Bliski Wschód i Północna Afryka skierowały swoje oczy na energię odnawialną. Powoli alternatywne źródła energii przyćmiewają tradycyjne walory tych regionów świata. Według planów Arabii Saudyjskiej niebawem ropa naftowa będzie jedynie towarem eksportowym.
Saudyjski rząd planuje rozwinięcie sektora odnawialnych źródeł energii. Głównym założeniem jest wykorzystanie słońca, które w tym regionie świata ma ogromny potencjał. Pierwszym pomysłem polityków jednego z najbogatszych państw, jest inwestycja w ekologiczną energetykę. 100 mld dolarów, które Saudyjczycy chcą przeznaczyć na ten cel, to prawie 1/3 całego PKB. Jaki jest powód tak śmiałych i gwałtownych planów?
Mianowicie w ostatnich latach wzrost wykorzystania energii szeroko pojętej był ogromny. Popyt na energię elektryczną wzrasta około 5 procent rocznie. To niepokoi Arabię Saudyjską, pomimo wciąż wielkich zasobów ropy naftowej jaką posiada. „Czarne złoto” jako nieodnawialne źródło energii, przy tak dużej eksploatacji, jaką państwo afrykańskie wykazuje, może dość szybko ulec wyczerpaniu. Dzienne zużycie ropy naftowej wynosi około 2 mln baryłek, zaś zużycie gazu mniej więcej 1,5 mln. Także Khalid Al Falih, prezes Saudi Aramco, zwraca uwagę na rosnące zużycie energii w kraju, które w 2028 roku może się zwiększyć o 100 procent, co stanowi ekwiwalent 8,3 milionów baryłek. Stąd szlachetna idea energii czerpanej ze Słońca.
Warto jednak zauważyć, że nie tylko Arabia Saudyjska przyjmuje trend ekologicznych źródeł energii. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich, w 2006 roku powstało w pełni ekologiczne miasto, oparte na nowoczesnych technologiach. Maroko może poszczycić się budową 500MW elektrowni słonecznej, której wytworzona energia będzie prawdopodobnie wysyłana do Europy.
Dla niektórych dość futurystyczne plany państw Afryki i Bliskiego Wschodu mogą wydawać się niemożliwe. Jednak mobilizacja owych państw jest na tyle duża, i oczywiście wiąże się to wielkimi przychodami finansowymi, że można spodziewać się relatywnie szybkiego rozwoju sektora tych źródeł energii. Zapewne można również liczyć na to, że z monopolu naftowego, państwa te obejmą monopol na energię słoneczną.
Źródło: Chrońmy Klimat
01.09.2011 18:09 Bezimienny
Wreszcie ktoś ruszył głową. Żeby jeszcze tylko przestali bić kobiety, to byłoby dobrze.
01.09.2011 21:36 Bezimienny
A teraz poważnie. Arabia jest w poważnym w niebezpieczeństwie. Jeśli chce przeznaczyć miliony dolarów na rozwój energetyki, to w swoim przypadku robi to niemal w ostatniej chwili. Pomijając globalne ocieplenie, które wywróciło polskie lato do góry nogami, Arabia wykonała pierwszy krok, aby uratować swoją gospadarkę. Jak narazie czciciele Mahometa wydawali większość pieniędzy na religię i wszystko co się z nią wiązało. Cierpiały na tym nie tylko kobiety arabskie, ale i cały kraj. Może brak ropy sprawi, że Arabia zmieni się na lepsze.
01.09.2011 23:52 piko
Kto wie, może ktoś w polskich władzach przeczyta ten artykuł i zada sobie pytanie: skoro Arabia Saudyjska widzi ze swoimi ogromnymi zasobami ropy to może my też powinniśmy pomyśleć na serio o energii odnawialnej? Można pomarzyć, bo pewnie większość jest zbyt zajęta robieniem planów jak wykorzystać łapówki za zezwolenia na wydobycie gazu łupkowego.
01.09.2011 23:59 gupol
No no, mało kto kładzie tak duży nacisk na dobrostan żeńskiej połowy saudyjskiego społeczeństwa. to dobrze, też jestem fanem arabskich kobiet hehe. ale gwoli ścisłości arabia saudyjska- w przeciwieństwie do maroka- nie jest państwem afrykańskim. Do tego w tym artykule brakuje jednej ważnej rzeczy: konkretów.
1) jaki procent energia odnawialna stanowi dziś w tym kraju?
2) kiedy te inwestycje się rozpoczną i jak dużo megawatów można zainstalować za te 100 mld $ i w jakim czasie?
teraz można podywagować czy w czasie najbliższej recesji gdy ceny za baryłkę spadną do 40$, saudyjczycy nadal będą tak chętni do finansowania tak potężnych inwestycji. podobno król abdullach buduje teraz 500 tys mieszkań dla swych obywateli- ZA DARMO!. to będzie kosztowało 3 razy tyle co inwestycje w solary. wszystko po to by młodzi saudyjczycy nie myśleli o protestach. słyszałem też że saudyjczycy wydobywają rocznie 80 mld metrów sześciennych gazu ziemnego ale nie eksportują nic, a nawet sprowadzaja trochę od przyjaciół z kataru...pewnie używaja go do zastapienia ropy wszędzie gdzie sie da. hmmm, coś słabo im to wychodzi. i nic dziwnego, jeśli cena ropy na stacjach wynosi 40 centów a do elektrowni - 7 centów za galon. jak oni chcą uczynić energię słoneczną konkurencyjną wobec prawie darmowej ropy bez podniesienia cen paliw kopalnych?(oczywiście podniesienie cen ropy wywołało by rewolucję). żeby to zrobić będą musieli rozdawać drogie instalacje solarne prawie za darmo. oczywiście wszystko pokryje skarb państwa dzięki przychodom z ropy. to mogłoby się udać gdyby cena powyżej 100$ za baryłkę stabilnie trzymała się przez najbliższe kilka lat a globalny popyt mimo to by nie spadł. mało realne założenie. obywatele arabi saudyjskiej przeżyją wielki szok gdy okaże się że skarbiec króla abdullaha jednak ma dno a na tym świecie nie ma nic za darmo, tak jak inwestorzy giełdowi gdy ewidentne stanie się że 12 mbd możliwości wydobywczych to bajki z mchu i paproci.
I fajnie że saudyjczycy zabrali się za energie słoneczną ale powinni zacząć przynajmniej 10 lat temu. teraz... no może nie że jest już za późno ale los tego kraju jest przesądzony- czeka go droga tunezji, libii, egiptu i syrii. a nas- spory szok naftowy.
18.09.2011 14:16 Mezalians
Arabia Saudyjska nie leży w Afryce, a ilości gazu ziemnego nie liczy się w baryłkach.
22.11.2011 21:39 JtSVgPCYpCkcPWspHty
Ah yes, nciley put, everyone.