IMS zapowiada dynamiczny wzrost sprzedaży paneli PV

Gwałtowny spadek cen paneli słonecznych spowoduje dynamiczny rozwój globalnej branży solarnej w drugiej połowie 2011 roku – zapowiada IMS Research.

panel3-sxc IMS zapowiada dynamiczny wzrost sprzedaży paneli PV Firma konsultingowa specjalizująca się w monitorowaniu światowego rynku fotowoltaiki prognozuje, że w III i IV kwartale tego roku wzrost sprzedaży paneli PV na świecie wyniesie 30%. Dzięki temu, zdaniem IMS, sprzedaż modułów fotowoltaicznych w skali roku może osiągnąć poziom 23 gigawatów.

Tymczasem analitycy rynku PV w Commerzbanku zapowiadają, że całoroczna sprzedaż modułów na świecie wyniesie ok. 20-21 GW.

– Jeszcze kilka miesięcy temu ceny paneli solarnych kształtowały się na poziomie 1,5-1,6€/W, a obecnie obserwujemy spadek do poziomu 1-1,05€ – komentował podczas targów Intersolar 2011 Ben Lynch, analityk Commerzbanku.

– Tak jak zakładaliśmy, ceny modułów PV w pierwszej połowie 2011 spadały w niewiarygodnie szybkim tempie – komentuje Sam Wilkinson z IMS Research. – Zaobserwowaliśmy, że uznani producenci sprzedają swoje panele w cenie nawet 1,02€/W. Tak znaczący spadek cen w połączeniu z wycofaniem się z redukcji stawek feed-in tariff przez rząd Niemiec spowoduje ożywienie rynku PV – dodaje.

Prognozowane ożywienie na niemieckim rynku solarnym jest postrzegane przez analityków rynku fotowoltaicznego jako kluczowy czynnik przemawiający za poprawą kondycji globalnej branży PV.

pl Źródło: ChrońmyKlimat

Komentarze

13.07.2011 1:11 gupol

no, to super. ożywienie na rynku PV się przyda. byleby nie było któtkotrwałe jak ożywienie gospodarcze i wzrost zapotrzebowania na energię w zeszłym roku. swoją drogą, fotovolty są strasznie niewydajne. dużo lepsza opcja to CSP (http://en.wikipedia.org/wiki/Concentrated_solar_power) i w to trzeba inwestować, zwłaszcza w krajach OPEC. lepsze to niż budowanie tam elektrowni jądrowych.

15.07.2011 18:11 lolo

"lepsze to niż budowanie tam elektrowni jądrowych."

Chyba w marnowaniu pieniędzy :P

16.07.2011 21:39 gupol

lepiej marnować pieniądze na import ropy i misje "stabilizacyjne"? problemem świata arabskiego jest bieda i beznadzieja marnej egzystencji na marginesie cywilizacji. nie trzeba być muzułmaninem żeby wybrać samobójstwo niż życie w takich warunkach, zwłaszcza jeśli to poprawi byt własnej rodziny. terroryzm nie bierze się znikąd. bez poprawy sytuacji socjalnej , choćby dostarczenie głupiego prądu, można sporo zaoszczędzić. kwestia solidarności energetycznej nabiera dziś szczególnego znaczenia.

Dodaj komentarz

Kod
kalkulator symulator

Informacje

Portal współfinansowany ze środków Funduszu Inicjatyw Obywatelskich

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch, opieka merytoryczna DS Software.



logowanie | nowe konto