Wspomagane energią słoneczną wydobycie ropy

Niedawno pisaliśmy o dużym potencjale użycia w procesach przemysłowych energii cieplnej produkowanej przy pomocy kolektorów słonecznych. Co interesujące, technologie te już teraz są wprowadzane w życie i są konkurencyjne w porównaniu z tradycyjnymi generatorami energii cieplnej, zasilanymi paliwami kopalnymi.

Szczególne jest też to, że technologie odnawialne zaczynają być stosowane przez koncerny naftowe przy wydobyciu paliw kopalnych. Chevron – druga co do wielkości amerykańska firma naftowa – rozpoczęła wydobycie ropy na polu naftowym Coalinga w południowej Kalifornii, wykorzystując w wydobyciu pary wodnej produkowanej przez 29-megawatową ciepłownią słoneczną.

System firmy BrightSource Energy Inc. używa luster do koncentrowania promieni słonecznych, które ogrzewają bojler. Produkowana w ten sposób para wodna jest wykorzystywaną przez Chevron w procesie tzw. wspomaganego wydobycia ropy (enhanced oil recovery – EOR).

Technologia ta może znaleźć zastosowanie przy wydobyciu ropy, przetwarzaniu żywności i produkcji energii elektrycznej. Bardzo obiecujące są też perspektywy wykorzystania tej technologii w przemyśle wydobywczym i w przetwarzaniu metali, zwłaszcza w odległych regionach, gdy oprócz energii cieplnej można też produkować energię elektryczną. Wiceprezes BrightSource Energy Charlie Ricker informuje, że BrightSource ma w planie następne projekty dla Chevron’a i innych potencjalnych klientów.

Desmond King, prezes Chevron Technology Ventures dodał: „Ta technologia może potencjalnie wspomagać energię gazową przy produkcji pary wodnej zwłaszcza w rejonach świata, gdzie gaz jest drogi i trudno dostępny. Przedsięwzięcie w Kalifornii produkuje mniej więcej taką samą ilość pary, co jeden typowy generator napędzany gazem.”

System zamontowany w Coalinga składa się z 3822 heliostatów, każdy z nich mający dwa zwierciadła o wymiarach 3x2 metry (w sumie 7644 zwierciadła) zamontowane na 2-metrowych stalowych słupkach. Promienie słoneczne są koncentrowane na kolektorze zamontowanym na 100-metrowej wieży. Produkowana para wodna jest pompowana w podziemne warstwy roponośne, co umożliwia wydobycie ropy. Projekt został uruchomiony w sierpniu 2011 roku.

Inne firmy jak Areva Solar, hiszpańska Abengoa SA, niemiecka  Solar Millenium AG i amerykańska eSolar oferują swoje konkurencyjne systemy słoneczno-termiczne. Inna kalifornijska firma Glasspoint Solar Inc oferuje słoneczne generatory pary dla przemysłu naftowego i gazowego w postaci lustrzanych rynien zamkniętych w szklanych budynkach. Taka konstrukcja zabezpiecza lustra przed zabrudzeniem oraz umożliwia zmechanizowane i wodooszczędne mycie szklanej obudowy, co znacznie obniża koszty eksploatacji.

Kolektor słoneczny do wytwarzania pary wodnej firmy Glasspoint Solar.

Temperatury pary wytwarzanej przez kolektory słoneczne bardzo dobrze pasują do procesu EOR. O’Donnell dodał, że aktualnie około 32% przemysłowego zużycia gazu w Kalifornii jest przeznaczane na EOR i ilość ta ciągle wzrasta zarówno w USA jak i na całym świecie. 40% ropy produkowanej obecnie w Kalifornii pochodzi z EOR, za kilka lat ilość ropy z EOR osiągnie tam 60%.

Glasspoint twierdzi, że może aktualnie wyprodukować gorącą parę dla procesu EOR w cenie około 3 dolarów za milion BTU (1 BTU = 1,055 kJ). Dla porównania w USA, cena produkcji pary za pomocą spalania gazu wynosi obecnie około 4 dolary za milion BTU.

Według BCC Research światowy rynek na technologie EOR miał wartość 4,7 miliarda dolarów w 2009 roku i przy oczekiwanym tempie wzrostu 28% rocznie osiągnie on wartość ponad 16 miliardów dolarów w 2014 roku.

Powinniśmy się cieszyć, że zamiast marnowania gazu na wydobycie ropy zaczynamy wykorzystywać do tego celu czystą energię słoneczną. Z drugiej strony z punktu widzenia ilości spalonych paliw kopalnych i zmian klimatu trochę niepokojąca jest myśl, że coraz tańsza energia słoneczna umożliwi dostęp do obecnie trudnych lub nieopłacalnych w wydobyciu pokładów ropy, np. z piasków roponośnych i łupków, co w rezultacie może pogorszyć problem globalnego ocieplenia. Miejmy jednak nadzieję, że bezpośrednie zużycie energii słonecznej do procesów przemysłowych stanie się na tyle popularne i tanie, że zapotrzebowanie ludzkości na ropę i gaz stanie się z czasem coraz mniejsze.                                                       

Na podstawie: Businessweek

Komentarze

19.01.2012 16:11 Devak

http://forsal.pl/artykuly/585267,ropa_lupkowa_w_polsce_koncerny_coraz_blizej_wydobywania_surowca_ze_skal.html

Jeżeli tyle ropy jest w USA to Ziemia nie ma szans...

19.01.2012 19:49 gupol

@devak, chodzi o tempo wydobycia i cenę, nie o całkowita, dostępna ilość paliw kopalnych.

19.01.2012 20:36 Devak

@Gupol
Oczywiście, że się z tobą zgadzam, ale nasza innowacyjność w zanieczyszczaniu Ziemi jeszcze nie uległa całkowitemu unicestwieniu. I przy cenie powyżej 100 dolarów za baryłkę powiedzmy do 150 damy radę opracować technologie, które wycisną przynajmniej połowę z tej ropy zalegającej w łupkach.
I nic (chyba oprócz wojny jądrowej) nas przed tym nie powstrzyma. A na pewno nie powstrzyma to korporacji, które będą widziały w tym zysk. A to, że przy okazji całkowicie zniszczymy klimat i prawdopodobnie większość zasobów wody pitnej to już szczegóły, o które prawie nikt nie będzie się martwił.
I tak myślę, że jednak oil peak nastąpi, ale dopiero za kilkanaście może dziesiąt lat.

20.01.2012 19:38 gupol

hehe, może i wyciśniemy połowę ropy z łupków ale to zajmie spoooro czasu. po pierwsze wydobycie tej ropy jest strasznie powolne. nie umywa się do złóż konwencjonalnych. świat potrzebuje dziś ponad 80 milionów baryłek dziennie żeby się kręcić. USA ptrzebują min. 18 mbd, japonia potrzebuje min. 4mbd, chiny potrzebują min. 10 mbd, UE potrzebuje min. 13 mbd. więc co z tego że jest tyle ropy w łupkach skoro tempo jej wydobycia na świecie ledwo zaspokoi obecne potrzeby chin? i tu niepotrzeba wojny jądrowej. zupełnie wystarczy cena i spadające EROEI.
http://www.upstreamonline.com/live/article298441.ece
peak oil za kilkadziesiat lat? chyba śnisz:) widać dawno nie byłeś na stacji benzynowej. peak oil już tu jest. jeśli od 6 lat mimo rekordowych cen nie udaje się w żaden sposób zwiększyć wydobycia to cos musi być na rzeczy, nie uważasz? jeśli od tego czasu ilość zużywanej ropy w krajach OECD spadła o 4 mbd to musi być jakiś powód. pozatym jako importerów ropy, nie interesuje nas ile ropy jest wydobywane w krajach które ją mają lecz ile może być exportowane a ta ilość maleje z roku na rok. jeśli co roku na świecie tracimy ok 3 mbd mocy wydobywczych a tempo to tylko przyspiesza w miarę wchodzenia starych pól w fazę spadku to nie wiem co by się musiało stać żeby odwlec peak choćby o 10 lat

21.01.2012 9:45 Devak

Zgoda, że osiągneliśmy peak oil (albo raczej jeden ze szczytów przed tym stanem). I oczywiście nie liczyłbym na to, że nastąpi radykalny wzrost wydobycia, ale stan w którym będziemy wydobywać taką samą ilość ropy przedłuży się na dłuższy czas. Moim zdaniem krzywą Hubberta należałoby narysować od nowa. Powinien to być wzrost, który już prawdopodobnie mamy za sobą, długi okres plateau( moim zdaniem co najmniej kilkanaście lat) i dopiero po tym stanie gwałtowny zjazd w dół. A o tym, że będziemy wydobywać ropę nie bacząc na nic i wykorzystując wszelkie możliwości świadczy powyższy artykuł. Kto jeszcze niedawno powiedziałby, że energia pochodząca ze słońca będzie wykorzystywana do wydobywania weglowodorów?
A spadek produkcji, który obecnie obserujemy. Dobrą analogią może być produkcja gazu łupkowego. Jeszcze kilka lat temu nikt w tą technologię nie wierzył, a wystarczyło tylko dziesięciolecie i widzimy jak ten rynek się zmienił.

21.01.2012 9:46 Devak

p.s.
To, że nie każdego będzie stać na to paliwo to już inna sprawa, ale nie sądzę żeby konsumpcja na tym samym poziomie w najbliższym czasie była zagrożona

21.01.2012 20:20 gupol

im lepsze technologie wydobywcze tym szybsze wyczerpywanie zasobów:) ale ok, kilkunastoletnie plateau wydobycia jest możliwe pod warunkiem że światowa gospodarka przestanie rosnać i utrzyma się w tym stanie przez ten czas. to oznacza że system bankowo-monetarny musiał by wypracować wyjątkowo skuteczne metody stabilizacji finansowej w czasie wysokich cen ropy i następujących po nich ostrych recesji. trzeba by rolować długi do astronomicznie absurdalnych rozmiarów. pozatym musiałby się zatrzymać wzrost gospodarczy w krajach eksportujących ropę naftową, zmniejszyć się dochód na mieszkańca, zwiększyć nakład na wydobycie a przy tym nie wywołać żadnych społecznych protestów zakłócających wydobycie itp. zatrzymać się też musiałby wzrost PKB w chinach, indiach,brazylii i innych krajach. pozatym w ciagu tych kilkunastu (powiedzmy 15) lat, zakładając wyczerpywanie się starych złóż w tempie 3 mln b/d potrzebowalibyśmy łacznie 45 mln b/d nowego wydobycia. już teraz na świecie trwa goraczka wierceń. w 2011 było ich15% więcej niż rok wcześniej. rosna koszty, spadają dochody. tu nie chodzi o geologię lecz o ekonomię. twierdzisz że w najbliższym czasie konsumpcja na obecnym poziomie nie bedzie zagrożona, a co sądzisz o recesji w UE tego roku?będzie czy nie? co myślisz o konflikcie z iranem?
gaz łupkowy? skąd wiesz że to nie jest jeden wielki bubel? wydobycie poniżej kosztów nie może trwać wiecznie.

Dodaj komentarz

Kod
kalkulator symulator

Informacje

Portal współfinansowany ze środków Funduszu Inicjatyw Obywatelskich

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch, opieka merytoryczna DS Software.



logowanie | nowe konto