Kolejny rekord w Arktyce

W zeszłym roku temperatura w Arktyce pobiła rekord, przekraczając średnią z okresu 1951-1980 o 2,11°C.

W tym roku padł kolejny rekord: 2,28°C powyżej średniej.

Odchylenie temperatury w Arktyce

Rys. Odchylenie temperatury od średniej względem lat 1951-1980, dla regionu Arktyki. Wzrost temperatury jest coraz szybszy. W ostatniej dekadzie jest już rzędu 1C/dekadę. Źródło NASA GISS.

W zeszłym roku na Pacyfiku panowało ochładzające znaczne obszary powierzchni oceanu zjawisko La Niña, średnia temperatura globu nie była więc rekordowa - rok 2011 był 9 najcieplejszym w historii pomiarów. Był jednak najcieplejszym rokiem w historii pomiarów spośród lat, w których występowała La Niña.

Odchylenie temperatury

Rys. Odchylenie temperatury od średniej względem lat 1951-1980 w roku 2011. Najszybciej ociepla się w Arktyce. Źródło NASA GISS.

Uwzględnienie fluktuujących z roku na rok czynników i skorygowanie ich do średniej pozwala na zobaczenie, jak zmieniała się średnia temperatura powierzchni Ziemi w ostatnich latach.

Trendy temperatury

Rys. Trendy temperatury pięciu serii pomiarowych skorygowane na wpływ zmiennych czynników zewnętrznych (cykl El Niño-LaNiña, aktywność słoneczna, aerozole). Źródło

Komentarze

01.02.2012 1:05 thc

Dobra, dobra, jakie ocieplenie? Dzisiaj rano sobie odmroziłem opuszki palców gdy próbowałem odpalić samochód "na pych". Jak ma sie ocieplać to mogłoby chociaż zacząć. a z tego co pamiętam 7 ostatnich zim było albo mroźnych albo snieżnych albo jedno i drugie. co to za ocieplenie skoro co roku odmrażam sobie dupsko? do d..py z czymś takim.

01.02.2012 12:14 wezyr

dobre.haha.przede wszystkim prawdziwe.

01.02.2012 19:48 Carlinfan

Ostatnie dwie zimy były najmroźniejsze, kolejna ostrzejsza od poprzedniej. W tym roku zapowiadało się, że nie będzie zimy wogóle, bo poprzednie trafiały na początek roku, a tu dwa tygodnie po nowym roku i deszcze. Ale wreszcie coś tąpnęło i mamy co dnia niższą temperaturę. Fakt, jest sucho, ale coraz zimniej.
Ale przecież cię ociepla. Nie wierzysz ? To jesteś niedobry sceptyk ^^

01.02.2012 21:16 fraktal

@ Carlinfan

Nie, żaden niedobry sceptyk. Po prostu lenistwo umysłowe, bo z tego co wiem sceptycy uważnie oceniają docierające do nich informacje a nie łykaja jak młode pelikany każdy nowy wymysł o promieniowaniu kosmicznym.
Twoje przemyślenia przypominają słynny kawał o rozdawaniu moskwiczy/ kradzieży rowerów na Placu Czerwonym czy gdzieś tam. A dokładnie:
Nie w Polsce w wybranym tygodniu, tylko globalne w skali dekad, nie likwidacja zimy, tylko wzrost przeciętnej temperatury, i nie powietrza płynącego znad Syberii przez kilka dni tylko średniej na powierzchni Ziemi.
A chociaż ocieplenia wcale nie ma, to owo ocieplenie powoduje promieniowanie kosmiczne!

02.02.2012 6:22 Carlinfan

@Fraktal
Póki o tym nie wspomniałem to zielonego pojęcia nie miałeś, że takie zjawiska występują. Ich wpływ na klimat jest w sferze ignorancji naukowej podobnie do reszty zagadnień heliofizycznych, więc nie ma o czym wspominać.
Ze względu, że robi się cieplej to czekamy na lipiec. Czy będzie cieplejszy od 2010 czy nie. I proszę nie zapominać o dokładnym zbadaniu wpływu CO2 na wyniki. Dokładnym, a nie ślepym powiązywaniu jego wzrostu ze wzrostem temperatury jak to robił Al Gore.

02.02.2012 8:51 gieef

Tia. Nadchodzi globalne ocieplenie. Tylko mnie, cholera, coś z zimna trzęsie.
No tak, ale to jest odczucie subiektywne, a obiektywnie jest CIEPŁO!!!!!

03.02.2012 0:27 fraktal

@ Carlinfan

"Póki o tym nie wspomniałem to zielonego pojęcia nie miałeś, że takie zjawiska występują."
?? Że wystepują burze magnetyczne?

"Ich wpływ na klimat jest w sferze ignorancji naukowej podobnie do reszty zagadnień heliofizycznych"
Ale ignoranci z tych naukowców. Ciekawe kto jest taki mądry że to wiedział, w odróżnieniu od tych durnych naukowców z NOAA. Na przykład skąd jest ta mapka co się pojawia w czasie 1:00 w filmie?
http://www.cpc.ncep.noaa.gov/products/intraseasonal/temp10anim.shtml
O! Coś takiego robią w... NOAA? To ci ignoranci którzy obserwują globalne ocieplenie
http://www.research.noaa.gov/climate/t_observing.html
modelują klimat
http://www.research.noaa.gov/climate/t_modeling.html
i robią kije hokejowe?!
http://www.research.noaa.gov/climate/t_paleo.html

Heliofizyką i obserwowaniem rozbłysków słonecznych zajmuje się na przykład NASA, czyli ci ignoranci którzy robią to
http://data.giss.nasa.gov/gistemp/
i uważają że to przez dwutlenek węgla.
Oto paradoks denialisty: wrzuca jakieś wykresy pomiarów naukowców i przy tym wciska że oni nic a nic o tym nie wiedzą. Trolluj dalej!

Chyba więc najwyższy czas żeby jakiś zespół geniuszy wyjaśnił ten magiczny wpływ na klimat, o którym nie wiedzą w NASA ani w innych ośrodkach badawczych. To na pewno nie będzie łatwe, bo będą musieli:
1. Znaleźć te zaginione gwiazdy neutronowe, które od 100 lat wybuchają z regularnie rosnącą częstotliwością
2. Rozgryźć w jaki sposób stopniowo likwidują efekt cieplarniany a równocześnie podszywają się pod niego żeby efekt był taki sam

"lipiec"
A dlaczego lipiec jest taki ważny i ma być za każdym razem rekordowy?

"Dokładnym, a nie ślepym powiązywaniu jego wzrostu ze wzrostem temperatury jak to robił Al Gore."
O niebiosa, ty myślisz że autorem teorii globalnego ocieplenia jest Al Gore?

03.02.2012 20:35 Carlinfan

@Fraktal
Burze magnetyczne nie powodują gwałtownego wzrostu temperatur, więc nie wiem do czego pijesz w tym temacie. Burze magnetyczne wywołuje plazma docierająca z słońca podczas wyrzutów koronalnych. To co ja wskazałem to był strumień silnego promieniowania rentgenowskiego .

Weź z łaski swojej ten kij hokejowy i go przyłóż do wykresów obejmujących 300 tyś. lat, a nie 1000 lat. Może wreszcie zobaczysz gdzie jest błąd w Twoim rozumowaniu.

Lipiec jako najcieplejszy miesiąc dla naszej szerokości geograficznej jest istotnym momentem na badanie zmian klimatu. W trakcie zmian klimatycznych, które są obserwowane, szczególnie istotne są gwatłotwne i nieprzewidywalne anomalie pogodowe. Jeżeli faktycznie następuje ocieplenie to w takim miesiącu powinny być notowane np. ekstremalnie wysokie temperatury, tak jak jest np. teraz w zimie, gwałtowne i bardzo nieprzewidywalne oziębienia, podczas gdy wszyscy myśleli, że zima 2011/2012 nigdy na tej szerokości geograficznej nie zaistnieje.

Al Gore dla globalnego ocieplenia jest tym czym Tom Cruise dla scjentologów.

I jeszcze raz zaznaczam, ja nie neguję istnienia zmian klimatycznych, bo zmiany faktycznie zachodzą. Ja neguję jedynie słyszny kierunek tych zmian, który przyjeliście pewnik. Łatwiej jest powiązać nadmiar CO2 z ociepleniem niż z oziębieniem. Ale to jest tylko jeden element bardzo skomplikowanej układanki, której używane przez klimatologów modele komputerowe nie odwzorowują w zakresie mieszczącym się w normach rzetelności naukowej.

03.02.2012 23:25 Marcin Popkiewicz

Wszystkim, którym zimno i w związku z tym uznali, że ocieplanie się klimatu to bujda, polecam pod rozwagę:
układy ciśnień nie zmieniają ciepła planety, przenoszą tylko ciepło z jednego miejsca w drugie, czyli jak gdzieś jest zimniej niż zwykle, to gdzieś też jest cieplej.
Kto chce zobaczyć, gdzie jest zimno, a gdzie ciepło, to
http://icons.wxug.com/hurricane/2012/feb2_anom.png
U nas gości "plama zimna". Na Alasce też. Za to większość Ameryki Północnej, Grenlandia, Syberia i spora część Arktyki znacznie cieplejsze niż zwykle. Prosto od Polski na północ za kręgiem polarnym temperatury o +20C wyższe, niż w Polsce.
A na bieżąco http://www.eldoradocountyweather.com/forecast/world-forecasts/world-temperatures.html

Zimą w naszej strefie klimatycznej ma prawo być śnieg i mróz. Wszyscy, którzy tak się podniecają chwilowymi wahaniami temperatury, po prostu nie znają się na rzeczy (no, chyba, że ekstrema są faktycznie rekordowe, klasy 3
i więcej sigma). Ocieplenie jest globalne, i postępuje, co coraz wyraźniej widać już w pogodzie.
Polecam www.ziemianarozdrozu.pl/dl/Percepcja-zmian-klimatu-zmiana-kostki-do-gry-v2.pdf

03.02.2012 23:33 fraktal

@ Carlinfan

No więc, ustalmy czy poruszamy się w świecie fizyki czy magii. Jeśli magii, to ja nie wiem co powiedzieć, bo wszystko może się dziać w każdy możliwy sposób bez jakichkolwiek zasad i nie da się wykluczyć ani potwierdzić niczego. A jeśli chodzi o fizykę, to sprawa jest dość prosta. Musi być konkretny mechanizm działania tych strumieni promieniowania rentgenowskiego i innych zjawisk kosmicznych. Albo dostarczają do Ziemi energię w ramach normalnych oddziaływań, istotnie zmieniają jakieś własciwości atmosfery też w ramach normalnych oddziaływań, albo nic nie robią i koniec. Współczesne ocieplenie wywołuje dodatkowa moc 1,6 W na każdy metr kwadratowy, która bierze się z oddawania energii przez atmosferę coraz bardziej chłonną na uciekającą podczerwień. Powtarzam kolejny raz: wykaż, że od 100 lat stopniowo wzrasta częstotliwość [wstaw swoje ulubione zjawisko astronomiczne], które dostarczają właśnie tyle energii, żeby ogrzewać Ziemię o tyle ile widać. Ignoranci z NASA i ich koledzy z innych instytucji jakoś tego nie zaobserwowali, chociaż siedzą z głowami w teleskopach i donoszą o różnych zdarzeniach. Oszacuj ile energii przyniósł taki wybuch gwiazdy neutronowej, i jak to się ma do bilansu energetycznego Ziemi. O ile jakiś kosmiczny wybuch podgrzewa cały glob, uśredniając po czasie upływającym między takimi wydarzeniami? Zrozum, że cieplejsza Ziemia to trwale zmieniona wielkość strumieni ciepła płynących przez atmosferę. Zapalasz zapałkę, robi się ciepło. Pyk, gaśnie i robi się zimno. Zapałka musi płonąć przez cały czas żeby zanotować prawdziwe ocieplenie! Jeśli odkręcisz kaloryfer i zakręcisz, to pokój się ogrzeje tylko na chwilę. Żeby dom się ocieplał przez miesiąc, trzeba przez miesiąc stopniowo ustawiać coraz mocniejsze ogrzewanie, bo po jednorazowej zmianie stan za jakiś czas sie ustali i nie będzie się dalej zmieniać. Zastanów się nad tym. Opisz to równaniami przepływu ciepła a nie myśleniem życzeniowym.
Po drugie, co może jest nawet ważniejsze:
ocieplenie jest spowodowane przez CO2 (nie tylko, bo też CH4 i rosnące równocześnie z ociepleniem stężenie H2O), bo obserwuje się zwiększony efekt cieplarniany! Jest więc oczywiste, że przyczyna to coś będącego gazem cieplarnianym, a nie kwazary/pulsary/plamy na słońcu, które takimi nie są!

"Weź z łaski swojej ten kij hokejowy i go przyłóż do wykresów obejmujących 300 tyś. lat"
A jaki to ma sens, kiedy on opisuje tylko czasy bliskie współczesnym? Przez 300 000 lat zmieniały się warunki astronomiczne, a my żyjemy w dzisiejszych warunkach. Spotykamy zjawiska których wtedy nie było, i nie musimy się obawiać wszystkich tych które wtedy były.

"Jeżeli faktycznie następuje ocieplenie to w takim miesiącu powinny być notowane np. ekstremalnie wysokie temperatury"
Ekstremalne temperatury i inne rekordy nic nie "powinny". Zdarzają się nieprzewidywalnie i wykraczają daleko poza normalny zakres zmienności danych wielkości. Powiedzmy że jest średnio 23 stopnie, i temperatura powyżej 40 ma np. prawdopodobieństwo wystąpienia 0,001. A po ociepleniu do średnio 25 prawdopodobieństwo wzrasta do 0,002. Tak to działa naprawdę, i chyba nie trzeba być doktorem statystyki żeby sobie z tego zdać sprawę. Wszelkie ekstremalne zjawiska dlatego sa ekstremalne że rzadko się zdarzają. Pomimo to proponuję sprawdzić, czy w ostatnim roku jakieś rekordy ciepła lub zimna wystąpiły i ile ich było. No i przypominam, że Polska to nie glob. Bardziej wypada się spodziewać ekstremalnej temperatury średniej, oczywiście najlepiej wtedy, kiedy jest maksimum słoneczne i El Nino.

"I jeszcze raz zaznaczam, ja nie neguję istnienia zmian klimatycznych"
Gorzej, negujesz kawał fizyki który wyjaśnia ich mechanizmy.

04.02.2012 23:46 fraktal

@ Carlinfan

Tak mądre pytanie, na które sam sobie odpowiadasz. I to już wszystkie przemyślenia?
Jak się dowiedziałeś z jakiejś strony (chyba o zabarwieniu „koniec świata w 2012”), w Meksyku jest zimno. Czyli wychodzi na to, że nie wszędzie jest cieplej.
Przydałoby się sprecyzować, czy chodzi o cieplej teraz czy np. cieplejsze lata albo zimy w ostatnich latach niż dawniej. Na wszelki wypadek przypomnę, że to pierwsze to pogoda a drugie to klimat.
W artykule pod którym komentujemy jest mapa odchyleń temperatury ostatniego roku i ogólnie był cieplejszy o 0.5 stopnia od średniej. Ale duża część Pacyfiku jest w kolorze niebieskim, czyli było tam zimniej niż w okresie porównawczym. Możesz sobie poszukać takich rysunków dla różnych miesięcy i sprawdzić czy ocieplenie przebiega jednostajnie na całym świecie. Pooglądaj sobie rozkłady odchyleń temperatury.
W temacie rekordowych upałów natknąłem się na tekst który może pomóc w zastanowieniu jak wyglądają wahania pogody w różnych latach.
http://tamino.wordpress.com/2010/11/06/extreme-heat/

Tylko nie wiem czy ten Meksyk ma oznaczać, że plamy na słońcu/kwazary/pulsary powodują globalne ocieplenie, którego jednakowoż wcale nie ma?

05.02.2012 15:51 fraktal

PS. Jak komuś zimno, to niech sobie poczyta dla rozgrzewki
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11090031,To_brak_powloki_lodowej_na_Arktyce_jest_powodem_mrozu.html

05.02.2012 18:11 adaś

Dziś na "onecie" artykuł pt. "podano przyczynę siarczystego mrozu w Europie". Polecam!

14.02.2012 8:40 Carlinfan

@Fraktal
Dzięki za materiały, nie omieszkam poczytać.
Po raz wtóry poprawię, nie globalne ocieplenie, a zmiany klimatyczne. Chwilowo trend wzrostu temperatur będzie kontynuowany, ale w końcu szala zmian się przechyli do końca i nastąpi to co już wielokrotnie następowało, czyli zlodowacenie. A co jest krańcem szali to właśnie jest temat, na który powinniście swoją energię skierować.
Póki co wasza praca przypomina obecną politykę przemysłu farmaceutycznego - leczyć, ale broń Boże wyleczyć - z tym wyjątkiem, że oni coś robią a Wy póki co indoktrynujecie, aby społeczeństwu było lżej przyjąć podatki klimatyczne i inne ciekawe ograniczenia.

14.02.2012 23:37 fraktal

@ Carlinfan
1.Przerażasz mnie. Twoim zdaniem jestem członkiem jakiejś wszechpotężnej organizacji, która indoktrynuje i przeznacza na coś jakąś energię. Jesteś kompletnie ogarnięty spiskową wizją świata?
2. Załóż ciepłą czapkę, bo za kilka tysięcy lat zmieni się chwilowy trend i będzie zimno. Biorąc pod uwagę, że poziom CO2 jest o 40% wyższy niż w czasie normalnych interglacjałów, to może być dużo później niż "było w planach". Moi mocodawcy, Jaszczury, na razie nic z tym nie zamierzają robić. Myślą w bardzo dalekim horyzoncie, ale tak długo chyba nie żyją.

17.02.2012 15:29 Carlifan

Określeniem 'Wy' odnoszę się do ludzi, dotowanych z publicznych pieniędzy, którzy prowadzą taki portal jak ten i nie tylko. To jest szeroko zakrojona akcja sponsorowana przez elitarne, multinarodowe organizacje i korporacje.


Dane z rdzeni lodowych przeczą tym 40%-om które wmawiacie.
http://homework.uoregon.edu/pub/class/355/vostok.gif

O jaszczurach praw dalej, może kogoś tym zainteresujesz odwracając uwagę od istotnych tematów. A skoro już o tym wspominasz to jeden z tych uważanych przez wariatów za jaszczura, Al Gore robi całkiem dobry PR tym ograniczeniom. Dla ciebie to mogą być jaszczury dla mnie są to elity, potomkowie ludzi odpowiedzialnych za zniewolenie Afryki, Azji, Ameryki Pd. , Australii i masową eksterminację rdzennych mieszkańców tych rejonów. Jak to mówią - nie daleko pada jabłko od jabłoni.

17.02.2012 19:01 fraktal

Aha, to al-Gor jest jaszczurem. To dlatego on taki zły. Przechodząc nad tym do porządku dziennego, przyjrzę się tym rdzeniom. Pomińmy to, że przecież Jaworowski udowodnił że one są oszukane. Pomińmy też to, że nie jestem panią od nauczania początkowego i przypomnijmy sobie jak liczymy procenty. Teraz jest 393 ppmCO2. W najwyższym punkcie twojego wykresu jest około 300.
393/300 ~~ 1.31 - o 31% więcej niż wtedy.
Na najniższym szczycie jest około 280 ppm.
393/280 = 1.40 - o 40% więcej niż wtedy. Wygląda na to, że potomkowie Cortesa dobrze ci wmawiają.
Poza tym dziękuję ci z całego serca, że ciągle przestawiasz jakieś refleksje o Alugoru. Przynajmniej nie wyciągasz Marksa i Lenina, bo takie przypadki też się zdarzają.

Dodaj komentarz

Kod
kalkulator symulator

Informacje

Portal współfinansowany ze środków Funduszu Inicjatyw Obywatelskich

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch, opieka merytoryczna DS Software.



logowanie | nowe konto