Nie ma to jak dla pokrzepienia serc cytat z naszego premiera Donalda, który przedstawiając z mównicy sejmowej założenia “Wieloletniego planu finansowego państwa 2010 – 2013″, zaprezentował swoją filozofię działania: “Reformy dla nas mają sens tylko wtedy, kiedy zachowując elementarną odpowiedzialność za budżet, dają ludziom satysfakcję z życia tu i teraz, a nie satysfakcję doktrynerom albo wyłącznie przyszłym generacjom. Czujemy się odpowiedzialni za ludzi, za Polaków, którzy żyją tu i teraz, a nie w dalekiej przyszłości”.
Całość artykułu w Rzeczypospolitej.
Cudownie. To właśnie ta logika prowadzi nas do największej katastrofy w dziejach – od rosnącego astronomicznie zadłużenia, które dzisiejszą konsumpcją obarczy przyszłe pokolenia, po żarłoczne marnowanie kurczących się zasobów nieodnawialnych i traktowanie środowiska jak śmietnik – to ostatnie zresztą dobrze koresponduje z opinią naszego premiera, że „Ochrona środowiska nie może kosztować”
Marcin Popkiewicz
10.09.2010 23:39 gupol
a jakże. chulaj dusza, za 20 lat nas nie będzie a przy korycie jest najfajniej. ostrzegałam Cię Dragon. takie właśnie mamy elity w kraju. a ten rzad to już całkiem woli PR od PRawdy. tak się właśnie zdobywa i utrzymuje władzę. ale może to nie ich wina. może politycy to po prostu ludzie którzy nie są po to by mówić jak jest tylko jak chcielibyśmy żeby było. a to paskudnie świadczy o nas, bo to my ich wybieramy. nikt nie chce słuchać złych wieści. ten kto straszy jest oszołomem, obciachowcem, dinozaurem lub jest niepoprawny politycznie. teraz wyobraź sobie że tacy ludzie rzadzą w całej europie, bo ten styl rzadzenia jest najskuteczniejszy, on nie powstał w polsce. i oni mają przewodzić ludziom w najcięższych czasach od II wojny światowej?to my będziemy musieli ich uczyć nowego podejścia, uświadomić, a potem i tak prowadzić za rękę.
11.09.2010 2:07 Dragon
Thx. To ja pisałem ten artykuł :) Widzę niestety, jakich mamy polityków. Macki mi opadają... Czasem czuję się jak kosmita, który przyleciał na na tę planetę, patrzy i nadziwić się nie może, co ludzie robią z tą perełką Ziemią.
Jednak nie w całej Europie wszyscy politycy są AŻ TACY. Niemcy czy Szwedzi mocno działają. Żebyśmy mieli taki plan odklejania się od paliw kopalnych jak np. Szwecja, albo takie inwestycje w OZE jak Niemcy. Czy to wystarczy, to inny temat. Ale tam COŚ, kurczę robią. A my NIC.
Może poziom polityków i to co mówią, to właśnie kwestia społeczeństwa, które wybiera i jego świadomości?
11.09.2010 19:33 gupol
z tymi szwedami i niemcami to ciężko powiedzieć. OZE sa zależne od paliw kopalnych jak embrion od macicy. bez pępowiny dostarczającej tlen,ochronę i pożywienie, przyjaznego, wodnego środowiska i ciepła- nie miałby szans. niewiemy czy OZE sa zdolne do samodzielnego życia ani nawet czy przetrwają chorobę matki;) nie chce być czarnowidzem ale nie wiem czy OZE nie sa używane właśnie jako narzędzie PR które ma uspokoić opinię publiczną. stworzyć iluzję bezpieczeństwa energetycznego. francja, niemcy i szwecja są bogatsze i lepiej rozwinięte niż polska a mimo to ich kryzys uderzył bardziej a wiatraki ,ogniwa słoneczne i energia jądrowa też ich nie uratowały.
11.09.2010 20:03 Dragon
Bo jak wiesz mamy "the perfect storm" - obecnie w całej konstelacji piramid, które zbudowaliśmy, napięta jest piramida finansowa i zderzenie pieniądza fiducjarnego z niemożnością wzrostu PKB, w każdym razie w gospodarkach uprzemysłowionych, w których populacja starzeje się i spada, a przemysł wyjechał do Chin. Na ten aspekt OZE nie pomogą, chyba że zrobić z tego megaprogram inwestycyjny, co mogłoby postawić gospodarkę na nogi. Ale to dłuższa opowieść...
12.09.2010 19:32 gupol
no, tylko że na mega program inwestycyjny potrzebne są...pieniądze, czyli...energia. a do tego- surowce do budowy OZE.i jednego i drugiego zaczyna brakować. podobno prawdziwy koszt czegokolwiek to to czego się wyrzekasz by to dostać. innymi słowy: jeśli wydasz kasę na jedną rzecz- nie wystarczy Ci na drugą. myśle że i pan tusk i reszta zaplutych elit wraz ze zgniłymi grupami interesów wolą dać ludziom igrzyska i chleb za wszelką cenę niż rzetelnie zmierzyć się z problemem. do zobaczenia na demonstracjach. grecja się schowa.