Gaz zabija zieloną energię w trwającej wojnie cenowej

Zataczająca coraz szerszy krąg rewolucja w przemyśle energetycznym, związana z wykorzystaniem gazu łupkowego, osłabia inicjatywy gospodarcze oparte o zastosowanie różnych źródeł energii odnawialnej.

Gaz zabija zieloną energię w trwającej wojnie cenowejJak zauważają analitycy rynku energetycznego i przedstawiciele kadry zarządzającej działającej w tej gałęzi przemysłu, dzieje się tak pomimo tego, iż spadające koszty korzystania z energii wiatrowej i słonecznej pozwalają tym nośnikom energii na wypieranie paliw kopalnych z niszowych obszarów rynku.

Ceny paneli fotowoltaicznych od początku bieżącego roku spadły o około 10 procent. Jednak jak powiedzieli dziennikarzom serwisu Reutera eksperci z branży energetycznej zebrani na szczycie dotyczącym zagadnień energetycznych i klimatycznych, rozszerzenie globalnej skali wykorzystania energii ze źródeł odnawialnych może być nie lada sztuką, gdyż zainteresowanie pozyskiwaniem relatywnie taniego gazu łupkowego zatacza coraz szersze kręgi, znacznie już wykraczające poza granice Stanów Zjednoczonych.

Problem polega na tym, że nowy „złoty wiek gazu” - nazwa wprowadzona do języka obiegowego przez Międzynarodową Agencję Energii (ang. International Energy Agency) – oznacza ogromną nadpodaż tego surowca, która wpływa także na sytuację w pokrewnych segmentach energetycznych.

Jak zauważył Jeff Currie, szef działu analiz rynków surowcowych w banku inwestycyjnym Goldman Sachs, „(…)ekonomika przedsięwzięć opartych o wykorzystanie odnawialnych źródeł energii jest pozbawiana sensu przez występującą obecnie nadpodaż gazu w skali globalnej”.

Jak zauważył John Rowe, prezes amerykańskiego przedsiębiorstwa energetycznego Exelon Corporation, budowa nowych elektrowni spalających gaz łupkowy jest o połowę tańsza niż budowa nowych elektrowni jądrowych i znacznie tańsza niż budowa elektrowni wiatrowych lub słonecznych o tych samych zdolnościach produkcyjnych.

Zdaniem Fatih’a Birol’a, głównego ekonomisty Międzynarodowej Agencji Energii, kryzys energetyczny związany z trzęsieniem ziemi w Japonii i katastrofą elektrowni jądrowej Fukushima spowodował, iż niektóre kraje odchodzą od swoich wcześniej opracowanych programów rozwoju energetyki atomowej i skłaniają się w stronę wdrożenia rozwiązań opartych o wykorzystanie węgla, gazu oraz odnawialnych źródeł energii.

Peter Csoregh, zarządzający funduszem inwestycyjnym Robeco Natural Resource Equities, zajmującym się surowcami naturalnymi, wypowiedział następujące słowa: „Kiedy Niemcy mówią, iż zamierzają korzystać z alternatywnych źródeł energii, to po prostu tego nie widzę. Jeżeli kraj ten faktycznie planuje przestawić się z energii atomowej na energię słoneczną, to wdrożenie takich rozwiązań będzie ich kosztowało 20 razy więcej”.

pl Więcej: Onet.pl

Komentarze

13.07.2011 20:00 gupol

globalna nadpodaż gazu to niestety dość "ulotna" sprawa:) 20% gazu wydobywanego na świecie konsumują stany. amerykanie intensywnie eksploatuja swoje zasoby gazu łupkowego i tylko dzięki temu gaz jest tani. jeszcze kilka lat temu budowali terminale lng do odbioru gazu z kataru i innych takich miejsc które znacząco rozbudowały moce wydobywcze. teraz są moce, nie ma głównego odbiorcy. amerykanie oczywiscie sięgają po złoża najłatwiej dostępne i najtańsze w eksploatacji których naprawdę jest niewiele. na tej podstawie wysnuwa się wnioski o nieprzebranych ilościach taniego gazu. nikt też nie mówi o tym że tempo spadku wydobycia złóż gazu po osiagnięciu szczytu jest katastrofalne. oparcie na nim energetyki jest jeszcze bardziej ryzykowne niż uzależnienie od ropy naftowej.

14.07.2011 10:16 Adi

Gupol, co rozumiesz pod stwierdzeniem "tempo spadku wydobycia po osiągnięciu szczytu jest katastrofalne? Wydobycie kończy się w tydzień, rok, czy 10 lat?

15.07.2011 0:20 gupol

http://www.energybulletin.net/stories/2011-06-16/shale-gas-not-game-changer-after-all
o ile na początku wydobycia ilości gazu są bardzo duże, to zwykle maleją o 60-80 % w ciągu pierwszego roku eksploatacji. scenariusz "zbiornik". wyobrażasz sobie taki spadek wydobycia w przypadku ropy?

16.07.2011 15:14 Adi

Tak szybki spadek wydobycia ropy byłby zbawienny dla Ziemi i być może dla przetrwania ludzkości. A to dlatego, że nie zdążylibyśmy zdewastować, zanieczyścić i ogabić Ziemi z reszty surowców, jak choćby drewno. Ci co przeżyją mieliby większe szanse ułożyć wszystko od nowa. To konkluzja moich rozważań, czy lepiej żeby ropa skończyła się szybko czy w dłuższym okresie.

16.07.2011 21:31 guol

ośmielę się niezgodzić. tak nagłe zakończenie korzystania z ropy doprowadziłoby do wojen, głodu, masowej dewastacji środowiska i śmierci 6,5 miliarda kudzi w ciągu kilkudziesięciu lat bez szans na przeprowadzenie jakichkolwiek prób zmiany ustroju i budowy nowej ekonomii.ale na to potrzebny jest czas.

19.07.2011 0:00 Adi

Coż, nie każda dyskusja prowadzi do ujednolicenia poglądów.

Dodaj komentarz

Kod
kalkulator symulator

Informacje

Portal współfinansowany ze środków Funduszu Inicjatyw Obywatelskich

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch, opieka merytoryczna DS Software.



logowanie | nowe konto