Ile mamy wody na Ziemi?

Wyobraź sobie kulę ziemską. Potem wyobraź sobie, że zgromadziliśmy wodę z całej naszej planety w jedną wielką kulę. Mamy tu na myśli wszystkie oceany, czapy lodowe, parę wodną w atmosferze, wodę pod powierzchnią ziemi, nawet wodę w roślinach, zwierzętach i ludziach. Jak wielka byłaby ta wodna kula w porównaniu do Ziemi?

Chcesz poznać odpowiedź? Biorąc pod uwagę, że objętość całej wody na Ziemi jest szacowana na 1338 milionów km3, nasza wodna kula miałaby średnicę 1384 km. To duża liczba, dla porównania dystans drogowy z Warszawy do Brukseli w Belgii wynosi ok. 1300 km. Ale jak ta nasza wodna kula wyglądałaby w porównaniu do całej Ziemi?

Poniższa grafika pokazuje, jak stosunkowo mała jest ilość wody na całym świecie. Średnica Ziemi wynosi ponad 12 tysięcy kilometrów i w porównaniu do całej kuli ziemskiej nasza „mała niebieska kulka” wygląda bardzo niepozornie. A jednak zawiera ona wystarczająco dużo wody, żeby pokryć ponad 70 procent powierzchni naszej planety i wypełnić każdą żywą istotę na Ziemi niezbędnymi do życia cząsteczkami H2O.

Artystyczna koncepcja ilustrująca ilość wody na kuli ziemskiej w porównaniu do wielkości Ziemi. Źródło: USGS

Ale przecież większość wody na Ziemi to słona woda morska. Ludzie, rośliny i zwierzęta lądowe potrzebują do życia wody słodkiej. Podobnie nasz przemysł, a zwłaszcza rolnictwo, wymagają ogromnej ilości słodkiej wody to wyprodukowania zboża, warzyw, mięsa lub innych pruduktów żywnościowych. Dla przykładu wyprodukowanie 1 kg wołowiny wymaga średnio ok. 16 m3 wody, zaś 140 litrów wody potrzeba na jedną filiżankę kawy.

Tylko mała cząstka całej wody na Ziemi to woda słodka w postaci ciekłej. Całkowita ilość słodkiej wody we wszystkich jeziorach, bagnach, rzekach i pod ziemią wynosi około 10,6 mln km3. Jest to bardzo mała cząstka, zaledwie 0,77% wody na Ziemi. Kula zrobiona z tej ilości wody miałaby średnicę 272,8 km.

Niestety duża część wód podziemnych, stanowiących 99% zasobów ciekłej, słodkiej wody, nie jest łatwo dostępna dla ludzi. W praktyce, większość ludności i zwierząt naszej planety jest uzależnione od wody w rzekach i słodkich jeziorach. Ta woda to z kolei naprawdę maleńka część (zaledwie 0,007%) całkowitej ilości wody na Ziemi. Zgromadzona w jedną kulę, woda z wszystich rzek i słodkich jezior na Ziemi miałaby średnicę zaledwie 56,2 km.

Poniższy obrazek ilustruje ilość słodkiej wody ciekłej oraz ilość wody w rzekach i jeziorach w porównaniu do całkowitej ilości wody na Ziemi i w porównaniu do całej kuli ziemskiej.

Ilustracja porównująca zasoby różnych rodzajów wody na Ziemi. Duża niebieska kula pokazuje całkowite zasoby wody na Ziemi, mniejsza kulka pokazuje dla porównania zasoby ciekłej wody słodkiej, zaś maleńka niebieska „kropelka” poniżej, to całkowita ilość wody wszystkich rzek i słodkich jezior. Źródło: USGS

Polska na szczęście nie cierpi na tak chroniczne niedobory wody, jak północne Chiny czy kraje Bliskiego Wschodu. Nie znaczy to jednak, że możemy sobie pozwolić na jej marnotrawienie.

Według informacji Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Polska wyróżnia się stosunkowo małymi zasobami wód wynoszącymi ok. 1500 m3/rok/mieszkańca, co stanowi zaledwie około 36% średniej europejskiej. Efektem takiego stanu zasobów wodnych jest występowanie w części obszaru Polski trudności w zaopatrzeniu w wodę. Wodochłonny przemysł i rozwój procesów demograficznych oraz naturalne warunki geograficzne i hydrograficzne powodują występowanie silnych deficytów wody.

Powyższa ilustracja powinna nam pomóc sobie uzysłowić, że artykuły ostrzegające przed rosnącym deficytem zasobów wody na świecie i w Polsce nie są bynajmniej przesadą. Zasoby wody pitnej i przemysłowej na Ziemi są ograniczone i pod nieustającą presją ze strony rolnictwa, przemysłu i zapotrzebowania komunalnego. Niektóre wielkie rzeki świata, jak Nil w Egipcie, Kolorado w USA czy Huang He w Chinach, często nie docierają do morza. Pamiętajmy, że ta maleńka niebieska kuleczka musi starczyć na wszystkie potrzeby ludzi, zwierząt i roślin (z wyjątkiem fauny i flory morskiej) naszej planety.

Irek Zawadzki

Na podstawie: USGS

Komentarze

05.06.2012 11:48 jeszcze_deszcze

Przydałaby się jeszcze jedna kulka. Ilość wody, która rocznie spada jako deszcz/śnieg (i jest słodka). Część tej wody pochodzi ze słonych zasobów.

05.06.2012 12:21 AZG

Ależ ona jest. Ta woda zasila przecież rzeki i jeziora, oraz płytkie poziomy wodonośne. Zresztą mała jest świadomość ludzi jakie są koszty uzdatniania wody pobieranej z rzek.

05.06.2012 18:18 Zbrozlo

@AZG
Koszty uzdatniania wody pobieranej z rzek?

Przecież widnieją jak byk na rachunkach za wodę, więc naprawdę trudno ich nie zauważyć... Jeśli do kranu dostarczają Ci wodę z rzeki (tak jak mi...) to rachunek za wodę to właśnie koszt uzdatnienia i transportu...

05.06.2012 18:19 Zbrozlo

W ogóle to do przedstawionych tu kulek dodałbym jeszcze jedną. Mianowicie wszystkich ludzi zebranych razem w kupę... Tylko że ta kropka byłaby tak mała że trzeba by to oglądać pod mikroskopem....

05.06.2012 20:30 adaś

Prawda, że kuleczka z ludzi byłaby maleńka. Tylko, że przeciętny mieszkaniec Polski dziennie zużywa więcej wody niż sam waży. I to tylko do osobistych celów: mycie się,pranie, zmywanie naczyń itd. Gdy dodać wodę zużywaną do produkcji przemysłowej wielkość ta na pewno wzrośnie kilkukrotnie. Woda ta zamienia się oczywiście w ścieki. Gdyby każdy zużywał tyle wody co przeciętny mieszkaniec USA ( a dla wielu Ameryka to szczyt marzeń) to w Polsce już dziś mielibyśmy kłopoty z zaopatrzeniem w wodę.

05.06.2012 20:43 Zbrozlo

@Adaś "Woda ta zmienia się oczywiście w ścieki", które są (lub powinny być) oczyszczane, spuszczane do rzeki, kolejne miasto na tej rzece uzdatnia wodę i kieruje ją do "zużycia" i tak dalej....

Wyczuwam duży brak logiki.... Jeśli jesteśmy jakimś miastem (np Warszawą) bierzemy wodę z rzeki, następnie zaś ta woda wraca do rzeki (może nieco bardziej brudna...) to jak tu można mówić o "zużyciu"? Jeśli chcemy mówić o zużyciu to chyba powinniśmy liczyć ile z tej wody wyparowało, gdy przepływało przez Warszawę...

05.06.2012 21:06 AZG

Masz fabrykę dajmy na to konfitur. potrzebuje ona do produkcji wody. Lokuje się nad rzeką. Po pobraniu wody ścieki wyrzuca z powrotem do rzeki. trochę niżej lokuje się kolejna fabryka konfitur, jednak by produkować MUSI ona wodę z rzeki, zanieczyszczoną przez 1 fabrykę uzdatnić, co rodzi dodatkowe koszty. Więc raz, że pierwsza fabryka zużyje trochę wody i uszczupli jej zasoby w rzece, to jeszcze dodatkowo zanieczyści wodę, za co płaci kolejna fabryka w dole.W tym sensie widzę zużycie Przykład z wykładów ekonomii z OŚ.

05.06.2012 21:59 adaś

@Zbrozlo.
Nie ma tu braku logiki. Woda to nie węgiel, który spalisz i zostaje popiół. Woda zużyta to właśnie woda brudna. Kiedyś ( za tzw. komuny) istniał w Polsce bardzo przejrzysty podział wód na 3 klasy i wody pozaklasowe.
pierwsza klasa- woda zdatna do picia
druga klasa- woda zdatna do celów rekreacyjnych
trzecia klasa- woda zdatna dla przemysłu i rolnictwa.
pozaklasowa- woda tak zanieczyszczona, ze niezdatna do żadnego z powyższych celów.
Teraz sytuacja wygląda coraz lepiej(co nie znaczy dobrze) bo jest coraz więcej oczyszczalni.
Kiedyś ponad 90% polskich rzek miało wody pozaklasowe. Główny powód- mówiąc nienaukowo zbyt dużo szamba. Ale nie tylko. W Wiśle woda była zbyt zasolona z powodu wypompowywanych do niej wód z kopalni i miała działanie korozyjne. Ryby z Odry tak śmierdziały, że nawet zwierzęta nie chciały ich jeść. Ciekawe, że np. Warta jeśli chodzi o zawartość metali ciężkich spełniała normy pierwszej klasy, no ale znów to szambo...
Wody zużytej przez wyparowanie lub związanej w jakimś procesie chemicznym jest mało. Większość zużycia polega na zanieczyszczeniu, czasem tak silnym, że staje się niezdatna do wprowadzenia do zwykłej oczyszczalni ścieków.

05.06.2012 22:46 Zbrozlo

@Adaś Właśnie o tym mówię, że woda się nie zużywa jak węgiel... "Większość zużycia polega na zanieczyszczeniu," A mniejszość już nie? na czym w takim razie polega mniejszość zużycia?

@AZG dam inny przykład. Funkcjonuje fabryka konfitur, pobiera 1000 ton wody i spuszcza 1000 ton ścieków, dość mało zanieczyszczonych. Obok stoi fabryka nawozów, pobiera 100 ton wody i spuszcza 100 ton ścieków (bardzo zanieczyszczonych - 10 razy bardziej niż ta z fabryki truskawek). Która fabryka zużywa więcej wody?

Jeśli mówimy o zanieczyszczeniu, mówmy o zanieczyszczeniu. Jeśli mówimy o zużyciu to mówmy o zużyciu. Może nie mieszajmy tych pojęć... bo dojdziemy do błędnych wniosków. Problemem Polski nie jest zbyt duże "zużycie" wody, tylko zbyt mała ilość oczyszczalni...

06.06.2012 1:42 gupol

no to budujmy oczyszczalnie albo zmieńmy procesy produkcyjne tak aby zużywały/zanieczyszczały jak najmniej wody:)

06.06.2012 8:54 jeszcze_deszcze

@AZG

Wody deszczowej w celach rolniczych nie trzeba uzdatniać. Dlatego IMHO jest ona ważna i warto ją pokazać jako zasób.

I nie każda woda deszczowa trafia do rzek.

06.06.2012 15:54 adaś

@Zbrozlo.
Zdaje się że czepiasz się słów, ale jeszcze raz spróbuję to wyjaśnić. Jak masz w domu licznik, to według jego wskazań płacisz za zużycie wody. Jak zrobisz zaprawę gipsową, żeby wyrównać ścianę,to trochę wody zostanie na zawsze w tej zaprawie, czyli myśląc po twojemu zostanie zużyte. Ale to znikomy procent. Większość wody zostanie zanieczyszczona w ubikacji czy pralce, czyli zużyta do tych celów.I tak też prawidłowo mówimy po polsku- zużyłem 30 litrów wody aby umyć samochód. Bez swoistego recyklingu zwanego oczyszczaniem nie nadaje się do ponownego użycia.Podobnie jak stłuczka szklana bez przetopienia w hucie. Jednak ze stłuczki można wyprodukować pełnowartościowe butelki. Natomiast z oczyszczalni ścieków rzadko kiedy wypływa woda zdatna do picia. (oczywiście jest to możliwe ale bardzo, bardzo drogie) Dlatego z punktu widzenia człowieka, który chce mieć w kranie czystą wodę, to co płynie z oczyszczalni to nadal woda zużyta.Wypuszczamy ją do rzek,spływa do morza a wraca do nas w postaci opadów i zasila źródła rzek.
I tu dochodzimy do sedna sprawy.
W Polsce wody mamy stosunkowo mało, 36% średniej europejskiej. Może jednak mocniej zabrzmi, gdy powiemy, że mamy jej tylko dwa razy więcej niż Egipt. Niektóre duże miasta już mają problemy. Latem całe gminy wydają zakazy podlewania ogródków z wodociągów. I w wielu przypadkach nie jest to problem oczyszczalni tylko wydajności źródeł. Zapewniam cię, że gdyby każdy mieszkaniec Łodzi zużywał (po twojemu zanieczyszczał) tyle wody ile przeciętny Amerykanin to przerwy w dostawach byłyby codziennością.

06.06.2012 19:38 Zbrozlo

@Adaś
Zdaje się, że Cię to nie interesuje, ale jeszcze raz spróbuję Ci to wyjaśnić. Gdyby każdy mieszkaniec Warszawy zużywałby tyle wody co przeciętny Amerykanin to nie zmieniłoby się dokładnie nic, co najwyżej trzeba by wybudować dodatkową stację uzdatniania wody z Wisły i dodatkową oczyszczalnię ścieków. Czy to, co teraz napisałem jest zrozumiałe?

"Natomiast z oczyszczalni ścieków rzadko kiedy wypływa woda zdatna do picia. (oczywiście jest to możliwe ale bardzo, bardzo drogie)" Świetnie, tylko że Kraków swoje ścieki spuszcza do Wisły tak? A Warszawa większość wody czerpie z tej samej Wisły tak? Czyli de facto mieszkańcy Warszawy piją wodę z Krakowskiej oczyszczalni ścieków... Czy to co według Ciebie jest bardzo, bardzo drogie jest w Polsce zwykłą codziennością.

A teraz wróćmy do mojego przykładu. "Funkcjonuje fabryka konfitur, pobiera 1000 ton wody i spuszcza 1000 ton ścieków, dość mało zanieczyszczonych. Obok stoi fabryka nawozów, pobiera 100 ton wody i spuszcza 100 ton ścieków (bardzo zanieczyszczonych - 10 razy bardziej niż ta z fabryki truskawek). Która fabryka zużywa więcej wody? "

Otóż gdyby Krakowiacy zużywali tyle samo wody co przeciętny Amerykanin to również w niczym by to nie pogorszyło sytuacji takiej np Warszawy. Czy Kraków spuści do Wisły tyle, czy 2 razy więcej ścieków i tak liczy się tylko na ile są one oczyszczone...

Jeśli ktoś koniecznie czuje potrzebę mówienia o "zasobach" (takie ładne słowo, uczepię się go) to mógłby precyzować o co mu chodzi. Jeśli chodzi o zasoby wody studziennej, to ma to jakiś sens. Ale nie ma sensu w odniesieniu np do Wisly. Woda z Wisły nie jest przez Warszawiaków "zużywana" może być co najwyżej zanieczyszczona, a to zupełnie inna sprawa...

06.06.2012 20:29 AZG

Mylisz się, miasto niech już będzie ta Warszawa zużywa wodę nie tylko w przemyśle, w fabrykach gdzie jest tracona na różnych drogach: staje się składnikiem jakiegoś produktu, wyparowuje gdy służy do chłodzenia, ucieka przez nieszczelności do gruntu, wreszcie zużywana jest na potrzeby 3 mln mieszkanców Warszawy, z których na pewno część zanim ta woda "wróci" :P wyjedzie z miasta "oddając" tą wodę:P do zupełnie innej, przypadkowej już zlewni:p (no chyba wiecie o co kaman:P) Więc miasto jak najbardziej uszczupla zasoby rzeki, i dlatego jest to zasób:P Zanieczyszczenie jest ważnym ale jednak dodatkowym problemem, bo nie ze wszystkiego da się wodę oczyścić, albo koszty tego robią się horrendalne. Ftalany, estrogeny, nawet narkotyki, to wszystko dzisiaj jest w rzekach a w oczyszczalniach wodę oczyszcza się zawiesin, biogenów i drobnoustrojstwa, jestem pewien, że część syfu przechodzi zarówno przez fazę oczyszczania jak i uzdatniania. Na pewno jednak nie jest tak, jak piszesz, że tyle samo wody Warszawa pobiera i zrzuca w postaci ścieków, bo tak być po prostu nie może.
"Czyli de facto mieszkańcy Warszawy piją wodę z Krakowskiej oczyszczalni ścieków... Czy to co według Ciebie jest bardzo, bardzo drogie jest w Polsce zwykłą codziennością. " Tyle, że po 1 te ścieki są rozcieńczane wodami Wisły (przepływ Wisły jest wielokrotnie większy od wypływu ścieków z jakiejkolwiek oczyszczalni) a po 2 rzeki mają pewną zdolność do samooczyszczania, jeśli dopływ ścieków nie będzie za suży rzeka sama się oczysći i do Warszawy te ścieki będą już zneutralizowane. A, że po drodze jest masa innych miast.....cóż, wypracowano takie metody pobierania wody z rzek, że nie jest to problemem.

06.06.2012 21:43 Zbrozlo

@AZG
Wreszcie zrozumiałem. Warszawiacy uszczuplają zasoby wodne kraju pijąc wodę z Wisły i wysikując ją do Renu. W ten, niepatriotyczny sposób, bezcenne zasoby wodne naszego kraju są nieodwracalnie tracone...

Nie odpowiedziałeś na moje pytanie. "Funkcjonuje fabryka konfitur, pobiera 1000 ton wody i spuszcza 1000 ton ścieków, dość mało zanieczyszczonych. Obok stoi fabryka nawozów, pobiera 100 ton wody i spuszcza 100 ton ścieków (bardzo zanieczyszczonych - 10 razy bardziej niż ta z fabryki truskawek). Która fabryka zużywa więcej wody? "

06.06.2012 22:30 AZG

To wydaje mi się już jedzie dziecinadą....Ty napisałeś, że woda w rzece nie może być traktowana jako zasób:

"Woda z Wisły nie jest przez Warszawiaków "zużywana" może być co najwyżej zanieczyszczona, a to zupełnie inna sprawa..." Twoje słowa

Ja udowodniłem Ci, że tak nie jest. Nieważne, która fabryka bardziej zanieczyszcza (nie, w sumie to jest ważne ale nie w naszej dyskusji) Ponieważ OBIE fabryki ZUŻYWAJĄ wodę na procesy produkcyjne, dajmy na to te nieszczęsne konfitury - zawierają bardzo dużo wody, jak myślisz co się stanie jeśli woda w nich zawarta pochodząca z tej cholernej Wisły zostanie w postaci tych konfitur rozwieziona po Polsce a nawet Europie??? ZASÓB WODY zostanie wykorzystany!! Wiesz co? To jest tłumaczenie jak dla przedszkolaka, no sory ale ile można? Pozdro

06.06.2012 22:35 AZG

"Funkcjonuje fabryka konfitur, pobiera 1000 ton wody i spuszcza 1000 ton ścieków, dość mało zanieczyszczonych. Obok stoi fabryka nawozów, pobiera 100 ton wody i spuszcza 100 ton ścieków (bardzo zanieczyszczonych - 10 razy bardziej niż ta z fabryki truskawek). Która fabryka zużywa więcej wody? " ŻADNA fabryka tak nie funkcjonuje!! Na każdym etapie jakiegokolwiek produktu są straty wody a po drugie woda "wchodzi" też w produkt, który jest potem rozwożony Fabryka pobierze 100 ton wody, ale wypuści już 10 ton ścieków!! Tu tkwi błąd w Twoim rozumowaniu!

06.06.2012 22:44 AZG

@Jeszcze_deszcze
Wody deszczowej w celach rolniczych nie trzeba uzdatniać. Dlatego IMHO jest ona ważna i warto ją pokazać jako zasób.

I nie każda woda deszczowa trafia do rzek.
Oczywista oczywistość, zapomniałem wspomnieć o małym obiegu, ale w tamtej odpowiedzi nie miało to sensu. Problem z "zasobem deszczu" jest taki, że nijak nie można go przewidziec, raz jest go za dużo a raz za mało (i wtedy go doceniamy dopiero).

06.06.2012 23:05 adaś

Więcej wody zużywa fabryka konfitur, co widać w odczycie wodomierza. W twoim przykładzie fabryka konfitur może istnieć w jednej miejscowości z fabryką nawozów. Natomiast dwie fabryki konfitur niekoniecznie. Bo nie każde miasto jest położone nad wielką rzeką (przykład Łodzi) i nie zawsze jest to kwestia dodatkowego ujęcia wody. W niektórych miejscach nie mogą powstać nowe zakłady przemysłowe właśnie z powodu niedostatku wody.
To co napisałeś jest oczywiście zrozumiałe ale nie jest prawdziwe. Zmieniło by się bardzo dużo. Ponieważ zamiana ścieków w czystą wodę w oczyszczalni jest bardzo droga do rzeki wpuszczamy ścieki nie całkiem oczyszczone i liczymy na to, że natura sama sobie z tym poradzi. Radzi sobie pod warunkiem, że dawka ścieków nie przekracza możliwości samooczyszczania się rzeki. I na razie jesteśmy skazani na korzystanie z wody w taki sposób. Gdyby stać nas było na coś innego to nie widzę przeszkód. Zróbmy w Warszawie zamknięty obieg wody niczym w stacji kosmicznej. Ścieki z superoczyszczalni znów do ujęcia wody i do kranów. Wtedy to nawet Wisła niepotrzebna, na straty z powodu parowania wystarczy mały strumyk. Tylko kto za to zapłaci ?

07.06.2012 12:16 destabilizacja

Pytanie do pana Irka Zawadzkiego .
Ile wody przybywa rocznie na ziemii poprzez spalanie gazu ziemnego, ropy naftowej ? Przykład reakcji chemicznej spalania metanu.
metan+tlen=dwutlenek węgla + woda(CH4+2O2=CO2+2H2O)

07.06.2012 13:35 Fraktal

Nie jest trudno oszacować.
Masa molowa CO2 - 44, wody - 18
Gdyby był spalany sam węgiel, to nie powstanie woda.
Gdyby sam metan, to powstają 2 cząsteczki H20 na 1 CO2, czyli 36/44 masy CO2.
Masa przemysłowego CO2 na rok już przekroczyła 30 Gt (mld ton), wiec byłoby wody 25 Gt.
Ze spalania samego paliwa o składzie C10H22 byłoby 11 H20 na 10 CO2, czyli masowo 198/440, a wiec 13.5 Gt.
Gdyby ktoś znał procentowy udział paliw, to by mógł policzyć, a takie dane na pewno można znaleźć. W każdym razie jesli dobrze policzyłem, to wynik będzie w tych granicach.

08.06.2012 4:31 Irek Zawadzki

@Destabilizacja:
Biorąc za punkt wyjścia rozsądne szacunki Fraktala powyżej oraz fakt, że około 40% CO2 pochodzi z węgla, następne 40% z ropy a ok. 20% z gazu, ilość wody produkowanej rocznie przez spalanie gazu i ropy można oszacować na ok. 10 Gt czyli 10 km3. W porównaniu do ilości wody na świecie to bardzo niewiele bo tylko 0,00000075%.

08.06.2012 8:43 destabilizacja

To ile to jest na 1 m2 ziemi ?
1 km3=1000m x 1000 m x 1000 m =1 000 000 000 m3
1 m3 = 10 x 10 x 10 =1000 litrów
10 km3= 1000 000 000 x 10 x 1000=
10 000 000 000 000 litrów na rok
1 km2 = 1000x 1000=1 000 000 m2
pow. ziemi ok.510 000 000 km2
tj. 510 000 000 000 000 m2.
Wychodzi że rocznie ludzkość produkuje 0,02 litra wody /m2 ziemi ponad równowagę . Może ktoś sprawdzi czy nie ma pomyłki w rachunkach.

19.09.2012 22:48 Stasi1

Jeśli woda przenika do gruntu w Warszawie to i tak ostatecznie trafia do Wisły!
Fabryka konfitur rocznie może wyprodukować rocznie około 1000ton tych konfitur. Jeśli będą z samej wody to zużycie wody do słoików wyniesie dokladnie 1000ton.Wody w Wiśle płynie 62000mln ton. Widać wyraźnie że każdy Polak(ten nawet nad Odrą) może sobie pozwolić na fabrykę konfitur. Śmiesznie bo w ogolnym rozrachunku ta woda z konfitur też trafi do rzeki, nie licząc tej która będzie spożyta na statkach

14.04.2013 12:53 gqx

Bardzo ciekawe jak wam mogło wyjść zaledwie 1384 km średnicy skoro w kalkulatorze windows 7 wychodzi 1504,75 km przy wzorze d= (8*V/ pi)^1/3 ...

14.04.2013 13:10 gqx

Zwracam honor razy 6 nie 8!

06.07.2014 14:12 Cy-nick

Całą ludzkość ziemi da się zebrać na powierzchni Irlandii i nawet nie będzie zbyt ciasno, niecałe 4 osoby ma m2.
Całe to mrowisko samo siebie pozbawia słodkiej wody:
- regulacja rzek,
- odwadnianie gruntów, zwane melioracją.
Powyższe powoduje radykalny spadek poziomu wód gruntowych na obszarach zagospodarowanych.
Ludzkość jest w stanie zaszkodzić sama sobie.
Ziemski homeostat zmienia się, ale zdecydowanie wolniej niż stabilność warunków życia.

02.12.2014 8:02 meiek13@interia.pl

haha

Dodaj komentarz

Kod
kalkulator symulator

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto