Merkel zapowiada rewolucję energetyczną

Kanclerz Angela Merkel przedstawiła nową koncepcję polityki energetycznej niemieckiego rządu, reklamując ją jako "rewolucję w dziedzinie zaopatrzenia w energię"

reaktor atomowy"Wejście w erę energii odnawialnej jest naszym właściwym celem, do którego chcemy się zbliżać wielkimi krokami i to w taki sposób, by energia w Niemczech pozostała w przystępnej cenie zarówno dla obywateli, jak i dla przedsiębiorców, oraz aby nie zagrażać miejscom pracy i dalszemu rozwojowi dobrobytu" - oświadczyła Merkel.

Według Merkel koncepcja polityki energetycznej do 2050 r. zawiera szereg działań, takich jak rozbudowa sieci energetycznych, badania nad technologiami magazynowania energii czy ocieplanie budynków. "Nasze zaopatrzenie w energię stanie się najwydajniejsze i najbardziej przyjazne dla środowiska na świecie" - oceniła niemiecka kanclerz.

Stopniowo zwiększany ma być udział energii odnawialnej: do 2020 r. ma ona stanowić 35 proc. zużycia prądu brutto, do 2030 r - 50 proc., do 2040 r - 65 proc., a w 2050 r - 80 proc.

Koncepcja nowej polityki energetycznej zakłada m.in. że 17 niemieckich elektrowni atomowych będzie pracować - w zależności od ich wieku - o 8 do 14 lat dłużej, niż przewidują obecne plany. Jest to najbardziej kontrowersyjna część koncepcji. Zgodnie z ustawą przyjętą jeszcze w 2002 r. przez rząd Gerharda Schroedera, w którym SDP była w koalicji z Zielonymi, z końcem 2021 r. reaktory atomowe miały być wyłączone.

Niemieckie media wyliczają, że jeśli plany rządu zostaną wdrożone, to ostatni reaktor przestanie pracować dopiero w 2040 r. Opublikowana we wtorek koncepcja przewiduje, że najstarsze reaktory, uruchomione przed 1980 r., będą pracować o 8 lat dłużej, a pozostałe - o 14 lat.

Marcin Popkiewicz

Komentarze

10.09.2010 22:59 gupol

hehe, jak słucham ( czytam ) takie wypowiedzi polityków to nie wytrzymuję ze śmiechu. do 2020 zdążą przejść jeszcze ze 2 fale kryzysu. ciekawe skąd pani merkel weźmie wtedy pieniądze. no tak , wtedy już nie będzie rządzić więc co ją to obchodzi:) niemcy przoduja na świecie w OZE i trzymam za nich kciuki ale wątpię żeby nawet oni sobie z tym poradzili bez duuużych powikłań. a jak im sie nie uda to nie ma nadziei- wszyscy marnie skończymy.

11.09.2010 8:45 zenland

No tak, ciekawe że nikt nie ma odwagi zmierzyć się z prawdziwym problemem. A problemem jesteśmy my sami, jesteśmy też tak naprawdę jedynym rozwiązaniem na rozwiązanie problemów które stworzyliśmy. Ciekawe czy kiedyś usłyszę od jakiegoś polityka że trzeba ograniczyć liczbę obywateli.....że może kontrola urodzeń powinna kierować nas na -2 procent a nie na plus 1,2. Gdyby na świecie zamiast tych 6,8 mld ludzi było by powiedzmy 1-2mld, skończyły by się problemy globalne. Natura miała by miejsce na odbudowanie dzikich lasów, odbudowanie puli genetycznej, nawet wchłonięcie części CO2. Co zostało z dawnego życie? Oprócz nas i naszych pól, naszych lasów monokulturowych. Czy kiedyś nasza ludzka mądrość przekroczy czające się w naszej podświadomości instynkty? Żeby uratować ten świat musimy stać się tylko ludźmi. ...się rozpisałem...

Dodaj komentarz

Kod
kalkulator symulator

Informacje

Portal współfinansowany ze środków Funduszu Inicjatyw Obywatelskich

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch, opieka merytoryczna DS Software.



logowanie | nowe konto