Sceptycyzm jest niezbędnym elementem nauki. Rzetelni
naukowcy nie obawiają się zadawać trudnych pytań, bowiem pomagają one
poprawiać poziom wiedzy naukowej. Denialiści zmiany klimatu stwarzają
tylko pozory naukowego sceptycyzmu. Krytykują oni każdy dowód że ludzie
powodują globalne ocieplenie, nawet jeśli te dowody są wielokrotnie
zweryfikowane różnymi metodami, a z kolei akceptują bezkrytycznie każdy
argument zaprzeczający globalnemu ociepleniu.
John Cook na portalu
Skeptical Science zanalizował i systematycznie obalił najbardziej
nagminne argumenty „sceptyków”, pokazując, że są one sprzeczne z
istniejącą, recenzowaną wiedzą naukową. Ziemia na Rozdrożu przygotowała w porozumieniu z Skeptical Science
serię tłumaczeń 25 artykułów dotyczących popularnych argumentów
„sceptyków” globalnego ocieplenia. Poniżej publikujemy pierwszy artykuł z
tej serii.
Co nam mówią o globalnym ociepleniu przeszłe zmiany klimatu?
Argument sceptyków...
Klimat Ziemi zmieniał się długo wcześniej, zanim
zaczęliśmy pompować CO2 do atmosfery. W średniowiecznej Europie było
znacznie cieplej. W XVIII-tym wieku przyszło oziębienie zwane ‘Małą Epoką
Lodowcową’. Jeszcze wcześniej były okresy, gdy temperatura na Ziemi była o
kilka stopni wyższa niż obecnie.
Co
mówi nauka...
Naturalne zmiany klimatu w przeszłości ilustrują jego
czułość na zaburzenia równowagi energii. Jeśli planeta akumuluje ciepło,
globalne temperatury wzrastają. Obecnie CO2 powoduje zaburzenie
równowagi poprzez zwiększony efekt cieplarniany. Przeszłe zmiany klimatu tak
naprawdę dostarczają dowodów, że nasz klimat jest czuły na ilość CO2
w atmosferze.
Jeśli jest jedna rzecz, co do której wszystkie strony obecnej debaty o
globalnym ociepleniu się zgadzają, to fakt, że klimat zmieniał się naturalnie w
przeszłości. Na długo przed rewolucją przemysłową nasza planeta doznawała wielu
okresów ociepleń i ochłodzeń. Niektórzy wyciągnęli z tego wniosek, że jeśli
globalne temperatury zmieniały się naturalnie w przeszłości - na długo przed
istnieniem samochodów i telewizorów plazmowych – to i teraz natura musi też być
przyczyną obecnego globalnego ocieplenia. Ten wniosek jest sprzeczny z tym, co
mówi recenzowana nauka.
Nasz klimat zmienia się według następującej, prostej reguły: kiedy dodasz
dodatkową ilość ciepła do układu klimatycznego to temperatury rosną. I na
odwrót, kiedy układ traci ciepło, temperatury spadają. Powiedzmy, że nasza
planeta ma dodatni bilans energii, czyli więcej energii do niej dopływa, niż ucieka
wypromieniowane w przestrzeń kosmiczną. Ta zmiana netto przepływu energii w
górnych warstwach atmosfery jest nazywana „wymuszaniem radiacyjnym”. Kiedy
Ziemia odczuwa dodatnie wymuszanie radiacyjne, nasz układ klimatyczny gromadzi
ciepło i globalna temperatura rośnie (oczywiście nie jednostajnie, bo zmienność wewnętrzna dodaje zaburzenia do
zewnętrznego sygnału).
O ile stopni zmieni się temperatura przy określonym wymuszeniu radiacyjnym?
To zależy od czułości klimatycznej planety. Im bardziej czuły jest klimat, tym
większe są też zmiany temperatury. Najbardziej popularną metodą opisania
czułości klimatycznej jest zmiana globalnej temperatury spowodowana podwojeniem
zawartości CO2. Co to znaczy? Ilość energii absorbowanej przez CO2
może być obliczona z wykorzystaniem symulatorów przepływu promieniowania. Wyniki tych symulacji zostały potwierdzone eksperymentalnie przez
pomiary satelitarne i powierzchniowe. Obliczone wymuszanie
radiacyjne z podwojenia CO2 jest równe 3,7 W/m2 (IPCC AR4 Rozdz. 2.3.1)
Zatem kiedy mówimy o czułości klimatu na podwojenie ilości CO2,
mówimy o zmianach globalnych temperatur spowodowanych wymuszaniem radiacyjnym
wielkości 3,7 W/m2. To wymuszanie
nie musi być koniecznie wywołane przez CO2. Może ono być spowodowane
przez jakikolwiek czynnik powodujący nierównowagę bilansu energii.
Jak bardzo klimat się ociepli, kiedy ilość CO2 się podwoi? Jeśli
mieszkalibyśmy w klimacie bez sprzężeń zwrotnych, globalne temperatury
wzrosłyby o 1,2°C (Lorius 1990). Ale nasz
klimat ma sprzężenia dodatnie i ujemne. Najsilniejsze sprzężenie dodatnie
powoduje para wodna. Ze wzrostem
temperatury rośnie ilość pary wodnej w atmosferze. Ale para wodna jest gazem
cieplarnianym powodującym dodatkowe ocieplenie, które z kolei prowadzi do
wzrostu ilości pary wodnej, itd. Istnieją też sprzężenia ujemne - więcej pary
wodnej prowadzi do wzrostu zachmurzenia, które może mieć efekt chłodzący lub
ocieplający, w zależności od rodzaju chmur.
Jakie jest zatem sprzężenie netto? Czułość
klimatyczna może być obliczona z obserwacji doświadczalnych. Trzeba tylko
znaleźć okres czasu, dla którego mamy dane temperatury i pomiary różnych
wymuszeń wpływających na zmianę klimatu. Rysunek 1 pokazuje podsumowanie
recenzowanych badań naukowych które określiły czułość klimatyczną z przeszłych
okresów (Knutti & Hegerl 2008).

Rysunek 1: Rozkład i przedziały prawdopodobieństwa
czułości klimatycznej na podstawie różnych badań. Kółko oznacza najbardziej
prawdopodobną wartość. Najgrubsza kolorowa linia oznacza prawdopodobną wartość
(ponad 66% prawdopodobieństwa). Średniej grubości linie oznaczają
prawdopodobieństwo powyżej 90%. Linie kreskowane oznaczają, że nie istnieje
znaczące ograniczenie od góry. Prawdopodobny przedział według IPCC (2 do 4,5°C)
i najbardziej prawdopodobna liczba (3°C) są oznaczone - odpowiednio - szarym
kolorem i czarną linią.
Wykonano wiele oszacowań czułości klimatycznej opartych na bezpośrednich
pomiarach (z ostatnich 150 lat). Niektóre badania wykorzystywały obserwowane
ocieplenie powierzchni Ziemi i oceanu w dwudziestym wieku wraz z oszacowanym
wymuszeniem radiacyjnym. Stosowano różne metody: proste albo średnio
skomplikowane modele, modele statystyczne albo obliczenia bilansu energii. W
celu obliczenia czułości klimatycznej wykorzystywano również analizy
satelitarnych pomiarów bilansu promieniowania docierającego do Ziemi i
opuszczającego ją.
Niektóre najnowsze analizy wykorzystywały precyzyjne pomiary wymuszania i
reakcji na wielkie wybuchy wulkanów w XX wieku. Kilka badań analizowało
rekonstrukcję paleoklimatu z ostatniego tysiąclecia albo z okresu około 12
tysięcy lat temu, kiedy planeta wychodziła z epoki lodowcowej (Ostatnie
Maksimum Lodowcowe).
Jakie są wnioski? Mamy wiele niezależnych badań obejmujących różne epoki, analizujących
różne aspekty klimatu i wykorzystujących różne metody analizy. Wszystkie dają
spójny przedział czułości klimatycznej, z najbardziej prawdopodobną wartością
3°C przy podwojeniu ilości CO2.
Połączone dane z tych analiz wskazują, że sprzężenie netto na wymuszenie
radiacyjne jest wyraźnie dodatnie. Nie ma wiarygodnych dowodów, które
pokazywałyby bardzo małą (albo bardzo dużą) czułość klimatu jako najbardziej
prawdopodobną.
Dodatkowa ilość CO2 spowodowała akumulację ciepła w naszym
klimacie. Wymuszanie radiacyjne wywołane przez CO2 jest bardzo dobrze rozumiane i potwierdzone przez obserwacje
doświadczalne. Wielkość reakcji klimatu na tę akumulację ciepła
zależy od czułości klimatycznej.
Jak na ironię, kiedy sceptycy mówią o przeszłych zmianach klimatu, to w
zasadzie dostarczają oni dowodów dużej czułości klimatycznej i dodatniego
sprzężenia zwrotnego. Wyższa czułość klimatyczna oznacza większy wpływ CO2
na zmiany klimatu. Przeszłe zmiany klimatu tak naprawdę dowodzą, że ludzie mogą
mieć wpływ na klimat.
Tłumaczenie: Irek Zawadzki
Źródło: Skeptical Science
11.10.2011 20:29 Pieszko
Im bardziej skomplikowany system tym bardziej jest on podatny na uszkodzenia. Wystarczy zmiana jednego drobnego czynnika i mamy efekt motyla. Dotyczy to zarówno sfery klimatu jak i wielu innych dziedzin. Czy rzeczywiście CO2 jest tym czynnikiem? Mam poważne podejrzenia co do tego, że za walką z emisją CO2 stoją interesy polityczno gospodarcze. Hm.. CO2 jest emitowane przez przemysł, będący obecnie najbardziej dochodową gałęzią gospodarki.Przy okazji bogate kraje raczej wolały by aby Indie czy Afryka pozostały nieuprzemysłowione.Limity emisji są wymarzoną bronią gospodarczą. Musimy o tym pamiętać. Rolnictwo, hodowla trzody, wytwarza olbrzymie ilości metanu. Podobno wybicie przez praludzi wielkich przeżuwaczy doprowadziło do zmian klimatu i epoki lodowcowej. Mamuty poległwszy przestały produkować metan przez co nastała epoka lodowcowa ( tak piszą niektórzy naukowcy). Więc skoro niedobór mamutów spowodował epokę lodowcową to jaki wpływ na klimat mają europejskie i amerykańskie megafermy? O tym ani słowa.. ale za to CO2 jest złe.
A co z "teorią" że obecny wzrost poziomu CO2 jest reakcją oceanów na średniowieczne ocieplenie?
I jawną nieprawdą jest, że nigdy do tej pory zmiany klimatu nie były tak gwałtowne tak jak dziś. Kłam takim twierdzeniom zadają te pozamarzane mamuty na Syberii
W historii planety były też okresy kiedy poziom CO2 wzrastał a temperatura spadała
Co z wpływem promieniowania kosmicznego na proces tworzenia się powłoki chmur? Przecież pole magnetyczne ziemi w ciągu ostatnich 100 lat wyraźnie się zmieniło (słońce też nie próżnuje pod tym względem)co nie pozostało bez wpływu na ilość promieniowania kosmicznego jakie do nas dociera.
Hm.. żyjemy w jednym z najchłodniejszych okresów w historii planety, więc dlaczego się dziwimy że klimat się ociepla. Dziwnym by było raczej to , że tego nie robi.
To takie moje szybkie przemyślenia...
11.10.2011 22:46 Marcin Popkiewicz
@Czy rzeczywiście CO2 jest tym czynnikiem?
Nie jesteśmy w stanie wyjaśnić obecnego wzrostu temperatury bez uwzględnienia CO2. Podobnie jak zmian temperatury w przeszłości w cyklu epok lodowcowych (http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/1667/klimat-zmienial-sie-zawsze...-cz-14-epoka-lodowcowa) i wcześniej (http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/1671/klimat-zmienial-sie-zawsze-cz-18-kiedys-bylo-cieplej)
Ogólne pytanie - jakie jest znaczenie CO2 jako czynnika wpływającego na zmiany temperatury, gorąco polecam wykład (po angielsku ale warto) http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/879/co2-a-klimat-wyklad-prof-alleya-na-konferencji-agu
Metan - oczywiście też gaz cieplarniany i źródła emisji jak najbardziej takie są, ale... rzuć okiem na prezentację http://www.igf.fuw.edu.pl/igf/images/stories/zfa/popularyzacja/klimat14.pdf slajd str 40 co powoduje wzrost wymuszania radiacyjnego.
Odnośnie polityki "@Przy okazji bogate kraje raczej wolały by aby Indie czy Afryka pozostały nieuprzemysłowione" nikt nie chce zmniejszyć ich emisji, co najwyżej spowolnić tempo ich wzrostu.
"Podobno wybicie przez praludzi wielkich przeżuwaczy doprowadziło do zmian klimatu i epoki lodowcowej. Mamuty poległwszy przestały produkować metan przez co nastała epoka lodowcowa ( tak piszą niektórzy naukowcy)." Hmmm... Zwróć uwagę na timing: Mamuty wyginęły 20-kilkanaście tys. lat temu, kiedy Ziemia wychodziła z epoki lodowcowej. Owszem, jest możliwe, że nasza działalność (wylesianie, uprawy ryżu, hodowla bydła) wrzuciły do atmosfery na tyle dużo gazów cieplarnianych, że ustabilizowało to temperatury w holocenie (ostatnie 10 tys lat z haczykiem) na dość niezmiennym poziomie.
A odnośnie epoki lodowcowej i "@Więc skoro niedobór mamutów spowodował epokę lodowcową" ponownie odeślę do http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/1667/klimat-zmienial-sie-zawsze...-cz-14-epoka-lodowcowa (a jeśli mało, to do źródeł).
@A co z "teorią" że obecny wzrost poziomu CO2 jest reakcją oceanów na średniowieczne ocieplenie?
Nic. Oceany pochłaniają CO2 a nie pozbywają się go, co mierzymy jako szybki spadek ich pH.
A że nie jest to przypadek to patrz
http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/1657/klimat-zmienial-sie-zawsze...-cz-10-dwutlenek-wegla
http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/1658/klimat-zmienial-sie-zawsze...-cz-11-dwutlenek-wegla
Zarówno koncentracja CO2 jak i zmiany składu izotopowego węgla w cyklu węglowym pokazują, że dzieje się coś bezprecedensowego
@"I jawną nieprawdą jest, że nigdy do tej pory zmiany klimatu nie były tak gwałtowne tak jak dziś."
Nie nie jest, w każdym razie jeśli masz na myśli zmiany globalne, a nie regionalne.
@"W historii planety były też okresy kiedy poziom CO2 wzrastał a temperatura spadała"
Bardzo wielowątkowe stwierdzenie. Co masz na myśli? Jeśli możesz, napisz po obejrzeniu wykładu prof. Alley'a z wcześniejszego linku.
@"Co z wpływem promieniowania kosmicznego na proces tworzenia się powłoki chmur?"
Odpowiedź też znajdziesz w wykładzie Alleya. A skrótowo - jeśli to działa, to baaardzo słabo.
@"Hm.. żyjemy w jednym z najchłodniejszych okresów w historii planety, więc dlaczego się dziwimy że klimat się ociepla. Dziwnym by było raczej to , że tego nie robi."
Cieszę się, że zadajesz pytania i chcesz zrozumieć. Temat jest złożony. Zachęcam Cię do przeczytania mojego cyklu wprowadzającego w zmiany klimatu od http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/1646/klimat-zmienial-sie-zawsze-cz-1
Już w pierwszej części znajdziesz argumenty sceptyczne.
11.10.2011 23:13 Kloszard
Muszę skomentować Twój komentarz.
- Teoria wpływu mamutów na klimat jest co najmniej egzotyczna o ile nie absurdalna. Należały one megafauny plejstoceńskiej której przedstawiciele wyginęli na skutek zarówno zmian klimatycznych jak i wpływu polowań. Problem w tym że fauna plejstocenska wygineła właśnie w końcu ostatniej epoki lodowej, na początku holocenu i w żąden sposób nie mogła mieć wpływu na klimat. Według najnowszej wiedzy epoki lodowcowe spowodowane są przez cykliczne zmiany nachylenia osi obrotu Ziemi do płaszczyzny orbity oraz zaminy ekscentryczności orbity. Cykle te zwane cyklami Milankovica dobrze pokrywają się z cyklami zlodowaceń i oddzielających ich interglacjałów.
- "A co z "teorią" że obecny wzrost poziomu CO2 jest reakcją oceanów na średniowieczne ocieplenie?"
Średniowieczne optmimum klimatyczne było zjawiskiem lokalnym obejmującym półkulę północną i zakonczyło się około 1300 roku. Wzrost poziomu CO2 z 280 ppm w epoce przedindustrialnej do 390 ppm jest na pewno spowodowane spalaniem paliw kopalnych, co zostało potwierdzone na podstawie badań izotopowych węgla. Zaobsrewowano wzrost zawartości izotopu węgla C12 względem węgla C13. Węgiel C12 jest preferowany przez rosliny, a paliwa kopalne powstały z roślin.
"W historii planety były też okresy kiedy poziom CO2 wzrastał a temperatura spadała"
Zmiana CO2 jest jednym z czynników wywołujących zmiany temperatury. Inne czynniki mogą przewarzyć jak na porzykład rosnąca aktywność słoneczna. Problem w tym, że poza niezwykle szybkimi zmianami stężenia gazów cieplarnianych z jakimi mamy teraz do czynienia, inne czynniki jak aktywność słoneczna, promieniowanie kosmiczne pozostają raczej stabilne. Dokladnie wymuszanie radiacyjne spowodowane zmianami pozostałych czynników są rzędy wielkości mniejsze niż wymuszenia spowodowane przez wzrost stężenia gazów cieplarnianych
"emy w jednym z najchłodniejszych okresów w historii planety, więc dlaczego się dziwimy że klimat się ociepla. Dziwnym by było raczej to , że tego nie robi"
- Rzeczywiście żyjemy w jednym z najchłodniejszych okresów w historii planety, ale za ocieplenia czy ochłodzenia odpowiadają konkretne zjawiska. Nie istnieje żadne naturalne zjawisko, które wyjaśniałoby w wiarygodny sposób ocieplenie którego teraz jestesmy świadkiem.
Pozdrawiam
12.10.2011 10:51 Pieszko
Panie Marcinie dziękuję za obszerną odpowiedź i już zagłębiam się w lekturze:)
KLOSZARD Nie wiedziałem, że średniowieczne ocieplenie było zjawiskiem lokalnym.Jak to mozliwe? Masz może pod ręką jakieś źródło w tym temacie? Czy ocieplenie z epoki brązu też miało charakter lokalny? To jest kolejna rzecz która mi nie pasowała do teorii katastrofy klimatycznej. Co jakiś czas pojawiają się informacje, że topnieją lody czy zmarzliny, które przetrwały nietknięte dajmy na to 100 tysięcy lat. więc jak to możliwe że przetrwały one dwa ostatnie okresy ociepleń?
12.10.2011 12:44 Pieszko
Przeczytałem wszystko jeszcze raz i mój sceptycyzm topnieje jak czapa polarna:)