Tydzień po tym, jak niemiecki przemysł słoneczny zainstalował milionowy system, związek handlowy ogłosił, że panele słoneczne wyprodukowały w 2011 roku 18,6 TWh (18,6 mld kilowatogodzin), 60% więcej niż rok temu, dając tym samym 3% całości prądu (w Polsce dałoby to aż 12% prądu).

Nawet po obniżeniu cen zakupu energii elektrycznej z instalacji słonecznych (taryfy feed-in), był to i tak najszybciej rosnący sektor energii odnawialnej.
Niedawno opublikowane dane pokazują, że odnawialne źródła energii wytwarzają już 19,9% niemieckiego prądu, o 1/6 więcej, niż w 2010 roku. Ponadto dzięki ambitnym inwestycjom w poprawę efektywności (i do pewnego stopnia wzrostowi temperatur) całkowite zużycie energii w Niemczech spadło o 4,8%.
Aż szkoda, że nie możemy pochwalić się takimi osiągnięciami, jak nasi sąsiedzi zza Odry.
więcej w Climate Progress
12.01.2012 20:12 gupol
co prawda to prawda. tak jak i to że niemiecka gospodarka weszła w recesję w IV kwartale 2011 a I kwartał 2012 nie zapowiada zmiany trendu lecz jego pogłębienie. miejmy nadzieję że to nie wpłynie na dalszy wzrost produkcji paneli PV i OZE wogóle. oby też niemieckie firmy nie podzieliły losu amerykańskiej firmy "solyndra" i nie zbankrutowały w konkurencji z chińczykami:) chociaż gdyby przez to ceny jeszcze spadły... nie byłoby to takie złe:)
13.01.2012 0:24 Naka
"Aż szkoda, że nie możemy pochwalić się takimi osiągnięciami, jak nasi sąsiedzi zza Odry."
Czym tu się chwalić ??? Tym że wyrzucają kasę w błoto ???
13.01.2012 2:10 Dragon
@Naka
Dzięki polityce m.in. Niemiec krzywa "uczenia się" i ceny energii słonecznej wygląda coraz lepiej
http://thinkprogress.org/romm/2011/11/07/362705/krugman-solar-power/
i powinniśmy im być za to wdzięczni - te technologie są wciąż drogie, ale jeśli obecne trendy utrzymają się kolejną dekadę to energia słoneczna (PV i CSP) stanie się ekonomicznie i finansowo dostępna nie tylko w Afryce Północnej czy na Bliskim Wschodzie (choć tam najpierw), ale też w Europie.
Zaproponuj proszę rozsądną alternatywę.
Czekać aż skończą się paliwa kopalne i wtedy myśleć nad alternatywami? Czy choćby czekać na ropę po 300 dolarów za baryłkę (wtedy sam import ropy będzie nas kosztować tyle, co całość wpływów budżetu państwa)?
Czy mieć nadzieję, że paliwa kopalne jeszcze przez kilkanaście lat tak nie zdrożeją, dalej budować infrastrukturę opartą na węglu i gazie i przywitać się ze wzrostem temperatury o 3 stopnie... 4 stopnie lub więcej?
Można też czekać na reaktory IV generacji (ale jak na razie wciąż ich nie ma i nigdzie ich nie kupisz).
Ja trzymam kciuki za Niemców.
13.01.2012 8:22 Mściwoj
Alternatywą jest powrót do źródeł czyli radykalne zmniejszejenie zużycia energii. Otóż całkowicie zbędne jest posiadanie choćby samochodów osobowych (a już po 2-3 w rodzinie), telewizorów (wielkich, i to w każdym pokoju), zmywarek, mikrofalówek, podświetlanych stopni schodów, elewacji, itp...). I to wszystko przy trwałości AGD-RTV 3-5 lat, albo i krócej. To samo dotyczy marnowania odzieży, obuwia, itp.
Jak na razie produkcja ogniw fotowoltaicznych, przy ich żenująco niskiej sprawności, jest niesłychanie obciążająca dla środowiska, tak więc zgadzam się z @Naką, że są to pieniądze wyrzocone w błoto.
13.01.2012 11:40 logic
My będziemy potęgą stadionową
13.01.2012 11:43 Mściwoj
Że nie wspomnę o zbędnych klimatyzatorach, kosiarkach, trawniczkach, sportach motorowych, itp bzdetach. Na przykład obecny rajd Dakar, można szacować, że paliwo użyte dla tego rajdu to ok. 888 tys. l. Do tego treningi, przeloty, obsługa rajdu, dziennikarze, itp zwiekszają to zuzycie o conamniej 4 razy... czyli 3552000 litrów paliwa nieodwracalnie zmarnowane.
Ten sytem musi upaść.
13.01.2012 13:29 Dragon
@Mściwoj
Cóż, marnujemy energię potwornie - ale czego nie robi się w imię wzrostu PKB. Gdyby nie produkcja i serwis tych wszystkie samochodów, klimatyzatorów i samolotów (+wydobycie surowców, budowa oczyszczalni i cała reszta), to PKB byłby niższy...
Epoka marnowania energii skończy się już wkrótce, bo będzie coraz trudniej o paliwa i będzie coraz drożej. Pytanie tylko, czy system gwałtownie się załamie i wrócimy do średniowiecza z ułamkiem obecnej populacji, czy jednak będziemy mieć źródła energii, dające możliwość zasilenia cywilizacji (choć bardziej zasobo- i energooszczędnej). Oczywiście przede wszystkim powinniśmy przestać marnować energię, ale tak czy inaczej trochę jej wytwarzać trzeba będzie, a z różnych opcji "na stole" energia słoneczna wygląda całkiem nieźle.
13.01.2012 16:34 Naka
@Dragon:
"te technologie są wciąż drogie, ale jeśli obecne trendy utrzymają się kolejną dekadę to energia słoneczna (PV i CSP) stanie się ekonomicznie"
Mówi się już tak od 40 lat i tej opłacalności ciągle nie widać. Bez dotacji i "pomocy" ze strony konwencjonalnej energetyki, jest to czyste marnotrawstwo.
"Zaproponuj proszę rozsądną alternatywę."
Energia jądrowa.
"Można też czekać na reaktory IV generacji (ale jak na razie wciąż ich nie ma i nigdzie ich nie kupisz)"
Można byłoby na nie mniej czekać, gdyby zajęto się na poważnie wspieraniem tych technologii, a nie topieniem miliardów euro w solary. Zresztą mamy jeszcze generację III, która już funkcjonuje.
14.01.2012 13:39 Carlinfan
Póki zysk będzie ponad życiem tak długo znaczącego postępu cywilizacyjnego nie będzie. Panele słoneczne i energia z natury jest tym postępem, ale póki co nikomu na nim nie zależy.
Dodam, że Polska jest na etapie węgla, więc powinniśmy bardziej skłaniać się ku atomowi, który Niemcy mają od jakiejś połowy lat 70-tych.
15.01.2012 15:12 Naka
@Dragon:
"Gdyby w takim tempie poprawiała się wydajność innych technologii energetycznych..."
Wydajność nie jedno ma imię. Stawianie na tak rozproszone i zmienne źródło energii, które do tego wymaga wspomagania ze strony konwencjonalnych elektrowni, albo dodatkowych systemów gromadzenia energii, jest nieracjonalne - epicykle na epicyklach.
"Ale trend cenowy elektrowni jądrowych wygląda znacznie gorzej (ceny rosną)."
Wręcz przeciwnie.
"Jeśli nawet rezerwy wzrosną kilkukrotnie, to i tak dla świata to mało"
Nawet przy zużyciu wszystkich lądowych zasobów, wystarczyło by uranu na kilkadziesiąt lat - wystarczająco długo by w ten czas rozwinąć nowe generacje reaktorów.
"No i obecne reaktory to prosta droga do broni jądrowej."
Reaktory cywilne nie nadają się do tego procederu.