaczego piszę o temperaturach minimalnych? Bo to wszystko są przejawy tej samej statystyki. Jak twoja teoria się nie trzyma kupy, to może być łatwiej to pokazać na innym przykładzie niż znaleźć ci 1000 przykładów czegoś (nie zamierzam).

Poza tym właśnie napisałeś
"Podobnie w Polsce-zanotowano wzrost średniej temperatury a temperatura maksymalna w Polsce nie widać aby wzrosła!"
No właśnie, a gdzie ten ścisły związek w takim razie? Po co mam w ogóle dyskutować z wewnętrznie niespójną teorią?

18.07.2012 11:19 JEŻY

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że gwiazdy TVN-u są nieśmiertelne i jak w 2200 moje prawnuki włączą telewizor, to tam będzie Piotr Kraśko i Marzanna Zielińska.

18.07.2012 12:54 fraktal

@ Jeży
Żeby tylko twoich prawnuków nie zabawiał Wojewódzki. I na dodatek Korwin w swojej muszce

18.07.2012 22:19 ŻENUJĄCE

FRAKTAL znowu kłócisz się z czymś o czymś nie pisałem!Ja pisałem wyraźnie że wzrost temperatury średniej był sporo wyższy niż temperatury maksymalnej a nie twierdziłem że wzrost temepratury średniej lipca był nieznaczny!Rekord temperatury średniej lipca wzrósł sporo bardziej niż rekord najwyższej temepratury w Moskwie.Co ciekawe w 2011 roku tez średnia temepratura lipca w Moskwie wyniosła ponad 23 stopnie i jest niemal pewne że bedzie w tym roku powyżej średniej ale też jest szansa że średnia temperatura w Moskwie w tym roku też wyniesie więcej niż 23 stopnie.

19.07.2012 2:35 gupol

@adi

muszę zaoponować. po pierwsze,nie wiem czemu uważasz że ustrój polityczny i kondycja gospodarcza to jedno i to samo? moim zdaniem to dwie odzielne kwestie choć bywają ze sobą sprzężone. można żyć w bogatym kraju pełnym więźniów politycznych, niewolnictwa, łamania praw człowieka itp. można też żyć w kraju biednym lecz szanującym wolności obywatelskie. to że będziemy biedniejsi to oczywiste. z czysto materialnego, konsumpcyjnego punktu widzenia w nowym ładzie polityczno-ekonomicznym będzie sie żyło gorzej a nawet dużo gorzej niż dziś. a jednak taki system dla ogólu ludzkości będzie lepszy niż stan rozpadu którym zakończy sie obecny, materialnie bogaty system. a skoro nie będziemy w stanie utrzymac obecnego materialnego stanu posiadania, to przynajmniej sprobujmy utrzymać wolność osobistą, bezpieczeństwo, przestrzeganie prawa, możliwość wyrażania własnych poglądów,pluralizm, możliwość zrzeszania się, organizowania itp itd czyli wszystko to co teraz uważasz za oczywiste a co w waruknach totalitaryzmu byłoby niemożliwe.i o to mi chodziło.

"Zresztą, nie udało się dokonać tego o czym piszesz w dzisiejszym świecie, zasobnym w surowce, w źródła energii, funkcjonującym w miarę przyjaznym klimacie, więc czemu owe poszanowanie praw, demokracja czy zaspokajanie podstawowych potrzeb ludzi ma się udać w przyszłości?"

hola hola, chciałem zauważyć że w dzisiejszym świecie pomimo wszelkiego syfu i nierówności, liczba osób z nadwagą prawie dwukrotnie przekracza liczbę osób głodujących. obszary strefy wojen i konfliktów zostały mocno ograniczone. wszystkie kraje wykazują wzrost liczby ludności a jeśli liczebność jakiejś populacji spada to nie z powodu wojny lub głodu. uśredniając- ludzkość jeszcze nigdy nie opływała w takie bogactwa jak obecnie. problem tkwi w sprawiedliwym podziale dóbr.

pozatym w dzisiejszym paradygmacie gospodarczym panaceum na wszystko jest wzrost PKB. kumasz? wzrost PKB rozwiąże wszystkie problemy. jesteś bezrobotny? wzrost da ci pracę, jesteś biedny? poczekaj jeszcze pare lat a wzrost uczyni nas wszystkich milionerami. kumasz? bez odrzucenia tego paradygmatu będzie tylko coraz gorzej.
a co do żenującego:
"Już lepiej było w prl!Wystarczy porównać ceny za bilety oraz liczbę bezdomnych.Leje na to czy bedize demokracja czy nie.Wolę już dyktaturę"

na tak żenujące argumenty odpowiedź może być tylko jedna- żenująca cisza. szkoda gadać.
@ fraktal
czemu nie. przynajmniej to cos nowego. w ramach rozrywki po pracy, podyskusja o lotach międzygwiezdnych jest dużo ciekawsza i zabawniejsza niż dyskusja o tym że rekord wzrostu średniej temperatury lipca w porównaniu ze średnim wzrostem temperatury maksymalnej w moskwie w stosunku do rekordu ćwierczwiecza był rekordowo nieznaczny z szansą na przełąmanie trendu wzrostu temperatury minimalnej w białymstoku z półwiecza w ujęciu regionalnym.....:)

26.07.2012 23:23 ŻENUJĄCE

gupol jak nie potrafisz skomentować tego co pisze to znaczy że nie rozumiesz co to jest dyktatura.A co do wolności-w dyktaturze może być jej więcej niż w demokracji.To kwestia tylko i wyłacznie tego kto rządzi i jakie ustawy wprowadza a nie ustroju!To mi zajeżdża goryszewskim.A cod o demokracji-w wielu przypadkach to jest "demokracja" a nie demokracja.Np. w USA to jest parodia demokracji. A wolności tam mniej niż w Polsce a nawet Białorusi.

14.08.2012 13:13 Bezimienny

ŻENUJĄCE i cała reszta - ten artykuł pokazuje jedynie przypuszczalną wersję co może się stać. Klimat będzie się ocieplać coraz w szybszym tempie. Natomiast wydarzenia w Polsce i to co się w niej może stać są jedynie jednym Z WIELU możliwych lub nie możliwych scenariuszy. Oczywiście jest tu co nieco przasady, ale chodziło mi o to by postraszyć ludzi i wzbudzić emocję dysktusji na temat zmiany naszego życia na ekologiczne i zareoemisyjne. Studiowałem socjologię, więc wiem, że nieprzewidywalne warunki i katastrofy mogą prowadzić do anarchi, przewrotów wojskowych, dyktatury,i fal migracji.

Zaś klimat i rekordy. Przeczytajcie wypracowania J. Hansena. W chwili obecnej jesteśmy na dobrej drodze do scenariusza Wenus, jeśli dalej będą tak duże emisje CO2, to mamy tego gwarnacje że za 500 czy może 1000 lat cała Ziemia będzie niezdatna do życia.

A za tem powtarzam : to jedna z możliwych wersji przyszłości, to nie musi się stać. Ale to co ostatnio działo się w Polsce najwyraźniej na to wskazuje, że z każdym rokiem pogada daje nam coraz mocniejszy wycisk.

Jeśli już potraktujce to jako sceanuriusz do filmu, ale z powagą, bo na Ziemi ostatnio zbyt dużo się już dzieje.

Autor tekstu

14.08.2012 13:27 Bezimienny

@Jeży

Umieszczenie obecnych dziennikarzy w przyszłości ma zmusić nas do reflesji i wyobrażenia sobie tego: Gdybyśmy mieli żyć bardzo długo i widzieć to co będzie w przyszłośći za 50 czy 100, jak być się zachowali, jakie byśmy mieli odczucia, czy w ogóle jak byśmy sobie to mogli wyobrazić i przekonać sie na własne oczy, że znane osobistości TV przekazują nam bardzo złe wiadomości, i że to o czym mówią, ma wpływ na nas. Jak my byśmy to odebrali, gdy np. na TV-enie był żółty pasem z napisem : Tornado o mocy F-4 dokonało poważnych zniszczeń w Warszwie, później zaś pojawiły by się pierwsze materiały.

Takie coś kazało by zrewidować nasze myśli i postrzeganie kruchości naszych dóbr doczesnych w obilczu nieprzewidywalnej i kapryśnej platem.

Tutaj mottem tego artykułu jest to, że nasze istnienie ma miejsce w jakimś okresie, pomiędzy okresami, które wstrząsały naszą planetą. Mamy za sobą pięć masowych wymierań, a ile jeszcze będzie w historii ziemi, a gdzie będzie nasze miejsce w tym świecie?

A jak w końcu zakończy się historia globalnego ocieplenia?

30.07.2013 15:21 yamata

Całe założenie jest głupie od początku do końca i jest czystą fantastyką, nawet niekoniecznie naukową...

Dlaczego ma się ciągle ocieplać? I dlaczego ma to jednoznacznie doprowadzić do spustynnienia planety i wymarcia ludzi?
Głupota...

Owszem. Możemy z czasem mieć w Polsce klimat śródziemnomorski. Jest taki zły? Najwyżej zmenimy dietę na zdrowszą... ;)
Gorzej będą mieli Włosi i Grecy, którzy będa zmuszeni przerzucić się na kuchnię berberyjską i pracę na "zmywaku" w Polsce... ;)

Oczywiście taka zmiana potrwa setki lat i tyle najpewniej się utrzyma... Skąd te błyskawiczne zmiany?

Owszem. Będa klęski głodu. Będą wojny i choroby. Będą wędrówki ludów... Te towarzyszyły cywilizacji zawsze. Zawsze też potrafiliśmy się dostosować jako gatunek, niekoniecznie naród. Ba, dinozaury przetrwały dłużej, a nie miały naszych możliwości!

Cały przedstawiony tu bilans może zachwiać jeden porządny wybuch superwulkanu. A już napewno wojna jądrowa, o której mimochodem wspomniał autor gdzieś przy konflikcie (lokalnym?) miedzy Rosją a Chinami.

Ale też bzdurą jest kategoryczne twierdzenie, że nie damy rady. O ile natura nie odetnie nas całkowicie od Słońca i możliwości produkcji żywności, to damy radę. Nie musimy zaraz uciekać na inne planety. Po co zresztą tak odległe, jak tu fantazjujecie? Nie lepiej terraformować Marsa???

Możemy zejść pod wodę, pod ziemię (niekoniecznie jak w "Metrze 2033" jak uciekające szczury...) czy wznieść się w powietrze, zmienić całe rejony ziemi zgodnie z naszymi wymaganiami...

Owszem. Natura jest potężna i będziemy dostawać od niej baty. Ale dostajemy ciągle i ciągle coraz mniejsze są ich skutki. W końcu jednak globalnie nad tym zapanujemy, choć jednostkowe tragedie będą się zdarzały zawsze(?)

Założenie jest prostackie, głupie i tendencyjne. Bo klimat już sie ocieplał. Wielokrotnie. Ba, mielibyśmy teraz gorzej - epokę lodowcową, gdyby nie nasza ludzka "działalność"...

Według BBC odwróciliśmy tą tendencję już dawno, w czasie, kiedy zajęliśmy się uprawą ziemi i hodowlą bydła, czyli jakieś 6 tys. lat temu. Jakoś nam ta zmaina pomogła, nie zaszkodziła...

Dlaczego, jak już autor tak daleko poszedł, nie uwzględnił innych czynników? Tych pozytywnych?
Przesuną sie pustynie na północ? Dobrze. Równikowa dżungla przesunie się w kierunku zwrotników... Dlaczego ma zniknąć? W czasach daleko cieplejszych, Za panowania dinozaurów lub wcześniej, choćby w czasach z których pochodzą pokłady węgla i ropy, miała się przecież świetnie?

W dodatku latały muchy jak smoki, bo tlenu było daleko więcej w atmosferze, co dawało niespotykane dziś możliwości. Autor pomyślał, jak funkcjonowałby w świecie przyszłości i jakie teorie snuł, z dwa razy lepiej dotlenionym mózgiem? ;)

Teraz jest na Ziemi całkiem ubogo. Może nie tak, jak bywało w czasach wielkich wymierań czy "Ziemi śnieżki". Ale też często życia i gatunków było więcej...

Dlatego bierzmy przykład z dinozaurów. One wytrzymały na tej planecie całkiem długo, a w kosmos nie nie latały. Ba, żeby ten "kosmos" do nich nie przyleciał, żyły by pewnie do dziś...

I nie snuły nieuzasadnionych rozważań o apokalipsie.
A ta, jeśli przyjdzie - przyjdzie z najmniej oczekiwanego źródła. Albo z najbardziej. Ja stawiałbym na człowieka. Zdecydowanie szyciej wykończymy się sami, niż zrobi to klimat...

Dlatego zamieszczone tu rozważanie "co by było-gdyby" jest ciekawe, okraszone dużą dawką humoru i niezbędnym smrodkiem dydaktycznym. Niemniej globalnie (nie mówię o szczegółach, jak zalanie Żuław) całkowicie nierealne...
Amen.

Autorowi zaś zalecam napić się wody i położyć w cieniu. Po czym zmęczyć jeszcze kilka lektur lub prac naukowych. I wypośrodkować, pomiędzy "Diuną" a "Cieplarnią"... Bo taka właśnie będzie przyszłość...

22.11.2016 16:45 Bazyli

Autor wcale nie ma zbyt bujnej wyobraźni. Prawdopodobieństwo spełnienia się tego scenariusza jest moim zdaniem ponad 0,9.
Ludzkość w sprawie ograniczenia emisji CO2 i metanu dziś robi tyle, co nic. Niektórzy o zagrożeniach nie wiedzą lub nawet nie chcą o nich rozmawiać. Zwłaszcza politycy. Niestety!

gra kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    Marcin Popkiewicz - notka biograficzna w TVN"O co chodzi"

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto