IEA WEO 2010 – więdnący urzędowy optymizm

Bardzo interesująca jest ewolucja stanowiska Międzynarodowej Agencji Energetycznej IEA (International Energy Agency), agencji założonej w czasach kryzysu naftowego w 1974 przez kraje OECD – bogate kraje, będące największymi importerami ropy. Zadaniem IEA jest zapobieganie przerwom w dostawach ropy naftowej i dostarczanie informacji o statystykach dotyczących międzynarodowego rynku ropy i innych sektorów energetycznych.

W interesie rządów na rzecz których działa IEA leży, aby zasoby ropy były jak największe, perspektywy wydobycia były jak najbardziej różowe, a cena ropy jak najniższa. To właśnie chcą usłyszeć.

Co roku IEA publikuje raport „Przegląd Sytuacji Energetycznej Świata” (World Energy Outlook– WEO). Przyjrzyjmy się ewolucji raportów IEA w ostatnich latach. 

Z raportu na raport widzimy obniżanie się prognoz IEA.

Z raportu na raport widzimy obniżanie się prognoz IEA. 

Tak więc w kolejnych swoich raportach, IEA regularnie obniżała prognozy całkowitego światowego wydobycia ropy w roku 2030. W raporcie z 2009 roku IEA rzuciła dwie bomby

Przewidujemy wzrost zapotrzebowania na ropę na poziomie średnio 1% rocznie, z 85 mln baryłek dziennie w 2008 do 105 mln bbl/d w roku 2030. Cały wzrost pochodzi z krajów nienależących do OECD, zapotrzebowanie OECD spada.

Oznacza to, że IEA stwierdza, że ze względu na  silny wzrost popytu ze strony Chin, Indii i innych krajów rozwijających się, zużycie ropy w krajach OECD będzie spadać, na zawsze. Szczyt zapotrzebowania uprzemysłowionych krajów OECD na ropę jest już przeszłością – już nigdy w przyszłości nie osiągnie poziomu sprzed zeszłorocznego skoku cen ropy i początku kryzysu finansowego. To nie opinia Kowalskiego, tylko oficjalna prognoza agencji reprezentującej interesy krajów OECD. Prognoza ta de facto pozostaje w konflikcie z prawie wszystkimi narodowymi przewidywaniami zużycia energii w krajach członkowskich. Co na to Polska? Jak większość krajów OECD planuje wzrost zużycia ropy, i to bardzo znaczący. Wg rządowej Polityki Energetycznej Polski do Roku 2030, planujemy wzrost zużycia ropy ze 188 tysięcy baryłek w 2006 roku do 240 tysięcy w 2030 roku, czyli o ponad 27%!

Zacytowany akapit zawiera drugą bombę. Co oznacza stwierdzenie, że dostawy ropy spoza krajów kartelu OPEC od roku 2010 będą się kurczyć? Że wszystkie serwowane nam argumenty o technologii, coraz efektywniejszej eksploatacji złóż, złożach w Arktyce, Rosji, Kanadzie i Brazylii… właśnie stały się przeszłością. Wszystkie tereny leżące poza krajami OPEC (stanowiącymi niecałe 3% powierzchni planety), zostały tak wyeksploatowane, że wydobycie ropy jest w nieodwołalnym trendzie spadkowym.

Nic dziwnego, że raport zaczyna się słowami: „Światowy system energii znajduje się na rozdrożu. Obecne globalne trendy w produkcji i wykorzystaniu energii są niezrównoważone. To musi się zmienić. Przyszłość ludzkości zależy od tego, na ile skutecznie zmierzymy się z zapewnieniem energii i szybką transformacją do niskowęglowego, efektywnego i przyjaznego środowisku systemu jej produkcji. Potrzebna jest energetyczna rewolucja.”

Jak więc wygląda prognoza IEA na najbliższe lata? Według WEO 2009 tak:

prognoza IEA na najbliższe lata

A według WEO 2010?

Prognoza produkcji ropy wg IEA WEO 2010

Prognoza produkcji ropy wg IEA WEO 2010

W ciągu roku przewidywnia wydobycia ropy na rok 2030 zostały przeszacowane w dół z poziomu 105 do 94 milionów baryłek dziennie. Przewidywany wzrost wydobycia jest bardzo anemiczny – na poziomie 0,65% rocznie, co już samo w sobie oznacza, że podaż najprawdopodobniej nie nadąży za popytem. Ponadto wydobycie ropy już nigdy nie osiąga poziomu z roku 2008, a cały wzrost wydobycia pochodzi z ciekłych frakcji gazu ziemnego (Natural Gas Liquids – NGL) i złóż niekonwencjonalnych.

Co gorsza, bliższe przyjrzenie się stojącym za raportem założeniom robi wrażenie skalą jego optymizmu.

Ciemnoniebieskie pole to eksploatowane obecnie zasoby ropy. Wyczerpują się w tempie 4,5%. Obecny kryzys kredytowy spowodował spadek nakładów na utrzymanie pól, co może wpłynąć na przyspieszenie tempa spadku wydobycia.

Jasnoniebieskie pole to znane, ale nie eksploatowane obecnie zasoby ropy. IEA zakłada szybkie uruchomienie wydobycia z  użyciem najnowszych i najefektywniejszych technologii. Czyni też założenia, że zasoby ropy, które OPEC twierdzi że ma, są faktem, wszystkie kraje naftowe, od Nigerii, po Iran, Rosję i Wenezuelę otworzą szeroko drzwi przez zachodnimi koncernami naftowymi, oraz, że kryzys kredytowy i niskie ceny ropy czyniące eksploatację części złóż nieopłacalną nie będą ograniczać inwestycji.

Kolor błękitny to pola naftowe, które możemy odkryć. Biorąc pod uwagę dotychczasowy spadający trend w odkryciach, szanse na to, że w najbliższych dwóch dekadach odkryjemy i uruchomimy pola, które dadzą nam produkcję dwóch Arabii Saudyjskich są dość mizerne – trend odkryć musiałby się diametralnie zmienić. IEA zakłada, że w przeciągu najbliższych 25 lat odkryjemy nowe złoża zawierające 900 miliardów baryłek ropy. Jednak przy obecnym tempie odkryć na poziomie 10 miliardów baryłek rocznie (nie wspominając w ogóle o obecnym trendzie spadkowym) odkrycie takiej ilości ropy zajęłoby 90 lat! Ponadto to, co odkrywamy, leży w trudno dostępnych rejonach i możliwość szybkiego uruchomienia produkcji jest co najmniej problematyczna.

To była ropa. Nawet przy tych nadzwyczaj optymistycznych założeniach, raport IEA stwierdza, że światowy szczyt wydobycia ropy naftowej miał już miejsce w 2008 roku, a w przyszłości udaje się jedynie utrzymać wydobycie na trochę niższym poziomie.

Kolor fioletowy to ciekłe frakcje gazu ziemnego. To, co prezentuje IEA oznaczałoby zmianę dotychczasowego trendu. Eksploatujemy gaz z coraz starszych i mniejszych złóż – w obu tych przypadkach ilość frakcji ciekłych jest coraz mniejsza. Nowo eksploatowane pokłady gazu niekonwencjonalnego, które mają szansę na wzrost, również nie dają szans na pozyskiwanie frakcji ciekłych. No i każda baryłka NGL ma w sobie tylko 2/3 energii baryłki ropy, czego na wykresie nie widać. Nie widać też, że coraz większą część pozyskiwanej energii trzeba z powrotem inwestować w budowę infrastruktury do eksploatacji złóż o coraz niższym EROEI.

Mamy też pokazaną kolorem żółtym „ropę niekonwencjonalną”, szczególnie piaski roponośne. Prognoza IEA również przedstawia najbardziej optymistyczny scenariusz ich eksploatacji. Tymczasem już teraz ze względu na spadek cen ropy i trudności w finansowaniu, wiele projektów zostało zamkniętych. Żeby ruszyły i były opłacalne, potrzebna jest trzycyfrowa cena ropy. No, ale powiedzmy, że najbardziej agresywne plany Kanady i Wenezueli (ignorując zupełnie obecny upadek wenezuelskiego przemysłu naftowego) rzeczywiście dojdą do skutku.

Nawet przedstawiciele IEA przyznają, że świat jest znacznie bliższy wyczerpania zasobów ropy, niż przyznają to oficjalne zestawienia. Ostatnio jeden z wyższych rangą pracowników tej organizacji, stwierdził: „Teoria Oil Peak zyskuje poparcie w samym sercu światowego establishmentu energetycznego. W 2005 roku IEA publikowała przewidywania, że do roku 2030 dostawy paliw naftowych mogą sięgnąć nawet 120 milionów baryłek dziennie, była jednak zmuszona zredukować je w roku 2006 do poziomu 116 milionów baryłek, a w roku 2008 do poziomu 105 milionów baryłek. Te 120 mln baryłek zawsze było nonsensowną wartością, lecz nawet obecne liczby są znacznie wyższe od czegokolwiek, czego można realistycznie oczekiwać, i IEA o tym wie. Wielu wewnątrz organizacji uważa, że nawet utrzymanie dostaw ropy na poziomie 90-95 milionów baryłek na dzień będzie niemożliwe, jednak są obawy, że gdyby liczby zostały skorygowane w dół, to rynki finansowe ogarnęła by panika. A Amerykanie boją się zagrożenia swojej kontroli nad dostępem do zasobów ropy.”.

Inny starszy rangą reprezentant IEA, również pragnący zachować anonimowość, stwierdził: „kluczową zasadą obowiązującą w IEA było ‘nie drażnić Amerykanów’, jednak faktem jest, że na świecie nie ma tyle ropy, jak wcześniej twierdzono. Weszliśmy już w obszar Oil Peak. Uważam, że sytuacja jest naprawdę zła”.

Przedstawione przez pracowników IEA zarzuty stawiają pod znakiem zapytania dokładność i wiarygodność ostatniego raportu World Energy Outlook, który rządy na całym świecie, w tym i polski, wykorzystują do długoterminowego planowania swojej polityki energetycznej i klimatycznej.

IEA nie jest skłonna do przerysowywania problemu Oil Peak. Wręcz przeciwnie. Ostatnie wypowiedzi głównego ekonomisty IEA, Fatiha Birola, można więc uznać za naprawdę mocne stwierdzenia

„Katastrofalne niedobory ropy zagrażają odrodzeniu gospodarczemu. Większość wielkich pól naftowych na świecie przekroczyła swój szczyt wydobycia, a świat zmierza w kierunku katastrofalnego kryzysu energetycznego, który może sparaliżować ozdrowienie światowej gospodarki.”

„Społeczeństwo i wiele rządów wydaje się ignorować fakt, że ropa, na której zbudowana została współczesna cywilizacja, wyczerpuje się szybciej niż to przewidywano, a jej światowa produkcja prawdopodobnie w ciągu najbliższych 10 lat osiągnie szczyt. - co najmniej o dekadę wcześniej, niż przewidywało to większość rządów”.

"Im szybciej zaczniemy, tym lepiej, bo cały nasz system społeczno-gospodarczy bazuje na ropie, tak więc zmiana tego stanu będzie wymagać długiego czasu i olbrzymich inwestycji – a powinniśmy do tego podejść bardzo poważnie".

Komentarze

27.11.2010 2:45 wywrotowiec

dobra, wiemy już wszystko. peak energy to fakt, gospodarka tego nie przetrzyma. nie ma łatwodostepnych alternatyw. czy możemy się wreszcie skoncentrować na kontrolowanych przemianach porządku społecznego idących w kierunku egalitaryzmu? szlak mnie trafia na myśl że jak zwykle bedą cierpieć najbiedniejsi- ofiary wyzysku, a krezusi, bankierzy, plutokraci i inne plugastwo utuczone na ich krzywdzie, będzie dalej opływało w luksusy. jezusie niebieski, jak ja nienawidzę tych cholernych krwiopijców!! zniszczyć neoliberałów!!!

27.11.2010 10:31 Mściwoj (vel DDD)

Nie jest to niestety możliwe - walka z ludzką chciwością i żądzą władzy jest jak walka z Hydrą - po wycięciu w pień jednych krwiopijców przyjdą następni, wyrośli zresztą z dotychczasowych uciskanych. Musiałaby być karana drakońsko chciwość i nieróbstwo, ale tu znów będzie jakaś władza i to w dodatku totalitarna. W każdym razie zawsze znajdą się jednostki, które będzą chciały ustawić Ciebie i innych pod pręgieżem, chyba że sam staniesz się krwiopijcą. Oczywiście, żeby nie było niedomówień jestem jak najbardziej egalitarystą, jednak historia i rozwój ludzkości dotychczas i teraz (i to w okresie hiper dobrobytu !!) dowodzą, że niewolnictwo ma się dobrze, a wręcz rozkwita. Dlatego niestety czarno widzę perspektywę wprowadzenia egalitaryzmu.

27.11.2010 15:55 kawiar

A muzyka na Tytaniku gra dalej...

27.11.2010 18:01 wywrotowiec

nie wierzę że natura człowieka jest aż tak plugawa i diabelska. musi istnieć sposób żeby ulepszyć ten świat. a przynajmniej trzeba w to wierzyć. potężnych przemian społecznych nie unikniemy. tak czy owak czeka nas eksperyment społeczny. nie chce by znowu popełniono stare błędy. jeśli już to popełnijmy nowe:) dla tego właśnie uważam, ze nalezy wprowadzić egalitaryzm w oparciu o matriarchat albo przynajmniej o większy wpływ kobiet na życie społeczne. może unikniemy kilku wojen więcej. może to sie wydawać trochę wbrew naturze ale przecież istnieja takie społeczności w chinach, istniały w starożytności. jest szansa że w końcu uda nam sie pchnąć mechanizmy społeczne na właściwe tory. wojny, przemoc i agresja nie sa dobre dla nikogo. nie sprzyjaja rozwojowi. niestety w pierwszej fazie nie da sie ich uniknąć ale musi być sposób żeby utrwalić korzystne zmiany społeczne bez ryzyka wpadnięcia w totalitaryzm. nawet w ZSRR po rewolucjii październikowej panowała demokracja- przez jeden dzień ale zawsze. musimy już teraz myśleć o tym jak uniknać tamtych błędów.

28.11.2010 23:00 logic

Czyli można powoli mysleć o budowie samowystarczalnej wioski przetrwaniowej

05.12.2010 2:10 zibozur

tak mozna zaczac myslec o budowie takiej wioski przetrwaniowej a jeszcze lepiej o bunkrze.

05.12.2010 16:51 wywrotowiec

nie! nie!! nie!!! to jest ostateczność a właściwie droga do nikad. mamy szanse zmienić wszystko na lepsze i ustrzec się przed bolesnym upadkiem. nie wolno tracić nadziei! takie doomerskie myślenie jest równie groźne jak utrzymywanie wzrostu gospodarczego na siłe!

05.12.2010 22:55 logic

Czmu nie ? - w takiej wiosce przynajmniej ludzie by żyli ze sobą a nie obok siebie jak teraz.

05.12.2010 23:39 wywrotowiec

wioski owszem, bunkry nie:) a jak konkretnie ta wioska ma być urzadzona i jak wygladać? z elektrycznością czy bez? woda gruntowa czy kanalizacja? z przewaga pracy ludzkich i zwierzęcych mięśni czy maszyn?jak ma wygladać kwestia opieki zdrowotnej i edukacjii? no i jak będa dzielone owoce pracy ludzi?

07.12.2010 20:17 logic

Podobnie jak w XIX wieku

07.12.2010 23:01 wywrotowiec

aha, czyli XIX wieczny analfabetyzm, choroby, niedożywienie i oczywiście arystokratyczny wyzysk???!!! stać nas chyba na więcej co?:)

09.12.2010 22:30 logic

No niestety za mało surowców do wyzywienia tylu gąb.
A coś ty chciał - wille z 3 sypialniami na marsie i roboty jako służbe :D

10.12.2010 18:09 wywrotowiec

hehe aż tak źle jeszcze nie jest a tak dobrze nie będzie:)mamy spory potencjał do rozwoju. przy odpowiednim podziale dóbr i zmianie systemu społeczno-gospodarczego możemy stworzyć świat w którym da sie fajnie żyć. moze bez luksusów ale lepsze to niz MAD MAX i XIX wiek:)

10.12.2010 20:43 logic

Takie gadki to ja słysze w TV to jest zwykła demagogia to co muwisz - gdzie ten potencjał ? odpowiedni podział dubr mieliśmy za komuny i co z tego wyszło wszyscy wiemy - jakiej zmianie systemu na co ? na egalitaryzm tak ? a egalitaryzm to albo demokracja albo komunizm no to demokracje mamy a komunizm ćwiczyliśmy przez 50 lat i nic z tego nie wyszło.
To w takiej małej wiosce też sie da żyć bez luksusów całkiem fajnie - przynajmniej nie trzeba bedzie utrzymywać chmary urzendasów i odrazu bedzie wiadomo kto kradnie i kto sie opierdala.

12.12.2010 17:34 wywrotowiec

Ty naiwniaku. gówno Ci przyjdzie z tej twojej wioski jeśli wpadnie do niej paru agresywnych i głodnych gości z kałachami. zegniesz pokornie kark i będziesz dla nich pracował głupcze. system musi się zmienić tak czy inaczej. jeśli sami go zmienimy w sposób kontrolowany, może uda nam się przetrwać. jesli wybuchnie chaos, nawet wioski nic nie pomoga

12.12.2010 22:14 logic

Frajerze jesli ty przyjdziesz to na pewno odstrzelimy ci ten durny łeb - tak zmienimy go ale bez twoich pomysłów.

13.12.2010 23:47 wywrotowiec

hahaha. jeśli ktoś miał jeszcze jakieś watpliwości co do tego że władzę trzeba oddać kobietom, to po tym twoim wpisie chyba już ich nie ma. i kto tu chce strzelać ludziom w głowy? jesteś potworem logic:) do tego masz skłonności do tyranii i despotyzmu.łatwo poddajesz się destrukcyjnym emocjom. współczuje ludziom którzy będa mieszkać w tej twojej wiosce:) czerwoni khmerzy chętnie widzieli by cie w swoich szeregach.powiedz, w dzieciństwie lubiłeś dręczyć zwierzęta?:)

14.12.2010 0:48 logic

Ja nie toleruje tylko durniów takich jak ty co chcą zabierać jednym a dawać drugim.

14.12.2010 17:35 wywrotowiec

a ja nie toleruję tylko durniów co chcą zabierać biednym żeby dawać bogatym. Durniów, którym tak jak tobie, nie przeszkadza wyzysk, niesprawiedliwość, eksternalizacja kosztów, bogacenie się bogatych i ubożenie biednych, złodziejska prywatyzacja, pogoń za zyskiem za wszelką cenę i rabunkowa ekploatacja zasobów naturalnych.

14.12.2010 19:34 logic

Heh ale to wy do nas przychodzicie po robote
To trzeba nie dawać sie wyzyskiwać nie moja wina ze jesteś niezaradny.

16.12.2010 22:52 wywrotowiec

ty chyba naprawdę zamieniłeś sie z głupim na łby. pewnie niczego z tego nie zrozumiesz ale tak sie składa że system neoliberalny celowo wyklucza pewne grupy ludzi, zaniedbuje pewne obszary by zapewnić sobie stały dopływ taniej siły roboczej. to ludzie którzy ciężko harują za psie pieniądze u prywaciarzy, wytwarzaja kapitał który akumuluje się w mieście. czyniąc je jeszcze bogatszym napędza koło. i całe szczęście dla ciebie bo prowincja to źródło największej siły demograficznej. nie wiedzieć czemu miastowi nie chcą sie rozmnażać. pewnie przesyt,nihilizm i dekadencja kalecza dusze . ale weźmy system bankowy który jest podstawą neoliberalizmu. on celowo odrzuca ludzi którzy najbardziej potrzebują pieniędzy, nie dajac im wyboru. to najbogatsi tworzą prawo. kiedy im to pasuje- przestrzegają go. kiedy nie - mogą je bezkarnie łamać lub omijać. jeśli np sprywatyzujesz las z którego utrzymują się mieszkańcy okolicznych wsi i ustalisz prawo wg którego nie wolno im tam wejść, ale dasz im ofertę pracy-będą na ciebie pracować bo nie będa mieli innego wyjścia. ich praca (krzywda) uczyni cie krezusem. tak to dziś działa.
wiem że wykorzystywanie słabszych ludzi to chleb powszedni dla takich zdegenerowanych moralnie warszawiaków jak ty. uważasz to pewnie za dowód życiowej zaradności. ok, nie mam pretensjii. ale czemu sie oburzasz kiedy mówie o odebraniu niesprawiedliwie zdobytych dóbr bogaczom? czy rozwalenie łbów wyzyskiwaczom, bankierom itp plugastwu oraz przywrócenie sprawiedliwości nie jest dowodem życiowej zaradności biedaków?:)

17.12.2010 17:49 logic

Jesli ja sie zamieniłem z głupim na łby to ty sie zamieniłeś z ch....em na łby .
Zrozum że neoriberalizm i kapitalizm ( nie mylmy z korporaconizmem) mobilizuje tego biednego do roboty i do radzenia sobie a jak ktoś jest za głupi żeby sie dorobić to już siła wyzsza.
Miastowi nie mają czasu żeby sie rozmnażać bo muszą zarobić na 80% podatki.
Kto ma ten przesyt człowieku - 10% reszta zapierdala za 2500 brutto - myslisz że własny biznes to miody jakieś są ? - zwłaszcza w polsce gdzie ci zabierają 80% dochodu.
To jak ktoś ustali takie prawo że nie wolno wejść to trzeba wejść i zajebać co sie da - mamy kapitalizm każdy dba o swoje interesy i orze jak może.
To czemu ci ludzie sie dają wykorzystywać ? niech sami wykorzystują - wygra leprzy a ty byś chciał to prawnie zaraz sankcjonować i komune drugą wprowadzać.
To rozwalaj - to jest tak głupie co muwisz że aż strach
bogaci bankierzy zawsze znajdą enklawe gdzie sie urządzą za twoją kase i ich nie dostaniesz.
Wiec zrozum to człowieku że w interesie moim i twoim jest wywalczenie CZYSTEGO kapitalizmu - wtedy wszystko jest przejrzyste a nie socjalizmu z korporacjonizmem gdzie skorumpowane żądy finansują banksterów tak jak w UE czy USA.

19.12.2010 0:25 wywrotowiec

no dobra ale o co właściwie my sie spieramy? neoliberalizm ma same wady i jedna zaletę która bije je na głowe-dobrze się sprawdza gdy rośnie PKB. co prawda część ludzi zostaje wykluczona i zepchnięta na margines ale większości żyje sie coraz dostatniej. i dopóki rośnie PKB nikt nawet nie myśli o tym żeby coś w tym systemie zmieniać. niestety gdy wzrost się zatrzyma, neoliberalizm staje się źródłem masowej destrukcji społecznej. dlatego musimy go zmienić bo będzie po nas! mówisz że neoliberalizm mobilizuje biednego do roboty? pewnie tak jak bat dozorcy niewolnika. ja mówię że biednego wcale nie trzeba mobilizować do pracy. on sam sie zmobilizuje.wystarczy dać mu trochę wolności, możliwości rozwoju i równego startu. a poza tym nie ma ludzi głupich, sa co najwyżej chorzy i takim trzeba pomóc. ciesze sie wreszcie dostrzegłeś problem różnic społecznych. może jeszcze będą z ciebie ludzie:)no i powiedz na co idzie te 80% twojego dochodu?czy nie czujesz się okradany i wyzyskiwany?nie masz ochoty pracować na siebie a nie na tych cholernych biurokratów którzy robią nic?i dlaczego tylko 10% ma przesyt ,a reszta zapierdala za 2500 brutto? czy jesteś za leniwy i za głupi żeby być wśród tych 10%?a może jednak coś tu jest nie tak? i skad u ciebie ten bezsilny fatalizm? właśnie o to chodzi żeby nie dać się dymać bankierom, dostać ich, zabrać to co ukradli, dać im kawałek ziemi i niech się z tego utrzymają w ramach odkupienia win. co w tym niemożliwego? po prostu ludzie (tacy jak ty) mysla że bank ma własne pieniadze i że to od niego pożyczają, a to NIE PRAWDA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
gdyby ludzie wiedzieli jak to działa- rozerwaliby banksterów na strzępy.
a skoro zaczałeś mówić do rzeczy to napisz coś więcej na temat CZYSTEGO kapitalizmu jeśli potrafisz. wymień jego cechy. konkretnie. jak go widzisz w praktyce???

19.12.2010 13:39 logic

Spieramy sie o to że ty byś chciał socjalizmu dalej i wspierania tych wszystkich biednych a w tych czasach jeżeli wszysko pujdzie źle to jedyne wyjscie dla tych ludzi to podjęcie uprawy roli na wsi zeby sobie samemu wyprodukować żywność metodami naturalnymi. W czasach post Peak Oil i tak bedziez miał neoliberalizm - nikt nie bedzie egzekwował praw tych ludzi ani wypłacał im żdnych zasiłków bo niebedzie z czego.
Tak trzeba pomuc to pomagaj - załuż organizacje charytatywną i pomagaj ale niech wpłaty na te organizacje bedą dobrowolne a nie zabieranie prawnie komuś pod przymusem jak to ma miejsce teraz. Dać mu możliwosci rozwoju - no to dawaj ale za pieniądze dobrowolnie wpłacone a nie ciagane pod rygorem prwanym najczesciej z ludzi kturzy sami zarabiają po 2000 netto bo ci najbogatsi uciekają z podatkami i nic im nie zrobisz.
Jesli o mnie chodzi to ja nie daje sie okradac i poprostu nie place podatków ani zusów i mam spokuj :D - w miare rozkładu systemu coraz wiecej ludzie bedzie robić tak jak ja.
Zrozum dobry człowieku że ci bankierzy zwiną się w odpowiednim czasie w bezpieczne miejsce i nic im nie zrobisz.
Czysty kapitalizm = brak ingerencji państwa skorumpowanego w durzej czesci przez banksterów - to wszystko.

19.12.2010 13:56 logic

Po za tym kolego Neoliberalizm zakłada brak ingerencji państwa w gospodarkę - czyli sam się żadzisz sam decydujesz co produkujesz i komu sprzedajesz - nie musi być żadnego wzrostu PKB do tego.

20.12.2010 0:20 wywrotowiec

to nie biedni sa wspierani tylko bogaci!!! zrozum to wreszcie bo szlak mnie trafi. jeśli państwa upadna i biedni zostaną bez środków do życia to nie licz na to że bogaci gdzieś się uchowaja. mi nie chodzi o pieniadze bogaczy lecz o ich majątki- materialne pasywa i aktywa które posłużą społeczeństwu jako całości. inaczej będzie chaotyczna rewolucja. a po niej to już nie będzie neoliberalizm tylko neofeudalizm.
ok czyli jak ty właściwie widzisz problem:
1. przejścia od gospodarki rosnacej (gdzie ilość dóbr, usług i konsumpcji ciągle rośnie do gospodarki malejącej)
2. zmiany systemu monetarnego opartego na tworzeniu pieniędzy jako długu od którego wszyscy płacimy odsetki do systemu przystosowanego do nieuchronnie kurczacej się ekonomi.
3. konieczności dopasowania rynku pracy do nowych warunków tak, by zapobiec masowemu bezrobociu.
4. przejścia od "globalizacji" do "lokalizacji"
5. zastąpienia liniowego systemu wytwarzania i używania dóbr, systemem zrównoważonym.
?????????????????????????????????????

20.12.2010 20:21 logic

No to rub te rewolucje uwarzaj tylko żebyś nie został jej pierwszą ofiarą .
Nie bede już odpisywał na te twoje głupoty bo to nie ma sesu.
żegnam - cała przyjemność po twojej stronie
lepiej idź robić pranie nad żeke buuuhehehehhe

21.12.2010 0:29 wywrotowiec

zmęczony?:)mmm rozczarowałeś mnie.widzę że ten temat cię przerasta. uciekasz gdy zaczęło robić się ciekawie? myślałem że jeszcze pogawędzimy troszeczkę. fajnie się czytało te twoje teksty. połączenie błędów logicznych, stylistycznych i ortograficznych:) prawdziwa rzadkość. no chyba że ktoś jest jeszcze w szkole podstawowej:) cóż. wygląda na to że udało mi się cię przekonać:) powodzenia na egzaminie gimnazjalnym:)

16.08.2011 20:40 Vanat

A to widzieliście?

http://www.youtube.com/watch?v=RaNz3qS5WAo

Warto zobaczyć jak Birol mówi dziennikarce ABC, że Peak Oil już nastąpił w 2006 roku (2:23). Tłumaczy dziennikarce ideę PO tak jakby był jej zwolennikiem od lat :)

gra kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    Marcin Popkiewicz - notka biograficzna w TVN"O co chodzi"

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto