Przemysł Sfabrykowanych Wątpliwości [1/2]

W roku 1954 przemysł tytoniowy zorientował się, że ma poważny problem. W okresie pięciu lat opublikowanych zostało trzynaście opracowań naukowych wiążących raka płuc z paleniem. W obliczu narastającego zaniepokojenia społecznego wpływem palenia na zdrowie, przemysł tytoniowy musiał podjąć zdecydowane działania, aby ochronić swoje zyski i zatrzymać narastającą falę coraz bardziej niepokojących raportów naukowych. Koncerny tytoniowe zwróciły się o pomoc do jednej z pięciu największych firm public relations, Hill and Knowlton. Hill and Knowlton opracowali genialną kampanię PR mającą przekonać społeczeństwo, że palenie nie jest szkodliwe. Zachęcili przemysł tytoniowy do założenia swojej własnej organizacji badawczej, Radę Badania Tytoniu (Council for Tobacco Research  - CTR), która miała przedstawiać wyniki badań naukowych korzystne dla przemysłu, podkreślać wątpliwości w badaniach wiążących palenie z rakiem płuc i kwestionować wszelkie niezależne badania, których wyniki nie odpowiadały interesom firm tytoniowych.

Pal bez obaw!

Pal bez obaw!

CTR przez dziesięciolecia działało bardzo efektywnie, znacząco opóźniając i ograniczając regulacje na rynku produktów tytoniowych. David Michaels, epidemiolog z Uniwersytetu George'a Washingtona, będący kandydatem na stanowisko szefa Administracji Zdrowia i Bezpieczeństwa Zawodowego (Occupational Health and Safety Administration - OSHA), napisał w zeszłym roku doskonale udokumentowaną książkę "Ich Produktem są Wątpliwości: Jak Atak Korporacji na Naukę Zagraża Twojemu Zdrowiu". W książce napisał m.in.: "przemysł zrozumiał, że społeczeństwo nie jest w stanie rozróżnić dobrej i złej nauki. Wywołuj wątpliwości, niepewność, zdezorientowanie. Obrzucaj błotem ile wlezie niekorzystne dla palenia badania z założeniem, że część się przyklei. Kupisz sobie w ten sposób czas, wiele czasu." Tytuł książki Michaelsa pochodzi z notatki dyrektora firmy tytoniowej z 1969 roku: "Naszym produktem są wątpliwości, bo jest to najskuteczniejszy sposób na konkurowanie z 'dowodami rzeczowymi', które istnieją w świadomości ogółu społeczeństwa. To także sposób na stworzenie kontrowersji.". Hill and Knowlton, w imieniu przemysłu tytoniowego, założyli przemysł "Sfabrykowanych Wątpliwości".

Przemysł Sfabrykowanych Wątpliwości dorasta


Gdy sukces kampanii Sfabrykowanych Wątpliwości przeprowadzonej przez Hill and Knowlton stał się ewidentny, również inne gałęzie przemysłu wytwarzające niebezpieczne produkty wynajęły tą firmę, aby przeprowadziła dla nich podobne kampanie. W roku 1967, Hill and Knowlton pomógł koncernowi Johns-Manville, gigantowi przemysłu azbestowego, założyć Związek Informacji o Azbeście (Asbestos Information Association – AIA). Wyglądające bardzo oficjalnie AIA produkowało "wiarygodną naukę", kwestionującą powiązanie pomiędzy azbestem i chorobami płuc (według Światowej Organizacji Zdrowia, azbest nawet dziś zabija 90 000 ludzi rocznie). Producenci ołowiu, chlorku winylu, berylu i dioksyn również wynajęli Hill and Knowlton aby opracować strategi obrony swoich produktów i zwalczać liczne badania naukowe pokazujące, że ich produkty są szkodliwe dla zdrowia.

Do lat 80. XX wieku, przemysł Sfabrykowanych Wątpliwości stopniowo został zdominowany przez bardziej wyspecjalizowane firmy "obrony produktów" o niezależne przedsiębiorstwa działające jako "think tanki". Michaels w "Ich Produktem są Wątpliwości" napisał o specjalizowanych firmach "obrony produktów": "Zjadłszy zęby na tworzeniu niepewności dla koncernów tytoniowych, naukowcy w ChemRisk, Weinberg Group, Exponent, Inc., i innych podobnych firmach konsultingowych walczą teraz z agencjami regulującymi użycie innych produktów - działają na rzecz producentów benzenu, berylu, chromu, MTBE, nadchloranów, ftalanów i praktycznie każdego innego toksycznego związku chemicznego, o którym możemy usłyszeć w wiadomościach... Kwestie zdrowia publicznego nie leżą w kręgu zainteresowania tych firm. To nauka do wynajęcia. Kropka. Do tego jej uprawianie jest bardzo lukratywne."

Do wyspecjalizowanych firm "obrony produktów" dołączyły tzw. "think tanki". Otrzymują one pieniądze od producentów niebezpiecznych produktów a w zamian wytwarzają i rozpowszechniają "wiarygodną naukę" wspierającą produkty ich sponsorów, zwykle w imię wolności przedsiębiorstw i wolnego rynku. Think tanki takie, jak Fundacja George C. Marshalla, Competitive Enterprise Institute, Heartland Institute, czy SEPP (Science and Environmental Policy Project) dra Freda Singera od dziesięcioleci są aktywnymi graczami w przemyśle Sfabrykowanych Wątpliwości, produkując dezinformującą naukę i fałszywe kontrowersje, aby chronić profity swoich klientów, którzy wytwarzają niebezpieczne produkty.

Bitwa o Dziurę Ozonową

W roku 1975, przemysł chlorofluorowęglowodorów (CFC) zorientował się, że ma poważny problem. Rok wcześniej Sherry Rowland i Mario Molina, chemicy z Uniwersytetu Kalifornijskiego opublikowali raport naukowy ostrzegający, że wytwarzane przez ludzi freony mogą poważnie szkodzić powłoce ozonowej Ziemi. Ostrzegli, że utrata ozonu może znacząco zwiększyć ilość uszkadzającego komórki ultrafioletu UV-B docierającego do powierzchni Ziemi, w szczególności znacząco zwiększając liczbę raka skóry i katarakt. Chociaż nie zaobserwowano jeszcze wtedy utraty ozonu stratosferycznego, naukowcy stwierdzili, że stosowanie freonów powinno zostać zakazane.

Co zrobił przemysł CFC? Wynajął Hill and Knowlton, aby przygotowało kontratak. Kluczowym krokiem w każdej kampanii Sfabrykowanych Wątpliwości jest znalezienie szanowanego naukowca, który miał firmować te działania. Hill and Knowlton znalazł brytyjskiego naukowca Richarda Scorera, byłego redaktora International Journal of Air Pollution i autora  kilku książek poświęconych zanieczyszczeniom. Jeszcze w roku 1975, Scorer ruszył w trwający miesiąc objazd PR, rzucając gromy na Molinę i Rowlanda, nazywając ich "prorokami zagłady", i mówiąc, że "Jedyne, co dotychczas zebraliśmy, to masa teorii." Doceniając wysiłki Scorera, Hill and Knowlton wypuściło swój standardowy pakiet trików wypracowanych przez dziesięciolecia pracy na rzecz przemysłu tytoniowego:

•    Uruchom kampanie PR podając w wątpliwość dowody.
•    Przewiduj poważne konsekwencje ekonomiczne, ignoruj korzyści gospodarcze.
•    Wykorzystuj nierecenzowane publikacje naukowe i finansowanych przez przemysł naukowców, którzy nie publikują recenzowanych prac naukowych do wspierania swojego punktu widzenia.
•    Rozgłaszaj bezwartościowe badania i mity wspierające Twój punkt widzenia, jako fakty naukowe.
•    Wskazuj na znaczącą niepewność badań naukowych, a także pewność strat gospodarczych, jeśli podjęte zostaną zdecydowane działania.
•    Używaj wybranych lokalnych danych potwierdzających Twoje poglądy, ignoruj dowody światowe.
•    Dyskredytuj naukowców, mówiąc, że przedstawiają wątpliwe prognozy zagłady po to, aby otrzymać pieniądze na badania.
•    Dyskredytuj organizacje ochrony środowiska, mówiąc, że bezsensownie rozdymają problemy środowiskowe po to, aby realizować swoje cele ideologiczne.
•    Narzekaj, że to nie w porządku, aby podejmować działania regulacyjne w USA, bo wywoła to spadek konkurencyjności względem reszty świata.
•    Upieraj się, że zanim podjęte zostaną jakieś działania, potrzebne jest więcej badań.
•    Twierdź, że życie z konsekwencjami jest tańsze niż przeciwdziałanie.

Kampania zadziałała, a regulacje emisji freonów zostały opóźnione o wiele lat, czym Hill and Knowlton chwaliło się w dokumentach wewnętrznych. Hill and Knowlton udało się ograniczyć do minimum negatywną opinię społeczeństwa o wykorzystywaniu freonów, a także wpłynąć na poglądy przedstawiane w materiałach redakcyjnych wielu gazet.
 
Po wielu latach, w roku 1989 w życie wszedł Protokół Montrealski zakazujący używania freonów, a Molina i Rowland w roku 1995 zostali nagrodzeni Nagrodą Nobla. W uzasadnieniu nagrody można było przeczytać, że "pomogli ocalić Ziemię przed potencjalną katastrofą środowiskową".

Marcin Popkiewicz

Następny odcinek

Komentarze

06.09.2010 17:54 ll

Prosta rada zatem
jesli nie wiemy co jest prawda a co falszem, jesli pakuja w nas wszystko co chca....
badzmy dwa razy czujniejsi jesli "oni" mowia o czyms na duza skale ze cos jest dobre, kazdy widzi za czym ida pieniadze, kazdy moze wlasnym rozumem ocenic czy moze jest w tym cos z prawdy czy raczej pozory i falszerstwo,
zwylkym przykladem jest wielka bujda o piciu wody, jak to ona jest zdrowa i trzeba ja kupowac i pic tyle i tyle...... kazdy dietetyk powie ze woda nie jest najlepszym plynem do picia, wyplukuje mikroelementy, czysta woda wcale nie jest zdrowa, podobnie jak picie w duzych ilosciach sokow warzywno-owocowych czy jedzenie jogurtow owocowych, ale to tylko przyklady takiego "omamiania" spoleczenstwa, wplywu rynkowego, ....moj wykladowca mawial "nie ma czarnego PR" -nie, wlasnie jest, wszechobecny.....

08.02.2011 20:59 zibozur

A to za pewne dlatego ze wiekszosc spoleczenstwa jest leniwa a myslenie wymaga energi i czasu ktory lepiej spedzic przed telewizorem. dopiero w obliczu zgrozenie zdrowia lub zycia nadchodzi moment refleksji i powiedzenia " Ale ja byłem glupi" i zazwyczaj niestety jest juz za pozno

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto