Stenlose South – ekologiczna gmina

W Danii, na terenie gminy Egedal powstaje najbardziej energooszczędna wioska w Europie. Dzięki zastosowaniu nowoczesnych technologii i rozwiązań budowlanych koszt rocznego ogrzewania przeciętnego domu jednorodzinnego na tym obszarze wynosi zaledwie 1200 złotych.

Stenlose

W 2003 roku rada gminy Egedal przeznaczyła obszar Stenlose South, o powierzchni ponad 76 hektarów, pod budowę wyłącznie obiektów o niskim zużyciu energii. Projekt przewiduje docelowo powstanie 750 energooszczędnych i ekologicznych budynków. Wśród nich znajdują się zarówno domy jedno, jak i wielorodzinne, budynki socjalne i lokale usługowe. Dotychczas zbudowano ponad połowę zaplanowanych obiektów, które zostały już zamieszkane. Pozostałe budynki mają być ukończone do 2012 roku. Do tego czasu pozostałe budynki Stenlose South powinny być wyposażone w panele solarne o powierzchni 3 m2 na dom.

Wszystkim budynkom, które powstają na terenie Stenlose South stawiane są surowe wymagania techniczne w zakresie oszczędności energii, wody i ochrony środowiska naturalnego. Jednym z nich jest niskie zużycie energii potrzebnej do ogrzewania budynków, które nie może przekroczyć 34 kWh/m2 (zalecana wartość to 15 kWh/m2). Aby spełnić to wymaganie, domy jednorodzinne ocieplone są solidną warstwą izolacji z wełny mineralnej. Zmniejszenie ilości ciepła potrzebnego do ogrzania pomieszczeń uzyskiwane jest przy wykorzystaniu pomp ciepła. Natomiast niskie, gęsto zlokalizowane budynki mieszkalne są zasilane zarówno z tradycyjnych ciepłowni, jak i elektrowni wytwarzających energię z biomasy. Energia jest także pozyskiwana dzięki systemom wentylacji z odzyskiem ciepła i panelom słonecznym instalowanym na każdym budynku.

Kolejnym wymogiem technicznym dla budynków powstających na terenie Stenlose Stone jest instalacja specjalnych systemów do magazynowania wody deszczowej. Jest ona wykorzystywana do prania i spłukiwania toalet. Ponadto, w budowie nie można używać materiałów szkodliwych dla środowiska, takich jak: PVC i impregnowanych kreozotem materiałów drewnianych.

Budynki na terenie Stenlose South pozwalają na uzyskanie spektakularnych oszczędności energii rzędu 3,6 GWh rocznie. Przekłada się to na redukcję emisji CO2 o ponad 630 ton. Budynki Stenlose South nie tylko oszczędzają energię, ale także produkują co roku ponad 3 miliony kWh odnawialnej energii.

Dodatkowo, w porównaniu do standardowych budynków oszczędzają one rocznie:

  • 22,000 m3 wody,
  • 58 ton PVC,
  • 200 ton impregnowanych kreozotem materiałów drewnianych.

Jeszcze bardziej efektownie wyglądają koszty ogrzewania domu jednorodzinnego na terenie Stenlose South. Dzięki dobrej izolacji i wykorzystaniu energii ze źródeł odnawialnych wynoszą one zaledwie 400 euro rocznie (około 1200 złotych).

Władze gminy Egedal sukcesywnie zwiększają wymagania dotyczące wykorzystania energii, co w przyszłości przełoży się na jeszcze większy bilans oszczędności. Nowe budynki, z wyjątkiem prywatnych domów jednorodzinnych, będą wkrótce musiały mieć klasę energetyczną 1 – najbardziej energooszczędną w duńskim ustawodawstwie. 

Sukces projektu Stenlose South spowodował wprowadzenie w 2007 roku zmian w duńskim prawie, które sprzyjają powstawaniu ekologicznych, przyjaznych środowisku budynków.

Więcej w Ekologia.pl

Komentarze

25.10.2011 21:12 Dragon

Hej, czy ktoś ma link do filmu "Farma Rebeki" (angielska nazwa "A Farm for the Future") z poskim tłumaczeniem. Nie mogę takiego znaleźć. Jesli nie ma, to może warto go przetłumaczyć i umieścić link na tym portalu. Ponieważ na tej stronie straszy sie wizją katastrofy w wyniku braku ropy, może warto otworzyć dział pt Permakultura jako propozycja zrównoważonego, wysokowydajnego rolnictwa niewymagającego używania nawozów, pestycydów i ropy. Pozdrawiam redakcję portalu 'Ziemia na rozdrożu'

26.10.2011 11:26 Msciwoj

I cóż to za wielka oszczędność. Ja w zwykłym domu wydaję na ogrzewnie 3500-4000 zł. Trzeba przy tym uwzględnić łagodniejszy klimat Danii i mój ostrzejszy górski.
Czy ktoś policzył koszt energetyczny wybudowania tych domków (w tym w funcji ich żywotności) i czy w ogóle ich budowa była konieczna - tj. czy nowi mieszkańcy tych domków nie mieli dotychczas gdzie mieszkać? Czy też jest to kolejny dom tych ludzi - drugi a może czwarty dom w rodzinie?
Poza tym nie jest prawdą ekologoczność pompy ciepła, zwłaszcza w warunkach polskich. Pompa pracująca przy dobrym przełożeniu tj. 1:3, zasilana jest energią elektryczną wytworzoną z węgla, o uzyskiwanej sprawności w gniazdku 25-30 % (w porywach). Doliczająć koszt wytworzenia urządzeń pompy, montażu (zwłaszcza wymiennika gruntowego), serwisowania i żywotności (max. 10 lat), to użytkowanie takiej pompy jest wręcz aekologiczne i nadzwyczaj kosztowne.

26.10.2011 22:55 adaś

Mój dom ogrzewany piecem kominkowym potrzebuje drewna za max 2000zł rocznie. Myślę jeszcze o kolektorze słonecznym do grzania wody (teraz jest bojler elektryczny). Na ścianach jest 15 cm styropianu a na stropie ponad 25 cm wełny szklanej.

28.10.2011 21:41 Piotr

EKOFARMA REBEKI.
Opis filmu.
Rebecca Hosking kocha przyrodę, na co dzień zajmuje się filmowaniem życia dzikich zwierząt. Po latach postanawia wrócić w rodzinne strony, na farmę, gdzie, kontynuując pracę swojego ojca, chce połączyć ochronę różnorodności środowiska naturalnego z produktywnością. Farma Hoskingów jest wyjątkowym miejscem. To raj dla różnych gatunków zwierząt i roślin, chronionych przez ojca Rebeki. Na rozległym terenie rosną dostojne stare dęby, nie brakuje mokradeł i łąk z pięknymi kwiatami. Rebecca chce, tak jak jej ojciec, zająć się ochroną środowiska, ale zdaje sobie sprawę, że aby rodzinna posiadłość miała szanse przetrwać kolejne lata, musi też przynosić zyski. Z poczucia obowiązku względem ziemi i miłości do natury bohaterka musi znaleźć sposób, aby zrealizować swój cel.

Zadanie nie jest proste. Konkurencją są wielkie gospodarstwa rolne, wykorzystujące nawozy sztuczne, produkujące żywność tańszą i dzięki temu bardziej pożądaną. Za czasów dziadków Rebeki ludzie wydawali około 40% swoich przychodów na jedzenie, obecnie na ten cel w Anglii wydaje się zaledwie 9% zarobków. Dodatkowo połowa żywności sprzedawanej w supermarketach w Wielkiej Brytanii pochodzi z importu, a jej cena w dużej mierze zależy od ceny ropy. Jeśli jej cena będzie nadal rosła, zmniejszy się dostępność sprowadzanych produktów, a lokalni producenci będą musieli uzupełnić braki. Idąc dalej tym tropem, Rebecca rozumie, że zmiana ceny ropy wpłynie również na ceny wysokorozwiniętych farm w kraju, które wykorzystują ropopochodne nawozy sztuczne... I tu tkwi szansa dla producentów żywności organicznej.

Twórcy dokumentu zastanawiają się, czy pozbawione ropy rolnictwo w Wielkiej Brytanii w przyszłości będzie zmuszone ponownie zwrócić się ku tradycyjnym metodom upraw by wykarmić społeczeństwo i czy tradycyjne farmy mogą stać się "farmami przyszłości"?

gospodyni programu: Rebecca Hosking.
Film ponizej do obejżenia.

http://hotfile.com/dl/133577658/69dea7a/EKOFARMA_REBEKI.avi.html

Dodaj komentarz

Kod
kalkulator symulator

Informacje

Portal współfinansowany ze środków Funduszu Inicjatyw Obywatelskich

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch, opieka merytoryczna DS Software.



logowanie | nowe konto