Ciepła woda morska zagraża lodowcom

Coraz cieplejsze wody oceanów będą topić pokrywy lodowe Grenlandii i Antarktydy szybciej niż pierwotnie sądzono – wynika z analiz naukowców z University of Arizona. Wiąże się z tym rosnący poziom mórz.

Lodowiec

Lodowiec. Fot. Mateusz Moskalik

Badanie oparte na 19 nowoczesnych modelach klimatycznych pokazuje, jak globalne ocieplenie będzie wpływało na topnienie pokryw lodowych w trakcie obecnego i kolejnego stulecia. Wyniki opublikowano w magazynie "Nature Geoscience".

Podpowierzchniowe warstwy oceanów otaczających polarne lodowce wraz z postępującym globalnym ociepleniem będą coraz cieplejsze – alarmują naukowcy. Pokrywy lodowe będą wystawione nie tylko na działanie ciepłego powietrza, ale i podmywane przez wodę o rosnącej temperaturze.

Większość badań skupiała się do tej pory jedynie na rosnących temperaturach powietrza. – Podgrzewanie oceanu jest równie istotne, bo woda ma większą pojemność cieplną niż powietrze – podkreślił prowadzący badanie prof. Jianjun Yin. – Jeśli położy się kostkę lodu w ciepłym pokoju, stopi się w kilka godzin. Ale jeśli umieści się ją w kubku z ciepłą wodą, zniknie w kilka minut.

Badacze z Arizony przewidują, że woda znajdująca się od 200 do 500 metrów pod powierzchnią oceanu do 2100 roku ogrzeje się średnio o 1 st. Celsjusza. W okolicy Grenlandii będzie to 2 st. Celsjusza, natomiast Antarktyda ucierpi mniej – temperatura wody wzrośnie tam tylko o 0,5 st. Celsjusza.

"Mamy dowód na to, że poziom mórz może wzrosnąć przed końcem stulecia o 1 metr, a potem jeszcze więcej" – dodał współautor badania prof. Jonathan T. Overpeck.

Naukowcy sugerują, że coraz cieplejsza woda oceaniczna będzie topiła podwodną część grenlandzkich lodowców. W rezultacie ich wierzchołki nie będą miały oparcia i będą wpadały do oceanu tworząc góry lodowe. Z kolei na Antarktydzie pokrywa lodowa tkwi na lądzie zanurzonym w wodzie. W związku z tym, jeśli pokrywa lodowa będzie topnieć, to jej krawędź pozostanie pod wodą i wtedy lód może zacząć się rozpadać.

Ekipa Yina będzie teraz pracować nad modelami klimatycznymi obrazującymi regionalne efekty ocieplenia powierzchni oceanów.

pl Źródło: Chrońmy Klimat

Komentarze

16.08.2011 22:57 adaś

Czytałem kiedyś, że gdyby przekręcić kulę ziemską tak,że Antarktyda byłaby na równiku to ,aby cały jej lód stopniał potrzeba ok 300 lat. Podawano również o ile wzrósłby poziom oceanów. Nie pamiętam, ale było to chyba kilkadziesiąt metrów. Antarktyda jest na razie na swoim miejscu. Myślę, że zanim poziom oceanów wzrośnie o 1 metr to skończy się ropa, albo obecna cywilizacja upadnie z innych powodów. Wszystko zacznie powoli wracać do normy... Ale właściwie co to jest norma. W epoce lodowcowej poziom oceanów był o wiele niższy, a w innych epokach wyższy o czym świadczą np pokłady kredy lub soli. Niestety współczesny człowiek za normę przyjmuje to co zastał na ziemi w okresie swojego krótkiego życia.
P.S. Dla zobrazowania proponuję skalę liniową 1mm=10lat. Na tej skali życie człowieka to 8mm, nasza era to 20,1cm a najstarsze skały na ziemi mają 4,5 miliarda lat co daje 450 kilometrów, odległość z Poznania do Terespola.

Dodaj komentarz

Kod
kalkulator symulator

Informacje

Portal współfinansowany ze środków Funduszu Inicjatyw Obywatelskich

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch, opieka merytoryczna DS Software.



logowanie | nowe konto