Poprzednie dwie części są dostępne tutaj i tutaj.
Najsłabszy i najpóźniej zakończony wschodnioazjatycki monsun w historii pomiarów
Według pekińskiego Climate Center letni monsun nad Morzem Południowochińskim był najsłabszy i skończył się najpóźniej od kiedy w 1951 roku zostały rozpoczęte dokładne pomiary. Monsun skończył się w październiku, prawie miesiąc później niż zwykle. Nietypowy monsun doprowadził do około 30 do 80% mniejszych niż zwykle opadów w północnych Chinach i w Mongolii, a z kolei na dużym obszarze centralnych Chin przyniósł opady od 30 do 100% powyżej średniej. Zachodnia część Chin odczuła opady na poziomie ponad 200% powyżej średniej. Ulewne deszcze monsunowe doprowadziły do katastrofalnych obsunięć ziemi, które zabiły 2137 ludzi i spowodowały 759 mln dolarów zniszczeń. Według WHO Collaborating Centre for Research on the Epidemiology of Disasters (CRED) same powodzie zabiły 1911 ludzi, dotknęły 134 miliony i spowodowały zniszczenia w 2010 roku rzędu 18 miliardów dolarów. Była to druga pod względem kosztów zniszczeń powódź w historii Chin, po $30-to miliardowych zniszczeniach wywołanych przez powodzie w roku 1998, które zabiły 3656 ludzi. Chiny odczuły też wielkie powodzie w latach 1915, 1931 i 1959, które zabiły odpowiednio 3 miliony, 3,7 milionów i 2 miliony ludzi, jednak nie istnieją dla nich szacunki kosztów zniszczeń.

Zdj. 14. Paramilitarna policja pomaga w ewakuacji mieszkańców wsi Wanjia koło miasta Fuzhou, we wschodniej chińskiej prowincji Jiangxi, 22 czerwca 2010 roku. Wielodniowe opady doprowadziły 21 czerwca do przerwania wałów na rzece Fu zagrażając życiu 145 tysięcy okolicznych mieszkańców. Źródło: Xinhua.
Brak depresji monsunowej w południowo-zachodnim monsunie indyjskim - tylko drugi raz od 134 lat
Południowo-zachodni monsun, który nawiedza Indie, był w 2010 roku w normie, różniąc się tylko o 2% od średniej. Znaczna część opadów monsunowych w Indiach zwykle pochodzi z dużych regionów niskiego ciśnienia, które formują się nad Zatoką Bengalską i przesuwają się na zachód. Typowo, siedem z tych niżów jest wystarczająco mocnych i dobrze zorganizowanych, że określa się je mianem "depresji monsunowych", zjawisk podobnych (chociaż większych) do tropikalnych depresji. W 2010 roku nie uformowała się ani jedna depresja monsunowa. Był to tylko drugi raz poza rokiem 2002 (od 1877), w którym nie zaobserwowano żadnych takich depresji.
Powódź w Pakistanie: najkosztowniejsza klęska żywiołowa w historii tego kraju
Pod koniec lipca 2010 roku nad Zatoką Bengalską uformował się wielki niż monsunowy, po czym przesunął się na zachód w kierunku Pakistanu, powodując silny przepływ wilgotnego powietrza, doprowadzając do morderczych powodzi. Do pogorszenia sytuacji przyczyniła się też wyjątkowo uporczywa, sięgająca daleko na południe pętla prądu strumieniowego, który przyniósł nad Pakistan zimne powietrze i mocny deszczowy niż. To zachowanie prądu strumieniowego przyniosło do Rosji rekordową falę upałów i suszę. Powódź 2010 roku w Pakistanie była najbardziej kosztowną klęską żywiołową w historii tego kraju, zabijając 1985 ludzi, dotykając 20 milionów i powodując zniszczenia na poziomie 9,5 miliardów dolarów.

Zdj. 15. Mieszkańcy próbują przekroczyć zalaną przez powódź drogę podczas powodzi w 2010 roku w Pakistanie. Źródło: Pakistan Meteorology Department.
Rosyjska fala upałów i susza: największa liczba ofiar fali upałów w historii ludzkości
Straszliwa fala upałów nawiedziła Moskwę w końcu czerwca 2010 roku i stopniowo powiększała swoją intensywność w lipcu, kiedy to nietypowa "zakotwiczona w miejscu" pętla prądu strumieniowego odgrodziła zimniejsze powietrze i przynoszące deszcz niże na północy kraju. 14 lipca termometr pokazywał w Moskwie 31°C. Był to tylko pierwszy dzień niesamowitego 33-dniowego okresu, w którym temperatury nie spadały poniżej 30°C. Rekord temperatury w Moskwie: 37°C ustanowiony w roku 1920, w ciągu dwóch tygodni od 26 lipca do 6 sierpnia 2010 roku został wyrównany lub pobity pięć razy. 29 lipca temperatura osiągnęła niespotykane 38,2°C. Ponad tysiąc Rosjan, próbując uciekać przed gorącem utopiło się podczas kąpieli, a wiele tysięcy zmarło od gorąca i od wdychania dymu i trujących oparów wydzielonych przez olbrzymie pożary lasów. Susza obniżyła rosyjskie zbiory pszenicy o 40%, co kosztowało kraj 15 miliardów dolarów i doprowadziło do zakazu eksportu zboża. Zakaz eksportu z Rosji i niesprzyjająca pogoda w wielu rejonach świata spowodowały ostry wzrost cen żywności i przyczyniły się do wybuchu protestów społecznych w północnej Afryce i na Bliskim Wschodzie w 2011 roku. Co najmniej 55 tysięcy ludzi zmarło z powodu upałów, co jest najbardziej śmiercionośną falą ciepła w historii ludzkości. Analiza z 2011 przeprowadzone przez NOAA stwierdziła, że modele klimatyczne pokazywały gwałtownie rosnące ryzyko fal upałów jak ta w zachodniej Rosji, z poniżej 1% na rok w 2010 roku do 10% i więcej w roku 2100.

Zdj. 16. Dym z pożarów palących się na południowy wschód od Moskwy 12 sierpnia 2010 roku. Północne wiatry pomogły zatrzymać dym poza miastem. Źródło: NASA.
Rekordowe deszcze powodują najbardziej kosztowną klęskę żywiołową w historii Australii
Najbardziej kosztowną klęską żywiołową w historii Australii jest powódź w Queensland w latach 2010 - 2011, której koszty zniszczeń są szacowane na 30 miliardów dolarów. Z powodu żywiołu zginęło co najmniej 35 osób. Roczny raport Australijskiego Biura Meteorologicznego doniósł, że "temperatury australijskich morskich wód powierzchniowych w roku 2010 były najcieplejsze w historii pomiarów. Miesięczne rekordy temperatury wody zostały pobite w marcu, kwietniu, czerwcu, wrześniu, październiku, listopadzie i w grudniu 2010 roku. W połączeniu ze sprzyjającą cyrkulacją związaną z La Niña, bardzo ciepłe temperatury wody przyczyniły się do rekordowych opadów i bardzo wysokiej wilgotności podczas zimy i wiosny we wschodniej Australii. W roku 2010 Australia miała najbardziej mokrą wiosnę (wrzesień - listopad) od kiedy pomiary zaczęły się 111 lat temu. W niektórych rejonach wybrzeża Queensland spadło ponad 1200 mm deszczu! W grudniu opady deszczu w Queensland i na całym wschodnim wybrzeżu Australii były najwyższe w historii pomiarów. Na 3/4 obszaru Queensland, prowincji o wielkości Niemiec i Francji razem wziętych, został ogłoszony stan klęski żywiołowej.

Zdjęcie 17. Część Rockhampton w Australii, w tym port lotniczy, zatopione podczas wylewu rzeki Fitzroy 9 stycznia 2011 roku. Drogi i trasy kolejowe do miasta liczącego 75 tysięcy mieszkańców zostały zupełnie odcięte. Woda i leki musiały być dostarczane przez łodzie i helikoptery. Źródło: NASA.
Największe deszcze w historii pomiarów spowodowały największą powódź w historii Kolumbii
Sezon deszczowy w Kolumbii w 2010 roku był najbardziej intensywny od 42 lat, od kiedy to służba meteorologiczna Kolumbii zaczęła zapisywać pomiary. Powodzie i obsunięcia ziemi zabiły 528 ludzi, zostawiły 2,2 miliona ludzi bez dachu nad głową i spowodowały zniszczenia w wysokości miliarda dolarów, czyniąc to najbardziej kosztowną, o najszerszym zasięgu i drugą co do śmiertelności powodzią w historii tego kraju. Prezydent Kolumbii Juan Manuel Santos powiedział, że "tragedia ta nie ma precedensu w historii Kolumbii."
Wideo 18. Ryzykowny ratunek dwóch dziewczynek w opuszczonej taksówce podczas powodzi w Barranquilla, w północnej Kolumbii, 14 sierpnia 2010.
Powódź tysiąclecie w Tennessee zabiła 30 ludzi i spowodowała 2,4 miliarda dolarów zniszczeń
Największa katastrofa w stanie Tennessee od czasów amerykańskiej wojny domowej nastąpiła pierwszego i drugiego maja 2010 roku, był to prawdziwie epicki deszczowy potop spowodowany przez "atmosferyczną rzekę" 45 cm deszczu. Miasto Nashville doświadczyło najbardziej ulewnego jedno- i dwu-dniowego okresu w swojej historii. Niesłychane 18 cm deszczu spadło 2 maja, bijąc najbardziej rekordowy dzień w historii. Tylko te dwa dni ustanowiły nowy miesięczny rekord w historii Nashville. Wezbrana przez rekordowy deszcz rzeka Cumberland wylała do centrum miasta osiągając poziom 15,8 m (3,6 metra powyżej stanu powodziowego), najwyższego od lat 1960-tych, kiedy ukończono projekt ochrony przeciwpowodziowej. Co najmniej cztery rzeki w Tennessee ustanowiły rekordy poziomu wody. Co jest najbardziej niesamowite, rzeka Duck w mieście Centreville osiągnęła poziom 14,3 metrów, czyli 7,6 metra powyżej stanu powodziowego i trzy metry powyżej ostatniego rekordu ustanowionego w 1948 roku.
Wideo 19. Przenośne budynki szkolne z pobliskiej szkoły średniej płyną obok zatopionych samochodów na trasie I-24 koło Nashville w stanie Tennessee 1 maja 2010 roku. Jedna osoba została zabita w tej okolicy, 200 do 250 samochodów zostało zatopionych.
Kiedy ostatni raz światowa pogoda była tak ekstremalna?
Ponieważ nie mamy obiektywnej światowej skali mierzącej poziom ekstremalnej pogody, trudno jest powiedzieć czy wydarzenia pogodowe w danym roku są bardziej czy mniej ekstremalne w skali światowej niż w innych latach. Ale robimy to w skali USA – tak zwany Climate Extremes Index (CEI) robiony przez NOAA bierze pod uwagę powierzchnię tej części kraju, która doznaje górnych 10% lub dolnych 10% miesięcznych maksimów lub minimów temperaturowych, miesięcznych suszy i dziennych opadów. CEI ocenił rok 1998 jako najbardziej ekstremalny w XX wieku w Stanach Zjednoczonych. Ten rok był też najcieplejszym w USA od kiedy dokładne pomiary zaczęto robić w roku 1895.
Ma zatem sens konkluzja, że rok 2010, najcieplejszy rok w historii pomiarów Ziemi, był prawdopodobnie jednym z najbardziej ekstremalnych w skali globu zarówno pod względem temperatur jak i opadów. Gorące lata zwykle produkują więcej mokrych i suchych ekstremów niż lata zimne. Dzieje się tak, ponieważ jest wtedy dostępne więcej energii do produkowania pary wodnej, która napędza ulewne deszcze i duże opady śniegu oraz powoduje, że miejsca których sztormy zwykle nie nawiedzają, stają się bardziej gorące i suche. Patrząc wstecz do wieku XIX, który był bardzo chłodnym okresem, nie widzę roku, który miałby bardziej wyjątkowe globalne ekstrema pogodowe niż 2010, aż wrócimy do roku 1816. Był to dewastujący, tak zwany "rok bez lata", spowodowany przez masywny wybuch wulkanu Tambora w roku 1815 w Indonezji, największy wybuch wulkaniczny od co najmniej 536 roku n.e. Jest bardzo prawdopodobne, że rok 2010 był najbardziej ekstremalny pod względem globalnej pogody od 1816 roku.
Jak klimat Ziemi zmieni się w przyszłości?
Tempo ekstremalnych wydarzeń pogodowych również w 2011 roku jest wciąż wyjątkowo wysokie, nasuwając pytanie, czy ta „dziwna globalna pogoda” z lat 2010 i 2011 jest nową normalnością? Czy zmiana klimatu spowodowana przez ludzi zdestabilizowała klimat przynosząc z tym ekstremalne, niespotykane wydarzenia pogodowe? Każde ze zjawisk obserwowanych w 2010 lub 2011 roku mogło się wydarzyć naturalnie w ciągu ostatniego 1000 lat. Ale jest bardzo mało prawdopodobne, żeby wyjątkowo ekstremalne zjawiska pogodowe z lat 2010 i 2011 wydarzyły się w tak krótkim okresie czasu bez działania potężnej, zmieniającej klimat siły. Najlepsze badania naukowe dostępne do tej pory pokazują, że spowodowane przez ludzi emisje gazów cieplarnianych są najbardziej prawdopodobną przyczyną takiej zmieniającej klimat siły.
Spowodowana przez ludzi zmiana klimatu fundamentalnie zmieniła atmosferę dodając do niej więcej ciepła i wilgoci. Obserwacje potwierdzają, że globalnie zawartość pary wodnej w atmosferze od 1970 roku zwiększyła się o około 4%, co jest zgodnie z przewidywaniami konsekwencji obserwowanego wzrostu temperatury oceanów o 0,5°C w tym okresie. Zmiany tego rzędu są w stanie znacznie zmienić trasę i moc prądu strumieniowego, zachowanie monsunów oraz ścieżki systemów pogodowych przynoszących deszcz i śnieg. Dla przykładu średnia pozycja prądu strumieniowego w 22-letnim okresie zakończonym w roku 2001, przesunęła się 435 km – zgodnie z przewidywaniami modeli klimatycznych. Naturalnie ekstremalny rok, w obecności takich zmian w atmosferze, jest w stanie wytworzyć dramatyczne, bezprecedensowe ekstrema pogodowe, jak te obserwowane w latach 2010 i 2011. Naturalne ekstrema El Niño, La Niña i inne normalne systemy pogodowe, działając łącznie ze znacznymi przesunięciami cyrkulacji atmosferycznej oraz dodatkowym ciepłem i wilgotnością spowodowaną przez działalność ludzką, tworzą niespotykane okresy ekstremalnej pogody. Nie sądzę jednak, że lata takie jak 2010 i 2011 będą „normą” w najbliższym dziesięcioleciu. Bez wątpienia, na wiele powodzi z lat 2010-2011wpłynęły wyjątkowo silne w tych latach El Niño i La Niña, które w najbliższych latach raczej nie będą aż tak ekstremalne. Istnieje też możliwość, że duży wybuch wulkanu w strefie tropikalnej lub znacznie spokojniejszy okres aktywności słonecznej pomoże ochłodzić klimat przez kilka lat i w efekcie zredukuje ekstrema gorąca i powodzi (chociaż wybuchy wulkanów zwykle zwiększają prawdopodobieństwo suszy). Ale ciągle wzrastające ilości zatrzymujących ciepło gazów cieplarnianych, ciągle emitowanych przez ludzi do atmosfery, wywierają olbrzymi nacisk na przesunięcie klimatu do radykalnie innego, cieplejszego stanu. Ekstremalna pogoda z lat 2010 – 2011 sugeruje, że ta zmiana już jest bardzo zaawansowana. Cieplejsza planeta ma do dyspozycji więcej energii do zasilania sztormów, gorętszych fal upałów, bardziej intensywnych suszy, intensywniejszych, prowadzących do powodzi opadów i rekordowego topnienia lodowców, które przyspieszy wzrost poziomu mórz. Oczekuję, że za 20 – 30 lat lata z ekstremalną pogodą jakie widzieliśmy w roku 2010 staną się normą.
Na zakończenie, przytoczę cytat z blogu dra Ricky Rooda, który w niedawnym artykule Changing the Conversation: Extreme Weather and Climate napisał: „Biorąc pod uwagę, że dobrze rozumiemy jak gazy cieplarniane zatrzymują energię blisko powierzchni Ziemi, ci którzy zaprzeczają, że ludzie mają wpływ na zjawiska pogodowe powinni zaproponować możliwy mechanizm, który wyjaśniłby, jak Ziemia może zatrzymywać więcej energii bez równoległego wpływu na pogodę. Zastanów się nad tym.”
Tłumaczenie: Irek Zawadzki
Źródło: Skeptical Science





