Wyzwanie niewiary

W ostatnim czasie okazało się, że Unia Europejska po raz kolejny zaskoczyła Polskę swoją polityką, tym razem w sprawie klimatu. Europa dwóch prędkości to termin jak najbardziej właściwy w odniesieniu do Polskiej polityki klimatycznej (Polska występuje w roli ślimaka). Otóż Polska polityki w zakresie klimatu i energii praktycznie nie wypracowała, a decyzje klimatyczno-energetyczne zbyt często zależą od siły i głębokości wiary. 

Wyzwanie niewieryEuropa pokazała twarz urzędnika, który konsekwentnie mówi: naprawdę postanowiliśmy, że do roku 2050 emisje dwutlenku węgla w Europie będą znikome. Z polskiej perspektywy urzędnik ten zawsze był szaleńcem. Przecież Polska na węglu stoi, przecież musimy produkować energię z węgla żeby górnicy mogli fedrować. Co się stanie z naszymi kopalniami? Nie wierzymy w to, że ktoś będzie taki głupi, żeby zrezygnować z taniego węgla na rzecz... no właśnie... nawet nie wiemy czego.

Ten nasz brak wiary nie pozwala nam zobaczyć wysiłku innych krajów, które strategicznie zrezygnowały z węgla już dawno temu. Zadajmy sobie pytanie – czy można wyobrazić sobie Skandynawię bez węgla? (odpowiedź: można) Czy można wyobrazić sobie Francję bez węgla? (odpowiedź: można) Czy można sobie wyobrazić Hiszpanię i Wielką Brytanie bez węgla? (odpowiedź: trudno, ale też można) A zatem: 3 razy Tak: można!!!!! Te kraje poniosły już (lub planują ponieść) ogromne koszty transformacji swoich gospodarek. I chcą konsekwentnie realizować swój plan – do roku 2050 zero emisji.

Tylko, że to nie jest nasz, polski plan. My nie podzielamy tej wizji świata. Nie wierzymy w politykę Kkimatyczną, którą sami żeśmy uchwalili. Ten brak wiary sprawia, że nie potrafimy się skutecznie porozumieć z innymi krajami, które wierzą w tę politykę, ba, nawet mają z nią związane jakieś plany. No i dzisiaj mamy ciekawą sytuację. Europa pierwszej prędkości wsiada właśnie do pociągu “cel 2050”.

Niektórzy kupili bilet już dawno (Skandynawowie i Francuzi), inni pewnie kupią bilet u konduktora (Anglicy i Niemcy). Pociąg powoli rusza, a my stoimy na peronie i krzyczymy: przecież nie tak miało być. Nie zostawimy naszych górników i kopalń, a poza tym nie mamy kasy na bilet. A dobrze ubrany Brukselczyk (nowa narodowość europejska) po angielsku i francusku jednocześnie, stojąc na stopniu odjeżdżającego pociągu powie: "szanowni Państwo, ale przecież myśmy się umówili... "A my, cali w tym węglu, odpowiemy: "ale, ale ... myśmy nie wierzyli, że pociąg odjedzie..."

Brak wiary i wiedzy są kluczem do zrozumienia działań rządu. Zatem jak brzmi obecne europejskie wyznanie wiary, w co wierzy Europa, co ją kręci, dokąd zmierza? Europa wierzy w swoją politykę klimatyczną i konsekwentnie stawia sobie ambitne cele. I można sobie wyobrazić, że jeżeli będzie równie zdecydowana jak obecnie, i że jeżeli reszta świata w ciągu najbliższych lat do jej wysiłków sie przyłączy, to w roku 2050 w Europie nie będzie emisji dwutlenku węgla.

Jeżeli miałbym się zakładać, to dałbym Europie jakieś 60-80% szans na powodzenie. Dlaczego tak dużo? Otóż dlatego, że w sprawie klimatu mamy do czynienia ze zjawiskiem lawiny, kuli śnieżnej. Dosłownie kilka lat temu dwutlenek węgla nie był nawet uznawany za zanieczyszczenie, a dzisiaj jest wrogiem numer jeden. I moim zdaniem nie wynika to jedynie ze strachu przed huraganami, powodziami i innymi plagami, które mogą nas nawiedzić. Otóż trzeba sobie powiedzieć jasno: spalanie rzadkich zasobów, które za kilka lat się wyczerpią jest głupie. Cała ludzkość postępuje głupio i beztrosko spalając zasoby, których już pewnie nigdy nie uda się odbudować (nigdy nie mów nigdy...). To tak, jakby siedzieć sobie w pubie i podpalać papierosa banknotami, wcześniej przeznaczonymi na konsumpcję. Odejście od paliw kopalnych oznacza dla świata stabilność. Za tę stabilność zapłacimy ogromną cenę. Na przykład energia z baterii słonecznych kosztuje około 5-10 razy drożej niż energia z węgla, energia z wiatru kosztuje 2-3 razy drożej, podobnie energia atomowa. Odejście od paliw kopalnych kosztuje i będzie kosztować. A zatem zapytam: czy wierzysz? Czy możliwa jest Europa bez Kadafiego i Gazpromu? Moim osobistym zdaniem będzie nas to dużo kosztować, ale może warto.

Jeżeli w ramach wyznania wiary powiemy: tak, w 2050 możliwe jest praktycznie wyeliminowanie emisji dwutlenku węgla, to od razu trzeba zadać sobie pytanie w jaki sposób. Narzędziami prowadzącymi do osiągnięcia celów będą prawo i ekonomia. Czy można sobie wyobrazić, że za 10–20 lat normy emisji CO2 będą bardzo restrykcyjne? (odpowiedź: można). A jeżeli tak, jeżeli wyobrazimy sobie świat, gdzie wszyscy będą pilnować aby nie wypuszczać dwutlenku węgla do atmosfery i gigantycznym kosztem wybudują elektronie wiatrowe i słoneczne, założą filtry lub zmniejszą konsumpcję, to gdzie wtedy będziemy my, z naszymi kopalniami i elektrowniami węglowymi? Czy będzie nas stać na siedzenie w pubie, dymienie i ostentacyjne podpalanie smrodliwych petów (elektrownie węglowe bez CCS) banknotami studolarowymi (cena uprawnień).

Wierzę, że scenariusz przewidujący drastyczne zmniejszenie emisji dwutlenku węgla jest możliwy. I trzeba jasno sobie powiedzieć – jego realizacja będzie bardzo droga. Jednak niewiara i niezauważanie determinacji innych krajów będzie nas pewnie kosztować jeszcze więcej. Na niewierze i niewiedzy wybudujemy kolejne elektrownie węglowe (nieprzygotowane do CCS) i będziemy bronić naszych koncernów (bo praktycznie tylko one zostały na polskim węglowym rynku) do ostatniej szychty.

Marek Zaborowski

Tekst pochodzi z "Aktualnych informacji dotyczących czystych technologii węglowych" przygotowanych przez Fundację Bellona Polska.

pl Źródło: ChrońmyKlimat

Komentarze

11.06.2011 2:59 gupol

nie żebym chciał usprawiedliwiać polską newiarę. zasoby węgla już nam się wyczerpują i starczy ich góra na 20 lat, ale porównywanie polski do krajów europy zachodniej jest trochę nie fair. jesteśmy krajem rozwijającym się, po traumatycznych przejściach. kiedy europa zachodnia się uprzemysławiała, byliśmy kolonią niemiec rosjii i austri. potem przeszła wojna 1914-1920 i zniszczyła resztki tego co wytworzyliśmy w zaborach, gdy tymczasem przemysł (zwłaszcza zbrojeniowy) na zachodzie rozkwitał. potem był kryzys 1929. z kolan zaczęliśmy się podnosić pod koniec lat 30tych ale niestety znowu wojna, ludobójstwo, masowa grabież. potem "wyzwolili" nas sowieci czyli po raz kolejny staliśmy się kolonią, tym razem w ramach RWPG. nie skorzystaliśmy z planu marshala, ZSRR miało własne plany co do naszej gospodarki. podczas gdy zachód europy beztrosko się bogacił- a jakże- dzięki paliwom kopalnym, my przez 40 lat klepaliśmy biedę. francja, UK, RFN rozwinęły sobie przy tym energię jądrową co teraz ułatwia im odejście od kopalin- szczególnie francjii. a u nas...nędza mozolnej, centralnie planowanej odbudowy. potem był gierek i jego długi za które trzeba było zapłacić stanem wojennym. kilka lat wojskowej dyktatury dokończyło dzieła zniszczenia. a teraz gdy wreszcie mamy szansę suwernnie się rozwijać i żyć na średniej europejskiej stopie, znowu trzeba zgiąć grzbiet pod ciężarem. jesteśmy w zupełnie innym miejscu niż zachód. trzeba to uwzględnić.jak wyemitujemy na głowę tyle CO2 ile w ciągu ostatnich 70 lat wyemitował statystyczny niemiec, francuz lub angol to będziemy mogli się wymądrzać:) kopaliny nie sa wieczne. szybko się wyczerpują. wkrótce ich EROEI tak spadnie że solary będą bardziej opłacalne. teraz trzeba wykorzystać ostatnie zasoby tanich węglowodorów- węgla i gazu łupkowego, do transformacjii energetycznej. ale moim zdaniem, zamiast kupować używane wiatraki od niemców, lepiej byłoby rozwinąć u nas reaktory LFTR. to jest prawdziwa przyszłość energetyki.

12.06.2011 6:49 kapucha

Gupol całkowita racja jakim prawem kraje zachodu zabraniają nam robić to co oni sami robili przez tyle lat. Jeśli tak bardzo chcą to niech pokryją koszta energii ze źródeł odnawialnych z własnej kieszeni a Polska będzie płaciła tylko to co by płaciał za energie z węgla.

12.06.2011 23:57 piko

Dziwnie dla mnie brzmią "historycznie" argumenty przeciwko planom Unii używane nagminnie przez polskich polityków i powtarzane tutaj w komentarzach. Jaki sens ma zdanie: "wojna zniszczyła resztki tego co wytworzyliśmy w zaborach"? To nie my wytworzyliśmy tylko nasi pra-pradziadkowie. Czy mam rozumieć, że ciężka dola Polaków od pierwszych zaborów do upadku komunizmu upoważnia nas, tzn. obecnie żyjących Polaków, do specjalnego traktowania? To może złożymy wniosek do rozpatrzenia przez matkę naturę, żeby zwolniła troszeczkę z tym globalnym ociepleniem bo nam się "należy" 150 lat beztroskiej i rozrzutnej egzystencji?

Takie argumenty są idiotyczne (choć niestety efektywne) niezależnie czy są robione w Polsce, w Indiach czy w Chinach. Najwyższy czas uzmysłowić sobie że wszyscy jedziemy na tym samym wózku. Pora kupić bilet na pociąg i czym prędzej wsiadać bo im dłużej czekamy tym gorszej klasy przedziały dla nas zostaną.

13.06.2011 12:00 Adam

Z jednej strony rząd nie zrobił nic, nie remontuje sieci energetycznej, nie tworzy mechanizmów do oszczędzania, nie stawia na energie odnawialną, ale faktem jest, ze wzrost cen prądu po 2013 zabije naszą gospodarkę

14.06.2011 0:16 gupol

więc argumenty historyczne brzmią dziwnie i idiotycznie...(może dla ignorantów o ciasnym umyśle i zarozumiałych bananowców). to samo mógłbym powiedzieć o porównaniach transformacji ekonomiczno energetycznej do kupowania biletu na pociag. gdyby wybór był tak prosty już dawno wszyscy byliby w tym pociągu. gdzie tu sprawiedliwośc? bogaci jada w pierwszej klasie i mówia do biednych: nie stać was? to nie nasz problem. a może powinni odstąpić nam swoje miejsca? albo chociać dać jakąs zniżkę? mowisz że wszyscy jedziemy na tym samym wózku a jednocześnie dzielisz pasażerów na klasy. lepszych i gorszych.jakim prawem? jeśli urodzisz się w biednej rodzinie- na 95% odziedziczysz biedę. a historyjki typu "od pucybuta do milionera" to bajki dla dzieci na otarcie łez. jeśli majątek twoich dziadków zniszczyła wojna, nie będziesz miał bogatych rodziców.jesteś pierwszy w kolejce do noszenia ciężarów przemian i zapłaty za nie. owszem, biednym należy się specjalne traktowanie, bo to nie ich wybór ani wina. ograniczenia emisji? jak najbardziej ale solidarnie. bez masowego wsparcia technologicznego i inwestycyjnego- transferu kapitału od bogatych do biednych- nic z tego nie wyjdzie. tymczasem wygląda na to że bogaci chcą się na transformacji zwyczajnie wzbogacić, pisząc reguły gry pod siebie, zgodnie z własnymi interesami.chcą utrzymać swoją przewagę, uzyskaną przecież dzięki paliwom kopalnym, by nadal wykorzystywać biedaków. byleby za dużo nie stracić ze swej hegemonii. stawiasz tych którzy są syci, dobrze uzbrojeni i chciwi za wzór? pamiętaj tylko że te wzorowe państwa to najwięksi konsumenci węgla, ropy, gazu i uranu na świecie. jednocześnie, najwięksi emiterzy CO2 na planecie. podejrzewam że zrezygnują z paliw kopalnych jako ostatni. liberalnie to się możemy co najwyżej wzajemnie powyżynać. w ramach zdrowej konkurencji, wolnorynkowej rywalizacji i przedsiębiorczości.

14.06.2011 11:21 DERYL

Nie będę się rozpisywał co do tematu bo forumowicz PIKO napisał to o czym myślałem i uważam tak samo, dodam jeszcze że nie powinno być zbyt łagodnej taryfy ulgowej dla polski ponieważ polska ma pieniądze, dużo pieniędzy, które idą na to na co nie trzeba tj. KK, nowe kościoły, nawet to euro 2012 w moim przekonaniu jest bezsensu mając jedną z najgorszych reprezentacji w europie będziemy mieć najnowocześniejsze stadiony na świecie. A w kwestii poprawy efektywności energetyki nie robimy zupełnie nic bo przecież kompanie węglowe nigdy na to nie pozwolą. Dodając do tego wielkie nadzieje polaków związane z gazem łupkowym doprowadzą do całkowitej degradacji środowiska naturalnego i gigantycznych emisji CO2, za które nasz kraj się nie wypłaci.

15.06.2011 1:01 piko

@Gupol: Użyłem trochę pochopnie słowa "idiotyczne" za co przepraszam. Niemniej nie widzę powodu żeby zmienić zdanie. Deryl przytoczył kilka dobrych przykładów, można dodać długą listę następnych w tym konkretnych danych statystycznych. Bardzo łatwo jest pokazać, że wizerunek "biednego Polaka zginającego grzbiet pod ciężarem wymagań Unii" jest argumentem bardzo naciągniętym, opartym na bardzo śliskich przesłankach i zawierającym sporą dozę hipokryzji.

Sugeruję też następujący link: http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_ecological_footprint z którego możesz się dowiedzieć że przeciętny Polak zużywa już ponad dwa razy więcej naturalnych zasobów niż nasz kraj ich posiada. Nasz deficyt jest jeszcze trochę mniejszy niż u "Angolów" lub Niemców ale już wyprzedziliśmy pod tym względem Austrię i Francję. Następny dowód że najwyższy czas wsiadać do pciągu.

17.06.2011 0:58 gupol

no dobra ale wsród 24 analizowanych państw UE polska zajmuje 20 miejsce w kategorii "ślad ekologiczny" więc że tak zażartuję, kto dla kogo powinien tu być wzorem do naśladowania hę? :) a co do śladu ekologicznego to zaskoczyła mnie ta mapa. zwłaszcza jeśli chodzi o dwa kraje: danię i bangladesz. dania siedzi w pierwszej klasie owego pociagu, mieszka tam nędzne 5 mln ludzi, kraj ten ma bodajże najwyższy odsetek energii elektrycznej produkowanej z wiatru- 20% a mimo to jej ślad jest kolosalny- jak belgii czy kuwejtu. tymczasem bangladesz gdzie mieszka 160 mln ludzi, kraj w którym jest najwyższa gęstość zaludnienia na świecie, gdzie prawie niema lasów i dzikich zwierząt- ma jeden z najsłabszych śladów ekologicznych. ciekawe są te kryteria. musicie jednak przyznać że wpolsce żyje się ciężej. np za średnia pensję polak może kupić 2 do 5 razy mniej paliwa niż niemiec, anglik czy luksemburczyk. konsumpcja kopalin per capita w tych krajach też bije nas na głowę więc o jakim pociągu mówimy. chcesz zostawiać mniejszy ślad ekologiczny?- musisz zbiednieć. nikomu się do tego nie spieszy a szczególnie bogatym. zresztą pod względem rozwoju ekonomicznego i poziomu konsumpcji już nigdy nie dogonimy krajów "starej UE" bo wykończy nas kryzys który da o sobie znać pod koniec roku. ale wtedy juz nie będziemy "zieloną wyspą". co ciekawe, żaden z was nie wyraził swej opini w sprawie sprawiedliwości "zielonych przemian". nie mówię tu tylko o polsce, w końcu jesteśmy 20 gospodarką swiata i 6 co do wielkości w UE;) ale są kraje biedniejsze. co z nimi?;)

Dodaj komentarz

Kod
kalkulator symulator

Informacje

Portal współfinansowany ze środków Funduszu Inicjatyw Obywatelskich

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch, opieka merytoryczna DS Software.



logowanie | nowe konto