Być może IEA nie wie jak rozwiązać ten problem, lecz już nikt nie może jej oskarżać o to, że nie rozumie powagi sytuacji.
W swoim czerwcowym raporcie, IEA ostrzega, że jeśli OPEC nie zwiększy
wydobycia o co najmniej 1,5 mln b/d, światowe zapotrzebowanie przewyższy
podaż już w drugiej połowie obecnego roku. W obliczu braku wydobycia wystarczającego do zaspokojenia światowych potrzeb na poziomie 89 mln baryłek dziennie, ceny ropy mogą pójść tylko w jednym kierunku.

Wydobywanie ropy. Fot. Ray Harvey
Bez widoków na szybki koniec libijskiego konfliktu i w obliczu wybuchu przemocy w przeddzień zaplanowanego wycofania amerykańskich wojsk z Iraku, perspektywy podwyższenia produkcji przez OPEC są dość mgliste.
W tym samym czasie, narastające niedobory energii w Azji podniosą zapotrzebowanie na ropę, nawet gdy większość gospodarek kontynentu zwalnia, łącznie z dwiema największymi: Chinami i Japonią. Podczas gdy spowolnienie gospodarcze zwykle hamuje apetyt na ropę, obydwa kraje stoją dziś przed problemem ostrych niedoborów energii, które zmuszą je do spalania większych ilości ropy by wyrównać spadek w produkcji energii z innych źródeł.
W Chinach dotkliwe susze na początku roku ograniczyły możliwości hydroelektrowni, podczas gdy blisko dwie trzecie japońskich elektrowni atomowych jest obecnie - i będzie w przewidywalnej przyszłości - wyłączonych z użycia, co zwiększa japoński apetyt na paliwo o setki tysięcy baryłek dziennie.
Przy cenach ropy, przekraczających poziom 100$ za baryłkę od początku roku, niedobory paliwa i energii pojawiają się coraz częściej na całym świecie i zaczynają powodować ciężkie straty w gospodarce. Braki energii dosłownie zatrzymały już pakistańską gospodarkę. W międzyczasie japońskie firmy otrzymały nakaz redukcji zużycia energii o 15% tego lata. Chiny natomiast stoją w obliczu największych braków energii od 2004 roku, które to wywołały ogólne zakłócenia ekonomiczne.
W związku z brakiem równowagi na rynku, IEA ostrzega kierowców krajów OECD by przygotowali się na wyższe ceny paliw. Sugeruje też, że uwolni dodatkowe ilości ropy ze swych rezerw strategicznych by złagodzić dalszy wzrost cen. Ale biorąc pod uwagę jej ostatnią interwencję w postaci 60 mln baryłek dziennie, które obniżyły ceny ledwie przez tydzień, kolejne "zalanie" rynku ilością ropy, która zaspokoi światowy głód na około 16 godzin, nie na wiele się zda.
24.07.2011 8:35 n.g.
Mina mi zrzedła. Zastanawiam się, czy warto remontować samochód - miałem taki plan w tym tygodniu (blachy, zawieszenie). Może niedługo nie będzie mnie stać na paliwo. Już teraz na drobne zakupy itp jeżdżę rowerem. Wzrastające ceny paliw sprawiły, że ograniczam używanie samochodu.
24.07.2011 9:12 Devak
Jeżeli okaże się to prawdą, to w niedalekiej przyszłości rzeczywiście czekają nas "ciekawe" czasy
24.07.2011 17:34 Radosław
Codzinnie ćwiczę jazde rowerkiem, kiedyś może to być jedyny sposób ma dotarcie do pracy
24.07.2011 19:52 gupol
spoko, takie ceny nie utrzymaja się zbyt długo. jeśli paliwo dalej będzie drożeć to pod koniec roku globalna gospodarka znowu wejdzie w fazę recesji i cena ropy spadnie na pysk. byle byśmy tylko mieli jeszcze wtedy pracę, żeby mieć za co kupić to tanie paliwo:)
25.07.2011 14:12 thc
Nie no bez przesady. Z Chinami nie jest aż tak źle. http://www.energybulletin.net/stories/2011-07-25/peak-oil-review-july-25
W ciągu ostatnich dwu miesięcy, padały tam ulewne deszcze i produkcja prądu w hydroelektrowniach ostro skoczyła w górę. Do tego produkcja węgla zwiększyła się o ponad 12% w stosunku do roku ubiegłego i jak tak dalej pódzie to spalą 3,54 miliarda ton. niezły wynik.
27.07.2011 10:57 juziu8787
Ceny paliw masakra !! że na rynku jest niedobór zgadzam się w 100% mimo ze nie jestem ekonomistą ale podatki jakie płacimy na litrze paliwa to smiech ale z 2 strony o ile byłoby wieksze nasze zurzycie bez tych podatkow co znowu przekłada się na to ze w czasie największego niedoboru i najwyzszych cen nasze kochane PO moze obnizyc podatki i nam ulzyć ;) SMIECH <lol2>
12.08.2011 0:19 gupol
heh, co za świat. sytuacja zmienia się z miesiąca na miesiąc jak w kalejdoskopie. I ten artykuł powoli traci na aktualności:) obniżenie wiarygodności USA spowodowało spadki na giełdach a z nimi w dół poszły ceny ropy. spodziewane niedobory energii w chinach się nie zmaterializowały.chiński import ropy w lipcu był najniższy od października ub.r. w związku z "konserwacją" rafineri. to oznacza skok importu w sierpniu ale ropa już będzie tańsza więc chińczycy znowu górą;)saudyjczycy podnieśli wydobycie lipcu o 100 000 b/d. a najciekawsze jest to że wg EIA zapotrzebowanie na ropę spada i w lipcu nie było wyższe niż w maju;) przycięła też prognozy wzrostu na ten rok o 100tys b/d. w związku ze zwalniającym wzrostem światowej gospodarki rozważa też spadek popytu w 2012 z 1,6mln do 300tys b/d;) ale kto wie, za miesiąc wszystko może wyglądać całkiem inaczej:)